Masz świetny węch? BMW zatrudnia specjalistów, którzy wąchają nowe samochody

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Charakterystyczny zapach nowego samochodu dla wielu kierowców jest synonimem luksusu i świeżości. BMW patrzy na niego zupełnie inaczej. Niemiecki producent zatrudnia specjalistów, którzy dosłownie wąchają materiały i całe samochody, aby ograniczyć niepożądane zapachy oraz emisję substancji chemicznych we wnętrzu.

Zapach pełen chemii

To, co powszechnie nazywamy zapachem nowego samochodu, nie jest specjalnie przygotowaną kompozycją zapachową. Powstaje przede wszystkim wskutek uwalniania lotnych związków organicznych (VOC) z materiałów zastosowanych w kabinie. Ich źródłem mogą być tworzywa sztuczne, kleje, uszczelki, wykładziny, tapicerka czy elementy deski rozdzielczej.

Wśród substancji, które mogą występować w powietrzu wewnątrz samochodu, znajdują się również formaldehyd i benzen. Oba związki są klasyfikowane jako rakotwórcze dla człowieka, choć samo wykrycie ich obecności nie oznacza automatycznie niebezpiecznego stężenia. Znaczenie mają przede wszystkim poziom ekspozycji, czas jej trwania i rodzaj substancji.

Jak opisuje amerykański Autoblog, BMW od lat rozwija metody pozwalające kontrolować zarówno zapach materiałów, jak i emitowane przez nie związki chemiczne. Celem nie jest stworzenie charakterystycznej woni premium, lecz uzyskanie wnętrza, w którym zapachy pozostają subtelne i nie przeszkadzają pasażerom.

Zawodowi specjaliści od zapachów

BMW prowadzi laboratorium zajmujące się zapachami w Monachium od 1999 roku. W 2014 roku podobny ośrodek uruchomiono w chińskim Shenyang. Pracujący tam specjaliści tworzą zespół określany jako „nose team”, czyli dosłownie zespół nosów.

Ich zadanie nie polega jednak wyłącznie na wąchaniu samochodów. Badania łączą ocenę ludzkiego węchu z analizą laboratoryjną, która pozwala sprawdzać emisję związków chemicznych z poszczególnych materiałów.

BMW iX4

fot. BMW

Procedura obejmuje trzy etapy. Najpierw badane są pojedyncze materiały, takie jak skóra, tkaniny, tworzywa sztuczne i kleje. Następnie kontroluje się większe elementy wyposażenia, między innymi fotele, deski rozdzielcze, panele drzwi oraz podsufitki. Ostatnim etapem jest ocena kompletnego samochodu.

Tak rozbudowany proces ma uzasadnienie. Materiał, który osobno nie wydziela nieprzyjemnego zapachu, może zachowywać się inaczej w połączeniu z pozostałymi elementami wnętrza. Dlatego wyniki badań pojedynczych komponentów nie wystarczają do oceny gotowego pojazdu.

Samochód trafia do komory

Jednym z najważniejszych czynników wpływających na emisję lotnych związków organicznych jest temperatura. Wysokie temperatury mogą zwiększać tempo uwalniania substancji z materiałów, dlatego BMW wykorzystuje podgrzewane komory badawcze, które pozwalają odtworzyć warunki panujące w mocno nagrzanym samochodzie.

Powietrze poddawane jest analizie chemicznej, a zapachy oceniają przeszkoleni specjaliści według ustalonych kryteriów. W ten sposób producent sprawdza nie tylko, czy zastosowane materiały spełniają wymagania dotyczące emisji, ale również jak będą odbierane przez użytkowników.

Nils Hesse, wiceprezes BMW odpowiedzialny za zrównoważony rozwój produktów, zwrócił uwagę w wypowiedzi przytoczonej przez Autoblog na znaczenie rzeczywistych warunków użytkowania:

Samochód nie istnieje w laboratorium, lecz razem ze swoimi pasażerami.

W praktyce oznacza to, że nawet pozytywny wynik badania materiału nie kończy procesu weryfikacji. Liczy się również zachowanie całego wnętrza podczas codziennej eksploatacji, zwłaszcza przy zmieniającej się temperaturze.

Nowe materiały zamiast skóry

BMW próbuje ograniczać emisję substancji chemicznych również poprzez odpowiedni dobór materiałów. Według producenta nowoczesne mikrowłókna stosowane w tapicerce mogą zmniejszać emisję lotnych związków organicznych, aldehydów oraz substancji powodujących osadzanie się nalotu na szybach.

Dodatkową zaletą takich materiałów jest brak białek pochodzenia zwierzęcego, które mogą uczestniczyć w procesach odpowiedzialnych za powstawanie niepożądanych zapachów podczas starzenia się naturalnej skóry.

Nie oznacza to jednak, że BMW chce całkowicie wyeliminować zapach skóry czy tkanin. Jak wynika z wcześniejszych materiałów dotyczących laboratoriów marki, producent dąży do tego, aby wnętrze pachniało naturalnie dla zastosowanych materiałów, ale bez intensywnych, drażniących nut.

BMW X5 przechodzi największą zmianę od lat. Będzie elektryczne, spalinowe, hybrydowe i wodorowe

fot. BMW

Zmiany dotyczą również innych elementów kabiny. W samochodach nowej generacji Neue Klasse część plastikowych osłon głośników zastąpiono stalowymi, ograniczając w ten sposób wykorzystanie tworzyw sztucznych w tych komponentach.

Filtracja w nowym iX3

Oprócz ograniczania emisji z materiałów BMW rozwija systemy oczyszczania powietrza. Przykładem jest elektryczny iX3 nowej generacji, wyposażony w wielostopniowy system filtracji Nano Filter.

Trzeba jednak rozróżnić dwie kwestie. Filtracja powietrza i ograniczanie emisji z wyposażenia wnętrza to odrębne działania. Sam filtr nie oznacza, że materiały zastosowane w kabinie przestają uwalniać lotne związki organiczne. Dlatego tak istotne są badania prowadzone jeszcze na etapie projektowania samochodu.

Co może zrobić kierowca?

Problem nie dotyczy wyłącznie BMW. Charakterystyczny zapach nowego samochodu występuje w pojazdach różnych producentów, ponieważ wynika z właściwości materiałów wykorzystywanych w motoryzacji.

Według danych przywoływanych przez Autoblog emisja części lotnych związków organicznych w nowych samochodach może zmniejszać się o około 20% tygodniowo. Nie jest to jednak uniwersalne tempo dla wszystkich substancji i pojazdów. Proces zależy między innymi od temperatury, rodzaju materiałów oraz sposobu użytkowania samochodu.

W praktyce warto regularnie wietrzyć nowy pojazd i unikać długotrwałego pozostawiania go w pełnym słońcu. Rozgrzana kabina sprzyja uwalnianiu związków chemicznych, a wentylacja pomaga ograniczać ich stężenie w powietrzu, którym oddychają pasażerowie.

Wymagania dotyczące jakości powietrza we wnętrzach samochodów różnią się w zależności od rynku. W Chinach obowiązują wymagania dotyczące badania substancji chemicznych w kabinie, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych nie ma jednego kompleksowego federalnego standardu regulującego jakość powietrza wewnątrz pojazdów.

Prace BMW pokazują, jak zmienia się podejście do projektowania samochodowych wnętrz. Jeszcze niedawno charakterystyczny zapach nowego auta mógł być postrzegany przede wszystkim jako element atrakcyjności produktu. Dziś producenci coraz większą uwagę poświęcają temu, jakie substancje odpowiadają za tę woń i jak ograniczyć ich obecność. Dla kierowcy może to oznaczać mniej intensywny zapach po odbiorze samochodu z salonu, ale potencjalnie lepszą jakość powietrza w kabinie.

O autorze

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Redaktor specjalizujący się w przepisach drogowych, prawach kierowców oraz praktycznych aspektach użytkowania samochodu. W swoich publikacjach analizuje regulacje i ich konsekwencje dla uczestników ruchu, opierając się na aktach prawnych, źródłach urzędowych oraz stanowiskach właściwych instytucji.Motoryzację postrzega zarówno przez pryzmat emocji, jak i codziennej użyteczności. Interesują go samochody sportowe, zwłaszcza modele napędzane silnikami V8, ale równie dużą wagę przywiązuje do kosztów eksploatacji, funkcjonalności i racjonalnego wyboru auta. Prywatnie marzy o Jaguarze F-Type SVR i wygodnym minivanie do podróży w większym gronie.

© 2026 MotoGuru.pl