Robert Kubica dyktuje tempi w Barcelonie. Ferrari Polaka na czele stawki WEC

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Robert Kubica rozpoczął weekend wyścigowy w Barcelonie od najlepszego czasu w pierwszym treningu. Polski kierowca poprowadził Ferrari na szczyt tabeli wyników, wyprzedzając rywali w stawce Hypercar. To obiecujący początek przygotowań do sześciogodzinnego wyścigu, choć na ostateczny układ sił trzeba jeszcze poczekać.

Kubica nadał tempo w pierwszym treningu

Robert Kubica znalazł się na czele klasyfikacji pierwszej sesji treningowej przed 6 Hours of Barcelona. Polak uzyskał najlepszy czas okrążenia za kierownicą Ferrari, pokazując konkurencyjność samochodu już na początku weekendu wyścigowego.

Najlepszy wynik Kubicy oznacza, że to właśnie Ferrari z polskim kierowcą zakończyło otwierający trening na pierwszym miejscu. Rezultat jest szczególnie interesujący w kontekście rywalizacji w kategorii Hypercar, w której o końcowym sukcesie decydują nie tylko osiągi na pojedynczym okrążeniu, ale również tempo podczas długich przejazdów.

Ferrari z dobrym otwarciem weekendu

Pierwsza sesja treningowa pozwala zespołom przede wszystkim ocenić zachowanie samochodów i sprawdzić ustawienia przed dalszą częścią zawodów. Kierowcy pracują nad tempem na różnych poziomach obciążenia paliwem, a inżynierowie analizują zużycie opon oraz zachowanie samochodu w poszczególnych sektorach toru.

Dlatego pierwsze miejsce Kubicy nie przesądza jeszcze o przewadze Ferrari w kwalifikacjach i wyścigu. Poszczególne zespoły mogą realizować odmienne programy treningowe, co utrudnia bezpośrednie porównanie ich rzeczywistych możliwości.

Renault Sport Formula One Team Robert Kubica F1 FIA WEC

fot. Renault Sport Formula One Team

Nie zmienia to faktu, że najlepszy czas w otwierającym treningu jest pozytywnym sygnałem dla ekipy Polaka. Ferrari pokazało, że potrafi osiągnąć konkurencyjne tempo na torze w Barcelonie, a kolejne sesje pozwolą ocenić, czy uda się je utrzymać.

Przed Kubicą sześciogodzinny wyścig

W wyścigach długodystansowych wynik treningu ma inne znaczenie niż w Formule 1. Samochód musi zachować odpowiednie osiągi przez wiele godzin, a o rezultacie decydują również strategia, niezawodność, sprawność postojów w alei serwisowej i tempo wszystkich kierowców załogi.

Barcelona stawia przed zespołami wymagania związane między innymi z zarządzaniem ogumieniem. Utrzymanie stabilnego tempa podczas kolejnych przejazdów może mieć większe znaczenie niż pojedyncze szybkie okrążenie.

Na razie Robert Kubica może jednak zaliczyć początek weekendu do udanych. Polak był najszybszy w pierwszym treningu, a Ferrari rozpoczęło przygotowania do sześciogodzinnej rywalizacji od miejsca na czele tabeli. Teraz kluczowe będzie potwierdzenie tej dyspozycji w kolejnych sesjach i podczas samego wyścigu.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl