Trzęsienie ziemi u dostawcy VW i Mercedesa. Do likwidacji 5 fabryk

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Niemiecki gigant motoryzacyjny Schaeffler zapowiedział zamknięcie pięciu zakładów w Europie i redukcję 3460 miejsc pracy. Firma dostarczająca podzespoły m.in. Volkswagenowi, BMW i Mercedesowi chce w ten sposób ograniczyć koszty w obliczu słabego popytu i rosnącej konkurencji. Największe cięcia obejmą Niemcy, gdzie zniknie ponad 2600 stanowisk.

Pięć zakładów do zamknięcia

Ogłoszony 3 listopada 2026 roku plan restrukturyzacji przewiduje likwidację czterech zakładów w Niemczech oraz jednego w Belgii. Wśród niemieckich lokalizacji znalazły się Berlin i Dortmund, a także dwa inne miasta w zachodniej części kraju. Redukcje zatrudnienia obejmą również zakłady we Francji i na Słowacji.

Łącznie Schaeffler zamierza zlikwidować 3460 stanowisk w 16 europejskich lokalizacjach. Z tej liczby około 2660 przypada na Niemcy, co odpowiada mniej więcej 9% zatrudnienia w podstawowych niemieckich strukturach firmy. Cały program ma zostać zrealizowany do końca 2028 roku.

Zmiany dotkną przede wszystkim pracowników produkcji oraz działów badawczo-rozwojowych. Schaeffler zatrudnia na świecie około 108 tys. osób, dlatego zapowiedziana redukcja odpowiada mniej więcej 3,2% globalnej załogi. Nie oznacza to jednak, że wszystkie stanowiska znikną natychmiast. Proces będzie rozłożony na kolejne dwa lata.

Problemy z napędami

Za decyzją stoją jednocześnie dwa niekorzystne zjawiska. Sprzedaż samochodów z silnikami spalinowymi słabnie, natomiast rozwój elektromobilności postępuje wolniej, niż wcześniej zakładali producenci podzespołów. Dla przedsiębiorstwa inwestującego w obie technologie oznacza to trudności z wykorzystaniem istniejących mocy produkcyjnych.

Schaeffler wytwarza między innymi łożyska, elementy układów napędowych oraz komponenty przeznaczone do samochodów elektrycznych. Jego działalność jest więc bezpośrednio uzależniona od zamówień producentów pojazdów i tempa zmian technologicznych w branży.

Problemy pogłębia konkurencja ze strony dostawców z Chin oraz wysokie koszty prowadzenia działalności w Niemczech. Według prezesa Schaefflera Klausa Rosenfelda koszty pracy w Niemczech są około 2,5 razy wyższe niż w innych krajach europejskich, z którymi firma porównuje swoją działalność produkcyjną.

Oszczędności za miliardy

Restrukturyzacja ma przynieść Schaefflerowi około 300 mln euro (ok. 1,33 mld zł) oszczędności rocznie, począwszy od 2030 roku. Wcześniej koncern będzie jednak musiał ponieść znaczące wydatki związane z realizacją programu.

Schaefller

for. Schaeffler

Jednorazowe koszty zmian oszacowano na około 480 mln euro (ok. 2,12 mld zł). Większość tej kwoty ma zostać ujęta w wynikach finansowych za 2026 rok. Oznacza to, że poprawa rentowności wynikająca z restrukturyzacji będzie widoczna dopiero w dłuższym okresie.

Cięcia obejmą także wynagrodzenia kadry zarządzającej. Członkowie zarządu mają otrzymywać o 10% mniej przez dwa lata. Firma przewiduje ponadto ograniczenie kosztów osobowych i uproszczenie struktury organizacyjnej.

Nowe kierunki działalności

Schaeffler nie zamierza jednak wyłącznie zmniejszać skali działalności. Część likwidowanych miejsc pracy ma zostać zrównoważona tworzeniem stanowisk w nowych obszarach, w tym w robotyce humanoidalnej i przemyśle obronnym. Koncern szuka w ten sposób możliwości rozwoju poza tradycyjnym rynkiem samochodowym.

Nie podano jednak, ile dokładnie nowych stanowisk powstanie ani w jakim stopniu zrekompensują one planowane zwolnienia. Nie ma również gwarancji, że pracownicy zamykanych zakładów będą mogli znaleźć zatrudnienie w nowych segmentach działalności.

Obecny program następuje po wcześniejszej restrukturyzacji ogłoszonej w listopadzie 2024 roku, która przewidywała redukcję 4700 miejsc pracy. Kolejna fala cięć pokazuje, że poprzednie działania nie wystarczyły do dostosowania przedsiębiorstwa do pogarszających się warunków rynkowych.

Kryzys niemieckiej motoryzacji

Schaeffler nie jest odosobnionym przypadkiem. Niemieccy producenci samochodów i części mierzą się z presją kosztową, konkurencją chińskich firm oraz koniecznością finansowania nowych technologii. Problemy największych koncernów przenoszą się na przedsiębiorstwa tworzące ich łańcuchy dostaw.

Volkswagen realizuje szeroki program restrukturyzacji, w ramach którego planowana łączna redukcja zatrudnienia do 2030 roku sięga 100 tys. stanowisk. Z kolei Bosch ogłosił w 2025 roku plan likwidacji około 13 tys. miejsc pracy, przede wszystkim w działalności związanej z motoryzacją.

W przypadku Schaefflera szczególnie istotne jest to, że trudności dotyczą zarówno tradycyjnych komponentów do samochodów spalinowych, jak i inwestycji w elektromobilność. Przejście na nowe technologie nie zapewnia automatycznie wzrostu zamówień, zwłaszcza gdy tempo elektryfikacji okazuje się niższe od wcześniejszych prognoz.

Prezes Klaus Rosenfeld nie wykluczył dalszych redukcji zatrudnienia po 2028 roku, choć zaznaczył, że obecny program musi najpierw zostać wynegocjowany i wdrożony. Przyszłość europejskich zakładów Schaefflera będzie więc zależeć nie tylko od skuteczności oszczędności, ale również od tego, czy rynek samochodowy zacznie się odbudowywać.

O autorze

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Redaktor specjalizujący się w przepisach drogowych, prawach kierowców oraz praktycznych aspektach użytkowania samochodu. W swoich publikacjach analizuje regulacje i ich konsekwencje dla uczestników ruchu, opierając się na aktach prawnych, źródłach urzędowych oraz stanowiskach właściwych instytucji.Motoryzację postrzega zarówno przez pryzmat emocji, jak i codziennej użyteczności. Interesują go samochody sportowe, zwłaszcza modele napędzane silnikami V8, ale równie dużą wagę przywiązuje do kosztów eksploatacji, funkcjonalności i racjonalnego wyboru auta. Prywatnie marzy o Jaguarze F-Type SVR i wygodnym minivanie do podróży w większym gronie.

© 2026 MotoGuru.pl