24-letni kierowca BMW stracił prawo jazdy po kontroli przeprowadzonej przez radomską drogówkę. W obszarze zabudowanym jechał 135 km/h, czyli aż o 85 km/h szybciej, niż pozwalały przepisy. Policjantom tłumaczył, że chciał sprawdzić możliwości świeżo kupionego samochodu.
135 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało 50 km/h
Do zdarzenia doszło w środę, 26 sierpnia, na ulicy Kozienickiej w Radomiu. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji zatrzymali tam do kontroli 24-letniego kierowcę BMW.
Pomiar wykonany laserowym miernikiem wykazał 135 km/h w obszarze zabudowanym. Oznaczało to przekroczenie obowiązującego ograniczenia aż o 85 km/h.
Chciał sprawdzić świeżo kupione BMW
Podczas kontroli kierowca przedstawił policjantom dość proste wyjaśnienie. Jak przekazała KMP w Radomiu, mężczyzna twierdził, że chciał przetestować samochód, który dopiero co kupił.
Taki „test” okazał się kosztowny. Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości 24-latek otrzymał mandat w wysokości 2500 zł oraz 15 punktów karnych.
24-latek stracił prawo jazdy
Na mandacie i punktach konsekwencje się nie skończyły. Ze względu na przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h kierowca stracił również prawo jazdy.
Policja przypomina, że przy tak wysokiej prędkości wyraźnie skraca się czas dostępny na reakcję na nagłe zagrożenie, a jednocześnie wydłuża się droga potrzebna do zatrzymania pojazdu. Szczególne znaczenie ma to w mieście, gdzie kierowca może w każdej chwili zetknąć się z pieszymi, rowerzystami i innymi uczestnikami ruchu.
Funkcjonariusze ponownie zaapelowali o przestrzeganie ograniczeń prędkości. Nadmierna prędkość pozostaje jednym z czynników prowadzących do najtragiczniejszych zdarzeń drogowych, a próbowanie możliwości samochodu na publicznej ulicy może zakończyć się znacznie gorzej niż mandatem i utratą dokumentu.






