Stellantis podpisał z kanadyjską firmą Roshel memorandum dotyczące możliwej sprzedaży nieczynnej fabryki w Brampton w prowincji Ontario. Zakład, który miał produkować nowego Jeepa Compassa, może stać się centrum produkcji pojazdów dla sektora obronnego i dać zatrudnienie ponad 2000 osobom. Plan wywołał jednak ostry sprzeciw związku zawodowego Unifor.
Roshel może przejąć dawną fabrykę
Stellantis potwierdził podpisanie z Roshel memorandum of understanding, czyli wstępnego porozumienia. Dokument dotyczy potencjalnej sprzedaży zakładu montażowego w Brampton. Nie oznacza to jeszcze finalizacji transakcji, a koncern nie ujawnił ceny ani harmonogramu ewentualnej sprzedaży.
Fabryka pozostaje bez regularnej produkcji od końca 2023 roku. Wcześniej powstawały tam m.in. Chrysler 300 oraz Dodge Charger i Challenger. Następnie rozpoczęto przygotowania zakładu do nowego programu produkcyjnego, ale proces ten został później wstrzymany.
Docelowo Brampton miało produkować nową generację Jeepa Compassa. Stellantis zrezygnował jednak z tego planu i zdecydował o ulokowaniu produkcji tego modelu w Stanach Zjednoczonych. W efekcie kanadyjski zakład pozostał bez przydzielonego samochodu.
Centrum przemysłu obronnego?
Potencjalnym kupcem jest Roshel, kanadyjski producent pojazdów opancerzonych z siedzibą właśnie w Brampton. Firma wytwarza pojazdy przeznaczone m.in. dla wojska, służb bezpieczeństwa, straży granicznej i innych formacji.
Roshel chce przekształcić zakład Stellantisa w Canadian Centre of Excellence for Defence Manufacturing, czyli kanadyjskie centrum wyspecjalizowanej produkcji dla sektora obronnego. Według informacji przekazanych przez firmę projekt mógłby zapewnić ponad 2000 miejsc pracy.
Roshel deklaruje także, że zwolnieni wcześniej pracownicy należący do Unifor mieliby pierwszeństwo przy rekrutacji. Firma zakłada możliwość rozpoczęcia zatrudniania części osób jeszcze w 2026 roku.
Przedstawiciel Stellantisa uzasadnił wybór potencjalnego nabywcy następująco:
Po rozważeniu szeregu potencjalnych możliwości Stellantis uważa, że Roshel stanowi solidną drogę do przywrócenia trwałej działalności w Brampton Assembly, zachowania strategicznej roli tego zakładu w kanadyjskim sektorze zaawansowanej produkcji oraz uniknięcia przedłużającego się okresu bezczynności.
Unifor nie chce sprzedaży zakładu
Plany Stellantisa mocno skomplikowały trwające negocjacje ze związkiem zawodowym Unifor. Rozmowy rozpoczęły się 1 września, a strony zakładały osiągnięcie wstępnego porozumienia do 11 września. Ostatecznie negocjacje zostały zawieszone.
Jednym z głównych punktów spornych pozostaje właśnie przyszłość Brampton. Unifor sprzeciwia się zamknięciu zakładu samochodowego i sprzedaży go innemu przedsiębiorstwu, argumentując, że konsekwencje wykraczają poza samą liczbę miejsc pracy.
Związek przedstawił swoje stanowisko w następujący sposób:
Proponowane zamknięcie i sprzedaż zakładu zagrażają wynagrodzeniom, emeryturom i innym świadczeniom członków Unifor. To również poważny cios dla kanadyjskiego sektora przemysłowego, szczególnie dla prowincji Ontario i społeczności Brampton. W Kanadzie nie ma gospodarczego odpowiednika montażu samochodów, biorąc pod uwagę rozbudowany łańcuch dostaw, regionalną aktywność gospodarczą oraz wysokiej jakości miejsca pracy objęte układami związkowymi.
Unifor podkreślił, że nie zaakceptuje nowej umowy zbiorowej bez rozwiązania sytuacji pracowników Local 1285 w Brampton. Obecne porozumienie między związkiem a Stellantisem wygasa 20 września 2026 roku o godz. 23:59.
Zwolnienia dla ponad 2000 osób
Wstrzymanie działalności fabryki oznaczało zwolnienia dla ponad 2000 osób. Pierwotnie miała to być przerwa związana z przebudową zakładu pod kolejne modele, lecz wraz ze zmianą planów dotyczących Jeepa Compassa perspektywa wznowienia produkcji samochodów zaczęła się oddalać.
Sytuacja ma również wymiar polityczny. Władze Brampton wcześniej starały się zabezpieczyć przemysłową przyszłość terenu, a burmistrz miasta Patrick Brown krytykował możliwość wycofania się Stellantisa po wcześniejszym otrzymaniu publicznego wsparcia przeznaczonego na rozwój produkcji w Kanadzie.
Roshel z kolei od pewnego czasu sygnalizował potrzebę znacznego zwiększenia powierzchni produkcyjnej. Firma rozwija produkcję pojazdów opancerzonych i bierze udział w dużych projektach związanych z modernizacją kanadyjskich sił zbrojnych. Przejęcie gotowego kompleksu przemysłowego w Brampton pozwoliłoby jej zdecydowanie szybciej zwiększyć skalę działalności niż budowa nowej fabryki od podstaw.
Niepewność dotyczy innych zakładów
Spór o Brampton nie jest jedynym problemem w negocjacjach. Według Unifor Stellantis nie potwierdził jeszcze oczekiwanych planów dotyczących zakładu montażowego w Windsor oraz odlewni w Etobicoke.
Fabryka w Windsor produkuje m.in. Chryslera Pacificę i Dodge’a Chargera, natomiast zakład w Etobicoke zajmuje się produkcją aluminiowych odlewów wykorzystywanych w różnych modelach koncernu. Łącznie negocjacje z Unifor obejmują tysiące zatrudnionych w kanadyjskich zakładach Stellantisa.
Podpisane memorandum z Roshel jest więc dopiero początkiem kolejnego etapu rozmów. Jeśli do sprzedaży dojdzie, Brampton może zachować przemysłowy charakter i odzyskać tysiące miejsc pracy, ale po ponad pół wieku związku z produkcją samochodów zakład rozpocząłby zupełnie nowy rozdział – tym razem w przemyśle obronnym.






