Tak jeździ nowa Kia Seltos. Porywa przestrzenią i komfortem. Przegląd prasy

Kia Seltos dopiero wchodzi do Polski, a już wywołuje pytanie, którego Koreańczycy woleliby uniknąć: czy mniejszy SUV nie zacznie podgryzać sprzedaży Sportage’a? Zagraniczne redakcje widzą w nim model zaskakująco przestronny, rozsądny i bliższy rodzinnej codzienności niż wielu rywali. Przegląd prasy.
Nowy Seltos trafia dokładnie tam, gdzie rynek jest najbardziej wrażliwy — między segmentami. Formalnie stoi poniżej Sportage’a, ale z długością 4,43 m, dużą kabiną i hybrydą o mocy 150 KM wcale nie wygląda na „tańszą alternatywę”.
I właśnie to może być jego największą siłą… albo największym problemem. Jeśli Kia ustawi cenę zbyt blisko większego modelu, starzejący się Sportage raczej będzie na przegranej pozycji.
Seltos jest mniejszy, ale nie robi wrażenia małego
Za pomocą Seltosa Kia celuje w klientów, którzy chcą rodzinnego SUV-a, ale niekoniecznie potrzebują większego nadwozia. Stylistyka idzie w stronę aktualnych model tej koreańskiej marki. Widać tu inspiracje Kiami EV5 i EV9.
Seltos wygląda więc nowocześnie, ale nie rezygnuje z elementów, które część kierowców nadal uważa za normalność: fizycznych przycisków, przejrzystej obsługi i kabiny bez przesadnego ekranowego teatru.
Brytyjczycy chwalą rozsądek, nie sportowe emocje
Auto Express ocenia Seltosa jako samochód, który spełnia najważniejsze oczekiwania wobec rodzinnego SUV-a. Dziennikarze chwalą przestronne wnętrze, komfortowe zawieszenie, wyciszenie i intuicyjną ergonomię. Kia zostawiła przyciski do podstawowych funkcji, a to dziś zaczyna brzmieć niemal jak luksus.
What Car? patrzy na ten model podobnie. Najważniejsza nie jest dynamika, lecz praktyczność w codziennym użytkowaniu. Seltos ma dużo miejsca, przewidywalny charakter i wyposażenie, które nie wymaga studiowania instrukcji przy każdej zmianie temperatury.
To auto nie próbuje być sportowym SUV-em. Układ jezdny został ustawiony pod spokój i komfort, a nie pod szybkie reakcje na każdy ruch kierownicą. W rodzinnym crossoverze to akurat bardziej zaleta niż wada.
Hybryda 150 KM wystarczy, ale cudów nie obiecuje
Podstawowa hybryda ma 150 KM i dobrze pasuje do spokojnej jazdy. Przy codziennym tempie napęd pracuje płynnie, a kabina pozostaje przyjemnie odizolowana od hałasu. Seltos najlepiej wypada wtedy, gdy kierowca nie próbuje robić z niego auta do pośpiechu.
Przy wyższych prędkościach i podczas wyprzedzania układ napędowy pokazuje już swoje ograniczenia. Auto Express zwraca uwagę, że silnik spalinowy musi wtedy pracować na wyższych obrotach, co zwiększa hałas w kabinie. To nie jest jednak zaskoczenie w tej klasie, bo wiele hybrydowych SUV-ów zachowuje się podobnie.
Ważniejszy jest więc ogólny balans. Seltos nie porywa osiągami, ale nadrabia przewidywalnością, komfortem i prostotą obsługi. Dla wielu kupujących to zestaw mocniejszy niż sportowe ambicje zapisane w folderze reklamowym.
536 litrów bagażnika i kabina dla wysokich pasażerów
Jednym z najmocniejszych argumentów Seltosa jest przestrzeń. Kanapa zapewnia dużo miejsca nawet wysokim pasażerom, a bagażnik ma 536 litrów pojemności. To wynik, który pozwala traktować ten model jak pełnoprawne auto rodzinne. W praktyce Seltos może więc przejąć klientów, którzy jeszcze niedawno bez większego namysłu wybieraliby Sportage.
Nie każdy potrzebuje większego samochodu, jeśli mniejszy model oferuje wygodną kabinę, duży kufer i rozsądny napęd. Zwłaszcza gdy całość nie wymaga kompromisu w stylu „wezmę mniejsze, bo tańsze”. Kia musi jednak bardzo uważnie ustawić cennik.
Zbyt mała różnica względem Sportage osłabi argument finansowy Seltosa. Zbyt duża może z kolei sprawić, że nowy SUV stanie się jednym z najciekawszych wyborów w gamie marki.
Sportage nie znika, ale Seltos może zmienić układ sił
Najciekawszy w Seltosie jest nie sam debiut, lecz jego potencjalna rola w Europie. Kia rozwija rodzinę modeli elektrycznych, a o kolejnej generacji Sportage nadal wiadomo niewiele. W takim układzie Seltos może stać się ważnym spalinowo-hybrydowym filarem marki.
Nie musi być najbardziej efektownym SUV-em w klasie. Wystarczy, że będzie dobrze wyceniony, przestronny i łatwy w codziennym użyciu. Po pierwszych ocenach zagranicznych mediów wygląda na to, że Kia właśnie taki samochód przygotowała. Jeśli polski cennik nie popsuje tego obrazu, Seltos może być dla Kii czymś więcej niż kolejnym modelem między segmentami.
Może stać się autem, które pokaże, że rozsądek nadal sprzedaje się bardzo dobrze. Nawet wtedy, gdy rynek udaje, że chce wyłącznie emocji, ekranów i wielkich obietnic.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Tak jeździ zupełnie nowe Volvo EX60. Jest ciche i dopracowane. Przegląd prasy

Verstappen i Engel mieli spięcie? Po 24h Nürburgring padło wyjaśnienie

Verstappen wraca z Zielonego Piekła do F1. Red Bull ma problem, ale też powód do nadziei

Sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Teraz to Zachód szuka pomocy u Chińczyków






