MotoGuru.pl

Ford zdominował segment aut sportowych w 2020 r. – co szóste sprzedane auto to Mustang

Ford ma znakomitą passę. Okazuje się, że co szóstym samochodem sportowym sprzedawanym w 2020 roku na świecie był Mustang.

Jaki był rok 2020 – każdy wie. Większość chciałaby o nim zapomnieć, choć są i tacy, dla których poprzedni rok nie był wcale taki najgorszy. Należą do nich m.in. producenci respiratorów, maseczek medycznych, makaronu czy… Mustangów.

Według danych IHS Markit, zajmującego się zbieraniem i analizą danych, amerykański pony car w roku wybuchu pandemii COVID-19 zwiększył swój udział w światowy udział w rynku aut sportowych z 14,8 (w 2019 roku) do 15,1%. A to oznacza, że 1 na 6 tego typu modeli nosił na osłonie chłodnicy galopującego konia.

Obecnie w polskiej ofercie Mustanga znajdują się tylko odmiany z silnikiem 5.0 V8.

Hau Thai-Tang – specjalista ds. platform produkcyjnych i operacji w Fordzie – tak wyraził się o sukcesie Mustanga:

Entuzjaści Mustangów kochają swoje samochody i pokazali to po raz kolejny. W trudnym roku dla całej branży motoryzacyjnej z powodu globalnej pandemii, Mustang wypadł bardzo dobrze, zwiększając swój udział w globalnym segmencie samochodów sportowych.

I choć Mustang zwiększył swój udział w światowych rynkach, jego sprzedaż względem 2019 roku tak naprawdę spadła o 15% – z 72 489 do 61 090 sztuk. A to oznacza, że powodem, dla którego Ford może świętować swój sukces nie jest niespotykany wcześniej pęd klientów do jego salonów, tylko słabość innych.

Tradycyjnie największym rynkiem dla Mustanga były Stany Zjednoczone, gdzie sprzedano 3/4 produkcji. Najwięcej aut nabyli mieszkańcy Teksasu (8600 sztuk), Kalifornii (6200 sztuk) oraz Florydy (5864 sztuki). Ciekawostkę stanowią 3 rynki europejskie – węgierski, holenderski i duński – gdzie sprzedaż sportowego modelu Forda wzrosła względem 2019 roku.

Największym rynkiem zbytu dla Mustanga są Stany Zjednoczone.

W ubiegłym roku brylowały specjalne edycje Mustangów, w szczególności Shelby i Bullit, których udział w rynku wzrósł o 52,7%. Wynika to m.in. z faktu zaprzestania sprzedaży innych odmian, w tym Shelby’ego oraz GT350 i GT350R. Co istotne, w naszym kraju na początku 2021 roku z oferty Forda wycofano odmiany wprawiane przez silniki 4-cylindrowe, pozostawiając wyłącznie potężne 5.0 V8.

Co dalej? Mustang na razie pokazuje środkowy palec ekologom i fanom elektromobilności – oczywiście nie licząc wariantu Mach-E, który z prawdziwymi wersjami tego auta, no poza nazwą, nie ma wiele wspólnego. Pęd ku tak zwanemu zrównoważonemu rozwoju może sprawić, że nie będzie tego czynił jednak długo.

Póki co, cieszmy się, że takie samochody jeszcze są!