⏱️ 3 min.

Droga S1 przez Węgierską Górkę zmienia ruch na południu Polski. W wakacje jej znaczenie będzie większe

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

18-05-2026 10:05
droga S1 węgierska górka
fot. GDDKiA

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 szybko stało się jednym z najważniejszych szlaków w południowej Polsce. Od otwarcia 23 października 2025 r. trasą przejechało już ponad 2 mln pojazdów. W wakacje jej znaczenie będzie jeszcze większe, bo prowadzi w stronę Żywca i granicy ze Słowacją.

Nowy fragment S1 rozwiązał problem, który przez lata irytował kierowców jadących przez Beskid Żywiecki. Ruch tranzytowy został wyprowadzony z centrum Węgierskiej Górki i pobliskich miejscowości. Dla lokalnych mieszkańców oznacza to mniej hałasu, mniej spalin i większe bezpieczeństwo.

To nie jest zwykły kawałek ekspresówki

Budowa tej górskiej trasy trwała 6 lat. Jej skala dobrze pokazuje, dlaczego obejście Węgierskiej Górki uchodzi za jedną z bardziej wymagających inwestycji drogowych w Polsce. Ponad 85% trasy stanowią obiekty inżynierskie. Kierowcy przejeżdżają tu przez 2 tunele, 5 estakad i 3 mosty. Łączna długość estakad i mostów przekracza 2,3 km.

Najbardziej charakterystycznym elementem są dwa tunele o łącznej długości ponad 1,8 km. Pierwszy, dłuższy niż 830 m, przebija masyw Baraniej Góry. Drugi ma blisko 1000 m i prowadzi przez masyw Białożyńskiego Gronia.

Dwa tunele, osobne nawy i pełna kontrola ruchu

Każdy z tuneli składa się z dwóch niezależnych naw. Oznacza to osobną przestrzeń dla każdego kierunku ruchu, co zwiększa bezpieczeństwo i poprawia płynność przejazdu. GDDKiA wyposażyła tunele w monitoring, wentylację, odwodnienie oraz systemy zarządzania ruchem.

Obiekty powstały w technologii dostosowanej do trudnych warunków geologicznych Beskidu Żywieckiego. To ważne nie tylko z punktu widzenia wygody. Tunel w górach jest skomplikowanym systemem bezpieczeństwa, a nie tylko dziurą w skale z asfaltem. Tutaj technika pracuje cały czas, nawet gdy kierowca widzi tylko pas ruchu i ściany obiektu.

Droga do Słowacji bez starego wąskiego gardła

Odcinek Przybędza-Milówka jest częścią międzynarodowego korytarza transportowego łączącego Bałtyk i Adriatyk. W praktyce oznacza to, że z trasy korzystają nie tylko lokalni kierowcy, ale też ruch turystyczny i tranzytowy. GDDKiA liczy samochody wjeżdżające i wyjeżdżające z tuneli od dnia otwarcia.

Liczniki w obu kierunkach przekroczyły już po milionie pojazdów. Łącznie daje to ponad 2 mln przejazdów na obejściu Węgierskiej Górki. W czasie wakacyjnych wyjazdów ten odcinek będzie szczególnie istotny. S1 prowadzi w stronę granicy ze Słowacją, więc przejmie sporą część ruchu turystycznego z południa Polski.

W tunelu nie ma miejsca na fantazję

GDDKiA przypomina, że przed wjazdem do tunelu warto zdjąć okulary przeciwsłoneczne. Nagła zmiana oświetlenia może chwilowo pogorszyć widoczność, a w takim miejscu sekundy mają znaczenie. Kierowcy powinni też włączyć radio i wybrać stację nadającą komunikaty drogowe. W tunelu trzeba bezwzględnie stosować się do znaków, sygnalizacji świetlnej i ograniczeń prędkości.

Najważniejsza zasada jest prosta: w tunelu nie wolno się zatrzymywać, cofać ani zawracać. W razie awarii należy zatrzymać auto na pasie awaryjnym albo w zatoce, włączyć światła awaryjne, ustawić trójkąt i skorzystać z najbliższej niszy alarmowej.

S1 skraca nerwy, nie tylko przejazd

Nowy odcinek nie jest wyłącznie efektowną inwestycją z tunelami i estakadami. Jego największą zaletą jest usunięcie miejsca, które przez lata spowalniało ruch na ważnej trasie w stronę Słowacji. Dla kierowców oznacza to płynniejszą jazdę.

Dla mieszkańców Węgierskiej Górki i okolic – spokojniejsze miejscowości. A dla wakacyjnych podróżnych: mniej powodów, by zaczynać urlop od stania w korku między górami. Źródło: PortalSamorządowy.pl / GDDKiA

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl