Mrugali światłami, by ostrzec przed policją. Dron namierzył 47 kierowców

Adam Główka

Adam Główka

Policjanci z Myślenic wykorzystali drona do obserwowania kierowców ostrzegających innych przed kontrolą drogową za pomocą świateł drogowych. W ciągu jednego dnia ujawnili 47 takich przypadków, a każdy zakończył się mandatem w wysokości 200 zł i 4 punktami karnymi.

Policja obserwowała kierowców z powietrza

Akcja została przeprowadzona 30 września 2026 roku przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach. Działania prowadzono na terenie gmin Myślenice i Tokarnia, a ich celem było wykrywanie kierowców, którzy światłami drogowymi ostrzegali innych o znajdującym się w pobliżu patrolu.

Policjanci wykorzystali do tego drona. Obserwacja z powietrza pozwalała rejestrować zachowanie kierujących i analizować poszczególne przypadki używania świateł drogowych.

71 kontroli i 76 wykroczeń

Podczas działań funkcjonariusze skontrolowali 71 pojazdów i stwierdzili łącznie 76 wykroczeń. 47 kierowców zostało przyłapanych na niezgodnym z przepisami używaniu świateł drogowych w celu ostrzegania innych przed kontrolą.

Wobec tych osób zastosowano postępowanie mandatowe. Każdy z kierowców otrzymał 200 zł mandatu i 4 punkty karne.

Kiedy można używać świateł drogowych?

Zasady korzystania ze świateł drogowych określa art. 51 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Ich używanie niezgodnie z warunkami przewidzianymi w przepisach może stanowić wykroczenie.

Oznacza to, że popularne wśród kierowców krótkie „mrugnięcie długimi” nie jest obojętne z punktu widzenia przepisów, jeśli służy ostrzeganiu przed kontrolą. W opisanej akcji konsekwencją było 200 zł i 4 punkty karne.

Policja tłumaczy, dlaczego ściga takie zachowanie

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że ostrzeżony kierowca może zwolnić tylko w pobliżu patrolu, a po jego minięciu ponownie zacząć łamać przepisy. Policja wskazuje również, że nie wiadomo, komu przekazywane jest takie ostrzeżenie.

Może z niego skorzystać nie tylko kierowca jadący zbyt szybko, lecz także osoba prowadząca pod wpływem alkoholu lub środków odurzających albo sprawca innego przestępstwa, którego poszukują funkcjonariusze. Myślenicka policja argumentuje więc, że ostrzeganie przed kontrolą może utrudniać działania prowadzone na drodze.

Kiedy można „mrugać” światłami?

Samo krótkotrwałe użycie świateł drogowych nie jest zakazane. Zgodnie z obowiązującym art. 29 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym kierowca może użyć sygnału świetlnego, gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Jednocześnie przepisy zabraniają nadużywania takiego sygnału oraz ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których mogłoby dojść do oślepienia innych kierujących.

W praktyce oznacza to, że „mrugnięcie długimi” może być zgodne z prawem, jeśli rzeczywiście służy ostrzeżeniu przed zagrożeniem na drodze, np. niebezpieczną sytuacją wymagającą zwrócenia uwagi innego kierowcy. Przepisy nie przewidują natomiast sygnału świetlnego jako sposobu informowania o policyjnej kontroli. Jeżeli kierowca używa świateł w innym celu niż ostrzeganie o niebezpieczeństwie, policja może potraktować takie zachowanie jako nieprawidłowe używanie sygnału świetlnego.

Osobno art. 51 Prawa o ruchu drogowym reguluje normalne korzystanie ze świateł drogowych podczas jazdy. Od zmierzchu do świtu na nieoświetlonej drodze można ich używać zamiast świateł mijania albo razem z nimi, pod warunkiem że nie oślepiają innych uczestników ruchu. Kierowca musi przełączyć je na światła mijania m.in. przy zbliżaniu się do pojazdu jadącego z przeciwka oraz do pojazdu poprzedzającego, jeżeli jego kierowca mógłby zostać oślepiony.

Czyli najkrócej: mrugać można po to, by ostrzec o niebezpieczeństwie, ale nie wolno nadużywać sygnału ani oślepiać innych. Sam fakt, że na drodze stoi patrol, nie jest wskazanym w ustawie powodem do używania sygnału świetlnego.

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Od lat systematycznie śledzi rynek samochodowy, rozwój techniki motoryzacyjnej oraz publikacje branżowe. W swoich materiałach łączy analizę danych technicznych z praktycznymi obserwacjami zdobywanymi podczas jazdy i poznawania różnych samochodów.Szczególnie interesują go właściwości jezdne, konstrukcja pojazdów oraz zależności między rozwiązaniami inżynieryjnymi a zachowaniem auta na drodze. Zajmuje się również simracingiem, traktując go jako narzędzie rozwijania wiedzy o torach, technice jazdy i podstawach konfiguracji samochodu. W publikacjach stara się wyraźnie oddzielać subiektywne wrażenia od danych i informacji technicznych.

© 2026 MotoGuru.pl