MotoGuru.pl

Oto zupełnie nowe DS 4. Ma zawstydzić Audi A3 i Mercedesa klasy A

DS Automobiles pokazało zupełnie nowe DS 4, czyli hatchbacka premium, który ma być dostępny w dwóch wariantach – zwykłym, konkurującym m.in. z Audi A3 i Mercedesem klasy A – a także uterenowionym Cross, zaliczanym do tego samego segmentu, co Mercedes GLA.

Samochód oparto na przeprojektowanej platformie EMP2. Pod względem wizualnym DS 4 przypomina koncept Aero Sport Lounge – jest masywny i nowoczesny. Wszystkie zaprezentowane na zdjęciach egzemplarze wyróżniają się nowymi reflektorami DS Matrix LED Vision. Charakteru dodaje mnóstwo przetłoczeń, dwukolorowe nadwozie z kontrastującymi czarnymi elementami, mocno opadająca linia dachu, masywna przednia osłona chłodnicy, a także duże, 20-calowe felgi wypełniające nadkola. Zgodnie ze współczesnym trendem, tylne światła zostały połączone listwą. Najprawdopodobniej rury wydechowe w kształcie rombów to tylko atrapy w przypadku słabszych wariantów silnikowych.

Swój nowy produkt wszem i wobec zachwala Marion David, dyrektor ds. produktów w DS Automobiles:

DS 4 w zamyśle ma na nowo zdefiniować segment premium C. Skierowany jest do klientów, których przyciąga kształt nadwozia, łączący w sobie cechy SUV-a a la coupe oraz kompaktowego hatchbacka. Na każdym etapie jego projektowania kierowaliśmy się ideą atrakcyjności z perspektywy obu segmentów.

Jak przystało na klasę premium, DS 4 został wyposażony po zęby w najnowsze rozwiązania techniczne. Dysponuje zaawansowanym zawieszeniem aktywnym Active Scan, współpracującym z kamerą skanującą drogę przed pojazdem. Pozwala to na dostosowanie ustawień amortyzatorów praktycznie na bieżąco w celu jak najskuteczniejszego filtrowania nierówności. Podobać się może też ekran head-up, sprawiający wrażenie, jakby wyświetlał obraz (o przekątnej 21 cali) około 4 metrów przed szybą. Kropką nad i są aktywne systemy wsparcia kierowcy, zapewniające drugi poziom autonomii.

Design jest spójny, co oznacza, że wnętrze również zostało zaprojektowane z polotem, ale i utrzymane w nurcie minimalizmu. W oczy rzuca się 10-calowy, dotykowy ekran systemu multimedialnego, który wziął na siebie obsługę większości funkcji. Umożliwia także kontrolę za pomocą gestów i głosu. W kwestii wykończenia wnętrza klienci będą mogli wybierać między skórą Nappa, a Alcantarą, jak również detalami z drewna jesionowego lub kompozytu. 

W gamie silnikowej znajdziemy nowy napęd hybrydowy typu plug-in oraz gamę klasycznych jednostek benzynowych i wysokoprężnych. Ten pierwszy nosi nazwę E-Tense i łączy w sobie 1,6-litrowy silnik napędzany benzyną oraz jednostkę elektryczną o mocy 108 KM z akumulatorem litowo-jonowym o pojemności 12,4 kWh. Deklarowana maksymalna moc całego układu to 225 KM. Zasięg w trybie bezemisyjnym wynosi 50 kilometrów, według cyklu WTLP. 

Najmocniejszy wariant benzynowy także rozwija 225 KM Mniej wymagający klienci mogą zdecydować się na słabsze silniki PureTech o mocy 130 lub 180 KM. Spośród jednostek wysokoprężnych nie ma w czym przebierać – w ofercie znajduje się wyłącznie 130-konne BlueHDi. 

Można mieć wątpliwości czy odmiana o nazwie Cross zdobędzie serca klientów potencjalnie zainteresowanych choćby wspomnianym Mercedesem GLA. Po prostu ta wersja wydaje się być mało przekonująca, ponieważ względem zwykłego DS 4 ma różnic się jedynie matowymi dodatkami, relingami dachowymi oraz specjalnymi trybami jazdy. To może być za mało, szczególnie, że prześwit pozostanie bez zmian.

DS 4 do europejskich salonów trafi w czwartym kwartale 2021 roku.

DS 4 Cross:

DS 4 i szkice: