33-letni kierowca Daewoo próbował uniknąć odpowiedzialności w dość nietypowy sposób. Gdy zobaczył policyjny radiowóz, przesiadł się na tylne siedzenie samochodu. Szybko okazało się, że miał 2,5 promila alkoholu w organizmie, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a jego auto nie miało ważnego OC ani przeglądu technicznego.
Przesiadł się na tylne siedzenie, gdy zobaczył policjantów
Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października 2026 roku, na terenie powiatu ciechanowskiego w województwie mazowieckim. Około godziny 21:40 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie otrzymał zgłoszenie dotyczące kierowcy Daewoo, który miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu. Pojazd poruszał się ulicą Ciechanowską w miejscowości Sońsk.
Na miejsce skierowano patrol policji, który odnalazł wskazany samochód i zatrzymał go w miejscowości Koźniewo-Łysaki. Kierowca najwyraźniej uznał, że zdoła uniknąć konsekwencji, jeśli w ostatniej chwili zmieni miejsce w samochodzie. Na widok radiowozu przesiadł się na kanapę.
Manewr nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę 33-letniego mieszkańca powiatu ciechanowskiego, a badanie alkomatem wykazało 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. To jednak nie był koniec problemów mężczyzny.
Zakaz prowadzenia pojazdów i samochód bez OC
Podczas sprawdzania danych 33-latka w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Orzeczenie zostało wydane przez Sąd Rejonowy w Ciechanowie, co oznacza, że kierowca nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą.
Kontrola wykazała również nieprawidłowości dotyczące samego Daewoo. Samochód nie miał aktualnego obowiązkowego ubezpieczenia OC ani ważnego badania technicznego. Tym samym oprócz podejrzenia popełnienia przestępstw przez kierowcę ujawniono także naruszenia obowiązków związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu.
Policjanci zatrzymali 33-latka. Z informacji przekazanych przez mazowiecką policję wynika, że mężczyzna wkrótce ponownie odpowie przed sądem.
Grozi mu nawet 5 lat więzienia
Najpoważniejsze konsekwencje wiążą się z prowadzeniem samochodu w stanie nietrzeźwości pomimo obowiązującego zakazu sądowego. Za takie przestępstwo 33-latkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Ostateczną decyzję w sprawie odpowiedzialności i wymiaru kary podejmie sąd.
Osobną kwestią pozostaje brak obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz aktualnego badania technicznego samochodu. Są to naruszenia, które mogą skutkować dodatkowymi konsekwencjami niezależnie od postępowania karnego dotyczącego prowadzenia pojazdu.
W całej sprawie istotna jest również postawa świadka, który zawiadomił policję o podejrzanym zachowaniu kierowcy. To właśnie jego zgłoszenie umożliwiło funkcjonariuszom szybką interwencję. Policja przypomina, że niebezpieczne zachowania uczestników ruchu drogowego można zgłaszać pod numerem alarmowym 112, również anonimowo.






