⏱️ 2 min.

Tak driftuje Xiaomi SU7 Ultra

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

14-08-2025 15:08

Xiaomi SU7 Ultra, najszybszy seryjny elektryk na Nürburgringu, tym razem pokazał, że potrafi nie tylko bić rekordy okrążeń, ale i efektownie zarzucać tyłem. W specjalnie przygotowanym nagraniu, inspirowanym stylem Gymkhany Kena Blocka, 1548-konny sedan zamienił chińskie ulice w tor przeszkód.

Od Nordschleife do pokazów driftu

Po historycznym wyniku na północnej pętli Nürburgringu SU7 Ultra przeniósł swoje umiejętności na chińską wyspę Qionghai. Auto w jaskrawożółtym lakierze, z zamontowanym hydraulicznym hamulcem ręcznym, bezlitośnie sprawdziło wytrzymałość opon, sunąc bokiem, z centymetrową precyzją mijając krawężniki i przeszkody. Za kierownicą zasiadł kierowca Formula Drift, Ye Zhicheng.

Stunt rodem z Hoonigana

Produkcja w niczym nie ustępuje legendarnym filmom Kena Blocka – zarówno pod względem jakości nagrania, jak i rozmachu akcji. Najbardziej spektakularny moment? Drift w kształcie ósemki pomiędzy dwiema jadącymi limuzynami.

Wspólna jazda i gorące starcie

Pod koniec filmu SU7 Ultra łączy siły z Toyotą GT86 z wymienionym silnikiem, aby wspólnie wspinać się górską drogą w kontrolowanym poślizgu. W pewnym momencie Toyota przegrzewa się i odpada z rywalizacji, podczas gdy elektryczne Xiaomi bez problemu kontynuuje popisy.

Docenienie wewnątrz firmy

Tak widowiskowy materiał nie przeszedł bez echa – prezes Xiaomi, Lei Jun, miał osobiście udostępnić wideo w mediach społecznościowych, podkreślając, że SU7 Ultra potrafi zachwycić nie tylko cyfrowymi rekordami, ale i widowiskiem rodem z motoryzacyjnego show.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.