Robert Kubica rozpoczął weekend wyścigowy w Barcelonie od najlepszego czasu w pierwszym treningu. Polski kierowca poprowadził Ferrari na szczyt tabeli wyników, wyprzedzając rywali w stawce Hypercar. To obiecujący początek przygotowań do sześciogodzinnego wyścigu, choć na ostateczny układ sił trzeba jeszcze poczekać.
Kubica nadał tempo w pierwszym treningu
Robert Kubica znalazł się na czele klasyfikacji pierwszej sesji treningowej przed 6 Hours of Barcelona. Polak uzyskał najlepszy czas okrążenia za kierownicą Ferrari, pokazując konkurencyjność samochodu już na początku weekendu wyścigowego.
Najlepszy wynik Kubicy oznacza, że to właśnie Ferrari z polskim kierowcą zakończyło otwierający trening na pierwszym miejscu. Rezultat jest szczególnie interesujący w kontekście rywalizacji w kategorii Hypercar, w której o końcowym sukcesie decydują nie tylko osiągi na pojedynczym okrążeniu, ale również tempo podczas długich przejazdów.
Ferrari z dobrym otwarciem weekendu
Pierwsza sesja treningowa pozwala zespołom przede wszystkim ocenić zachowanie samochodów i sprawdzić ustawienia przed dalszą częścią zawodów. Kierowcy pracują nad tempem na różnych poziomach obciążenia paliwem, a inżynierowie analizują zużycie opon oraz zachowanie samochodu w poszczególnych sektorach toru.
Dlatego pierwsze miejsce Kubicy nie przesądza jeszcze o przewadze Ferrari w kwalifikacjach i wyścigu. Poszczególne zespoły mogą realizować odmienne programy treningowe, co utrudnia bezpośrednie porównanie ich rzeczywistych możliwości.

fot. Renault Sport Formula One Team
Nie zmienia to faktu, że najlepszy czas w otwierającym treningu jest pozytywnym sygnałem dla ekipy Polaka. Ferrari pokazało, że potrafi osiągnąć konkurencyjne tempo na torze w Barcelonie, a kolejne sesje pozwolą ocenić, czy uda się je utrzymać.
Przed Kubicą sześciogodzinny wyścig
W wyścigach długodystansowych wynik treningu ma inne znaczenie niż w Formule 1. Samochód musi zachować odpowiednie osiągi przez wiele godzin, a o rezultacie decydują również strategia, niezawodność, sprawność postojów w alei serwisowej i tempo wszystkich kierowców załogi.
Barcelona stawia przed zespołami wymagania związane między innymi z zarządzaniem ogumieniem. Utrzymanie stabilnego tempa podczas kolejnych przejazdów może mieć większe znaczenie niż pojedyncze szybkie okrążenie.
Na razie Robert Kubica może jednak zaliczyć początek weekendu do udanych. Polak był najszybszy w pierwszym treningu, a Ferrari rozpoczęło przygotowania do sześciogodzinnej rywalizacji od miejsca na czele tabeli. Teraz kluczowe będzie potwierdzenie tej dyspozycji w kolejnych sesjach i podczas samego wyścigu.






