Silniki PureTech i EcoBoost mogą zniszczyć się od środka. Jak uniknąć kosztownej awarii?

Andrzej Utrata

Andrzej Utrata

Silniki 1.2 PureTech i 1.0 EcoBoost trafiły do milionów samochodów, ale ich niektóre wersje mają słaby punkt, który może doprowadzić do poważnej awarii. Chodzi o pasek rozrządu pracujący w kąpieli olejowej. Jego degradacja potrafi zakłócić smarowanie jednostki napędowej, ale ryzyko to można ograniczyć. Podpowiadamy jak. 

Problem zaczyna się od paska

W wybranych generacjach silników 1.2 PureTech koncernu Stellantis oraz 1.0 EcoBoost Forda zastosowano pasek rozrządu pracujący w kąpieli olejowej. Rozwiązanie określane jako wet belt miało ograniczać tarcie, hałas i wymiary mechanizmu rozrządu. W praktyce okazało się jednak, że trwałość takiego układu może zależeć od czynników, które w tradycyjnych konstrukcjach z suchym paskiem mają znacznie mniejsze znaczenie.

Największym zagrożeniem jest stopniowa degradacja materiału paska pod wpływem warunków panujących w silniku. Wysoka temperatura, skład chemiczny oleju oraz jego zanieczyszczenie paliwem mogą przyspieszać ten proces. Szczególnie niekorzystna jest eksploatacja na krótkich dystansach, kiedy jednostka napędowa często nie osiąga właściwej temperatury roboczej.

Odrywające się fragmenty materiału paska rozrządu trafiają do oleju i mogą gromadzić się na sitku smoka pompy oleju. W miarę narastania zanieczyszczeń przepływ środka smarnego zostaje ograniczony, co grozi spadkiem ciśnienia oleju. W skrajnych przypadkach prowadzi to do uszkodzenia panewek, wału korbowego lub turbosprężarki, a nawet zatarcia silnika.

Nie każdy silnik jest zagrożony

Nie należy jednak utożsamiać wszystkich jednostek PureTech i EcoBoost z wadliwym paskiem. Znaczenie mają generacja silnika, jego konkretna wersja oraz rok produkcji. W obu rodzinach występowały różne rozwiązania konstrukcyjne, dlatego sama nazwa jednostki nie wystarcza do określenia ryzyka.

produkcja 1.2 PureTech

fot. Stellantis

Przykładowo nowsze odmiany 1.2 PureTech wykorzystują również napęd rozrządu łańcuchem. Z kolei w rodzinie EcoBoost trzeba uwzględnić nie tylko sposób napędu wałków rozrządu, lecz także konstrukcję napędu pompy oleju. W niektórych wersjach również ona wykorzystuje pasek pracujący w oleju.

Przed zakupem używanego samochodu warto więc ustalić dokładny wariant silnika na podstawie numeru VIN lub kodu jednostki napędowej. Dopiero wtedy można sprawdzić właściwe procedury serwisowe, zalecenia producenta i ewentualne akcje techniczne.

Właściwy olej to podstawa

Jednym z najważniejszych sposobów ograniczania ryzyka jest stosowanie oleju zgodnego z wymaganiami producenta. Nie wystarczy przy tym kierować się oznaczeniem lepkości. Dwa oleje 5W-30 mogą różnić się składem chemicznym i nie muszą spełniać tych samych norm.

Kluczowa jest konkretna aprobata producenta przewidziana dla danej wersji silnika. Dotyczy to zarówno pełnej wymiany oleju, jak i zwykłej dolewki. Użycie środka smarnego o nieodpowiedniej specyfikacji może pogarszać warunki pracy paska i przyspieszać jego zużycie.

wymiana

fot. Kwik Fit

Istotna jest również częstotliwość wymiany oleju. Kierowcy poruszający się głównie po mieście, zwłaszcza na krótkich odcinkach, powinni rozważyć skrócenie interwałów serwisowych po uwzględnieniu zaleceń dla konkretnego silnika. W takich warunkach do oleju może przedostawać się niespalone paliwo, zmieniając jego właściwości.

Niepokojącym sygnałem bywa wzrost poziomu oleju bez wcześniejszej dolewki. Może on wskazywać na rozcieńczanie środka smarnego paliwem. Z kolei szybki ubytek oleju również wymaga diagnostyki, ponieważ nieprawidłowe smarowanie dodatkowo zwiększa ryzyko uszkodzeń.

Kontrola paska rozrządu

W przypadku silników wyposażonych w mokry pasek sama wymiana oleju nie zastępuje kontroli jego stanu. W niektórych odmianach PureTech możliwe jest sprawdzenie szerokości paska przez otwór wlewu oleju przy użyciu specjalnego przyrządu pomiarowego. Pozwala to wykryć określone oznaki degradacji bez konieczności demontażu całego układu rozrządu.

W jednostkach EcoBoost diagnostyka może wymagać bardziej rozbudowanych czynności warsztatowych. Zależnie od konstrukcji konieczne może być również sprawdzenie paska napędzającego pompę oleju.

Jeżeli kontrola wykaże nadmierne zużycie, pęknięcia lub inne oznaki degradacji, należy ocenić konieczność wymiany elementu. W sytuacji, gdy fragmenty paska przedostały się już do układu smarowania, zamontowanie nowego paska może nie rozwiązać problemu. Niezbędne może być oczyszczenie smoka pompy oleju i sprawdzenie pozostałych elementów obiegu oleju.

Czerwona kontrolka oznacza zagrożenie

Najpoważniejszym sygnałem ostrzegawczym jest zapalenie się czerwonej kontrolki ciśnienia oleju podczas jazdy. W takiej sytuacji należy jak najszybciej zatrzymać samochód w bezpiecznym miejscu i wyłączyć silnik. Kontynuowanie jazdy może w krótkim czasie doprowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń mechanicznych.

Silnik 1.0 EcoBoost

fot. Ford

Niepokój powinny wzbudzać także nietypowe odgłosy pracy jednostki napędowej lub pogorszenie jej działania. Trzeba jednak pamiętać, że degradacja mokrego paska może przez długi czas przebiegać bez wyraźnych objawów. Brak komunikatów ostrzegawczych nie oznacza zatem, że mechanizm rozrządu znajduje się w dobrym stanie.

Stellantis oferuje specjalną ochronę

Właściciele wybranych samochodów wyposażonych w silniki PureTech mogą skorzystać ze specjalnego programu ochrony wprowadzonego przez Stellantis. Dla kwalifikujących się jednostek przewidziano pokrycie określonych kosztów napraw nawet przez 10 lat lub do przebiegu 180 tys. km. Nie jest to jednak bezwarunkowa gwarancja obejmująca wszystkie samochody z tym silnikiem.

Możliwość skorzystania z programu zależy od spełnienia wymagań producenta, w tym dotyczących historii obsługi serwisowej i rodzaju usterki. Przewidziano również procedury ubiegania się o zwrot kosztów niektórych napraw przeprowadzonych w latach 2022–2024.

W przypadku Forda zakres ewentualnej ochrony oraz dostępność akcji serwisowych należy sprawdzać indywidualnie w autoryzowanej sieci, podając numer VIN pojazdu. Nie można zakładać, że każdy samochód z jednostką EcoBoost jest objęty takim samym programem.

Jak ograniczyć ryzyko awarii?

Właściciele samochodów z mokrym paskiem rozrządu powinni przede wszystkim przestrzegać kilku zasad eksploatacji:

  • Stosować olej o dokładnej specyfikacji wymaganej przez producenta silnika.
  • Rozważyć krótsze interwały wymiany oleju przy częstej jeździe miejskiej i na krótkich dystansach.
  • Regularnie kontrolować poziom oleju oraz wyjaśniać jego nietypowe zmiany.
  • Sprawdzać stan paska zgodnie z procedurą przewidzianą dla konkretnej jednostki.
  • Nie ignorować czerwonej kontrolki ciśnienia oleju ani niepokojących odgłosów silnika.
  • Przed zakupem używanego auta zweryfikować historię serwisową, konstrukcję rozrządu i ewentualne kampanie naprawcze.

Najważniejsze jest jednak rozróżnienie profilaktyki od gwarancji niezawodności. Nawet prawidłowo serwisowany silnik może doświadczyć przedwczesnej degradacji paska. Dlatego w samochodach wyposażonych w ten mechanizm szczególne znaczenie ma nie tylko jakość oleju, ale również regularna kontrola samego układu rozrządu i smarowania.

O autorze

Andrzej Utrata

Andrzej Utrata

Redaktor
Redaktor zajmujący się wpływem motoryzacji na środowisko, elektromobilnością oraz polityką transportową. W swoich analizach uwzględnia pełny cykl życia pojazdu: od pozyskania surowców i produkcji, przez źródło energii oraz eksploatację, aż po recykling i utylizację.Krytycznie ocenia zarówno bezrefleksyjne promowanie elektromobilności, jak i upraszczające argumenty jej przeciwników. Analizuje dane, regulacje oraz interesy gospodarcze stojące za zmianami na rynku, jednocześnie dostrzegając realne zalety użytkowe i techniczne nowoczesnych samochodów elektrycznych. W publikacjach stara się oddzielać własne preferencje od wniosków wynikających ze źródeł i dostępnych danych.

© 2026 MotoGuru.pl