⏱️ 3 min.

Ford zatrudnia ponad 1000 osób, by zwiększyć produkcję F-150 po pożarze u dostawcy

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

27-10-2025 09:10
Ford zatrudnia ponad 1000 osób, by zwiększyć produkcję F-150 po pożarze u dostawcy

Ford ogłosił duże zwiększenie produkcji swoich najpopularniejszych pickupów F-150 i Super Duty, zapowiadając utworzenie ponad tysiąca nowych miejsc pracy w USA. Ruch ten ma na celu odzyskanie utraconych wolumenów po pożarze w zakładzie dostawcy aluminium oraz wzmocnienie pozycji marki w segmencie pełnowymiarowych pickupów.

Ford planuje wyprodukować w 2026 roku ponad 50 000 dodatkowych egzemplarzy modeli F-150 i Super Duty, co oznacza istotny wzrost mocy produkcyjnych w zakładach w Michigan i Kentucky. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na serię F, która od dekad pozostaje najlepiej sprzedającą się linią pojazdów w Stanach Zjednoczonych.

Reakcja na pożar i utracone dostawy aluminium

W tym miesiącu doszło do pożaru w fabryce aluminium firmy Novelis, kluczowego dostawcy dla Forda. Zdarzenie ograniczyło dostawy metalu wykorzystywanego do produkcji karoserii pickupów. Ford zapowiedział, że zwiększenie zatrudnienia i inwestycje mają pomóc w odzyskaniu utraconego tempa produkcji oraz w dalszym umacnianiu dominacji marki w segmencie pickupów.

Rozszerzenie zakładów i nowe inwestycje

W ramach planu rozbudowy Ford utworzy trzecią zmianę w zakładzie Dearborn Truck Plant w stanie Michigan, co oznacza około 1200 nowych miejsc pracy. Dodatkowo ponad 100 etatów powstanie w Kentucky Truck Plant w Louisville, gdzie producent zainwestuje około 60 mln dolarów (ok. 219 mln zł) w zwiększenie prędkości linii produkcyjnej i szkolenia pracowników. Jak podkreślił dyrektor operacyjny Forda, Kumar Galhotra, firma pozostaje zaangażowana we wspieranie amerykańskiej produkcji oraz współpracę ze związkiem zawodowym UAW, aby zapewnić nieprzerwaną produkcję „najpopularniejszego pojazdu w Ameryce – ciężarówek serii F”.

Strategiczny powrót do korzeni – paliwo zamiast prądu

Decyzja o zwiększeniu produkcji klasycznych odmian benzynowych i hybrydowych to również reakcja na spadek popytu na elektrycznego F-150 Lightninga. Ford przyznał, że sprzedaż wersji EV zwolniła mimo nowych ofert leasingowych i rabatów. Produkcja modelu Lightning pozostaje obecnie wstrzymana, a część pracowników przeniesiono do fabryk wytwarzających wersje spalinowe i hybrydowe.

Dzięki temu Ford może skoncentrować się na modelach o wysokiej marży i stałym popycie, które nadal stanowią trzon dochodów marki. Pickupy F-Series są nie tylko symbolem amerykańskiego rynku, ale też fundamentem finansowym koncernu.

Odbudowa po trudnym roku

Minione miesiące były dla Forda pełne wyzwań – od zakłóceń w łańcuchach dostaw po napięcia związkowe i cła. Zwiększenie zatrudnienia i inwestycje w krajowe zakłady mają podkreślić, że amerykańska produkcja wciąż jest priorytetem dla firmy, co podsumował Galhort:

To jasny sygnał, że przyszłość ciężarówek Forda – przynajmniej na razie – wciąż opiera się na silnikach spalinowych.

Ford, mimo ofensywy w segmencie elektryków, pokazuje, że to właśnie tradycyjne konstrukcje wciąż utrzymują pozycję lidera na rynku pickupów. Zapowiedziane działania mają zapewnić stabilność produkcji, bezpieczeństwo miejsc pracy i dalszy rozwój najbardziej dochodowej części działalności producenta.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl