Dodge Charger może wrócić z silnikiem V8. Szef marki podsyca plotki

Dodge coraz poważniej rozważa powrót silnika V8 Hemi do nowego Chargera. Po chłodnym przyjęciu wersji elektrycznej i umiarkowanym entuzjazmie wobec rzędowej „szóstki” Hurricane, marka znów kusi benzynową klasyką. Co więcej, sam prezes nie kryje, że platforma STLA Large jest w stanie zmieścić taki motor.

Jeszcze niedawno Dodge utrzymywał, że V8 w nowym Chargerze to pomysł z kategorii „science fiction” – podobno jednostka miała się po prostu nie zmieścić pod maską. Tyle że inżynierowie lubią udowadniać, że „niemożliwe” to kwestia chęci i odrobiny sprytu.
Powrót po spektakularnej wpadce
Rezygnacja z Hemi V8 okazała się dla Dodge’a strzałem w kolano. Klienci nie byli zachwyceni, a marka szybko wycofała się z tego ruchu, przywracając silnik najpierw do RAM-a, a później do Durango. Teraz naturalnym kolejnym krokiem wydaje się Charger.
Plotki o powrocie V8 przybrały na sile po premierze elektrycznego Chargera Daytona, który – delikatnie mówiąc – nie rozgrzał serc miłośników muscle carów. Nadchodząca wersja z silnikiem R6 Hurricane też nie wzbudza wielkich emocji, mimo że w topowej odmianie Scat Pack wyciska 550 KM.
„Nie zdziwcie się, jeśli się zmieści”
Matt McAlear, prezes Dodge’a, w rozmowie z Motor1 rzucił zdanie, które podsyciło spekulacje:
Nie zdziwcie się, jeśli się zmieści.
Szef podkreślił, że nowa platforma STLA Large była od początku projektowana z myślą o różnych napędach – od elektrycznych po spalinowe. McAlear nie ukrywa też, że powrót Donalda Trumpa do Białego Domu oznacza złagodzenie norm emisji w USA, co otwiera drogę do większej elastyczności w produkcji aut spalinowych.
Który V8 wróci?
W Durango dostępne są obecnie dwie jednostki Hemi: 5.7 o mocy 360 KM i 6.4 o mocy 475 KM. Logika podpowiada, że do Chargera trafiłaby ta druga – mocniejsza, bardziej pasująca do sportowego wizerunku. 
Problem w tym, że powrót V8 stworzyłby pewien paradoks. Topowa wersja R6 Hurricane Scat Pack oferuje więcej mocy niż 5.7 i jest bardzo blisko 6.4. W takim układzie sens miałby raczej spektakularny come back 6.2 Hellcata z kompresorem – ale tu pojawia się wyzwanie techniczne: czy uda się zmieścić doładowanie w ciasnej komorze silnika nowego Chargera?
Mustang patrzy
Nie jest tajemnicą, że głównym celem Dodge’a jest stawienie czoła Fordowi Mustangowi. W tej rywalizacji argument „mamy V8” ma nadal ogromną wagę. Jeśli Charger dostanie Hemi, będzie to sygnał, że marka chce walczyć nie tylko mocą, ale i legendą.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Mercedes postawi na polecenia zespołowe? Hamilton depcze po piętach

SEAT Ibiza 2027 wyceniony w Polsce. Leasing od 232 zł/msc

Maserati podkręca GranTurismo i GranCabrio. V6 Nettuno zostaje, Folgore też nie znika

Nowy elektryk Dacii zachowa znaną nazwę. Otrzyma jednak inne podstawy techniczne




















