Toyota Corolla może przejść w 2027 roku jedną z największych zmian w swojej historii. Trzon oferty nadal ma stanowić pełna hybryda, ale według nieoficjalnych informacji gama może po raz pierwszy objąć także hybrydę plug-in i samochód całkowicie elektryczny. Jednocześnie nowy podstawowy napęd ma zużywać nawet o 20% mniej paliwa.
Nie więcej mocy, lecz niższe spalanie
W przypadku podstawowej Corolli Toyota ma pozostać przy rozwiązaniu, które od lat jest jednym z filarów tego modelu. Pełna hybryda zostanie jednak gruntownie zmodernizowana, a priorytetem konstruktorów ma być poprawa efektywności zamiast wyraźnego zwiększania osiągów.
Według obecnych doniesień układ ma bazować na nowym, czterocylindrowym silniku benzynowym o pojemności 1,5 litra. Jednostka spalinowa ma rozwijać około 94 KM, a współpracujący z nią silnik elektryczny około 40 KM. Łączna moc układu jest szacowana na około 134 KM, a więc nie będzie to pogoń za coraz wyższymi wartościami.
Najważniejszą zmianą ma być zużycie paliwa niższe o 10-20% względem obecnej generacji. Dzisiejsza Corolla 1.8 Hybrid w wersji hatchback deklaruje od 4,4 l/100 km, więc na szali jest około 0,44-0,88 l/100 km. Konkretne wyniki przyszłej generacji nie są jednak jeszcze znane.
Corolla może otrzymać trzy rodzaje napędu
Znacznie ciekawiej robi się, gdy spojrzymy poza podstawową hybrydę. Dotychczasowe informacje wskazują, że Toyota rozważa wprowadzenie Corolli z napędem plug-in i większym akumulatorem, pozwalającym pokonywać dłuższe odcinki bez uruchamiania silnika benzynowego.
Jeszcze większym odejściem od dotychczasowej formuły byłaby Corolla całkowicie elektryczna. W jej przypadku mówi się o zasięgu przekraczającym 400 km oraz wersjach z jednym lub dwoma silnikami elektrycznymi, zależnie od rynku i konfiguracji. Pojawiają się również doniesienia o większych akumulatorach, które w przyszłości mogłyby pozwolić zbliżyć się do około 500 km zasięgu.
Nie wiadomo natomiast, czy w gamie pozostanie drugi, mocniejszy wariant klasycznej hybrydy. Wśród nieoficjalnych informacji pojawia się także możliwość zastosowania dodatkowego silnika elektrycznego przy tylnej osi, a tym samym napędu na cztery koła.
Koncept pokazał kierunek
Zmiany techniczne mają iść w parze z zupełnie nową stylistyką. Toyota pod koniec 2025 roku pokazała koncept zapowiadający przyszłą Corollę. Samochód otrzymał niższą, bardziej opływową sylwetkę, wyraźnie odcinającą się od obecnej generacji.
Seryjny model ma czerpać z rozwiązań pokazanych w prototypie, choć należy oczekiwać złagodzenia najbardziej radykalnych elementów. W Europie istotnymi odmianami nadwoziowymi powinny pozostać pięciodrzwiowy hatchback oraz kombi Touring Sports.
Zmiana ważna także dla Polski
Nowa generacja będzie miała szczególne znaczenie na naszym rynku. Od początku 2026 roku do końca sierpnia w Polsce zarejestrowano 16 120 egzemplarzy Corolli, o 1,81% więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. W całym ubiegłym roku zarejestrowano natomiast 23 487 sztuk.
Corolla zakończyła 2025 rok jako najczęściej rejestrowany nowy samochód osobowy w Polsce już piąty rok z rzędu. Skala zmian szykowanych na kolejną generację jest więc istotna nie tylko z perspektywy globalnej gamy Toyoty.
Debiut spodziewany w 2027 roku
Obecna, 12. generacja Corolli znajduje się w produkcji od 2018 roku. Jej następca jest spodziewany w 2027 roku, choć Toyota nie podała jeszcze oficjalnej daty premiery ani pełnej specyfikacji.
Jeżeli dotychczasowe informacje się potwierdzą, producent nie zrezygnuje z pełnej hybrydy, lecz zbuduje wokół Corolli znacznie szerszą gamę zelektryfikowanych napędów. W jednym modelu mogą spotkać się klasyczna hybryda, plug-in i napęd całkowicie elektryczny. Dla Corolli, która zadebiutowała w 1966 roku i osiągnęła globalną sprzedaż przekraczającą 57 mln egzemplarzy, byłaby to jedna z największych zmian w jej 60-letniej historii.






