⏱️ 4 min.

Toyota HiAce ma 22 lata i udaje nowoczesną. Teraz dostała LED-y, ekrany i Safety Sense

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

19-01-2026 11:01
Toyota HiAce ma 22 lata i dalej udaje, że to norma. Teraz dostała LED-y, ekrany i Safety Sense

Są auta, które po pięciu latach dostają lifting „na odświeżenie nastroju”, a są też takie, które po 22 latach mówią: spokojnie, jeszcze pociągnę. Toyota HiAce w japońskiej wersji robi dokładnie to drugie i właśnie wchodzi w rocznik 2026 z największą aktualizacją od ponad dekady.

22 lata tej samej generacji, ale popyt wciąż się zgadza

Japońska Toyota HiAce to dziś przypadek z gatunku „odporne na cykle modelowe”. Podczas gdy spora część świata przesiadła się na nową generację w 2019 roku, wersja na rynek krajowy jedzie dalej na konstrukcji debiutującej w 2004. I to na tyle skutecznie, że producent uznał, iż warto ją jeszcze porządnie unowocześnić na rocznik 2026.

Z zewnątrz prawie nic: nowe LED-y i koniec

Zmiany stylistyczne są celowo powściągliwe. Toyota ograniczyła się do nowych grafik reflektorów Bi-Beam LED. Reszta nadwozia pozostaje praktycznie bez zmian: ta sama, dobrze znana sylwetka typu cab-over (kabina nad osią) i to samo „dostawcze pudełko”, którego nikt nie kupuje dla  podziwiania linii bocznej. Toyota HiAce ma 22 lata i dalej udaje, że to norma. Teraz dostała LED-y, ekrany i Safety Sense

W środku wreszcie XXI wiek: ekran 8 cali i cyfrowe zegary

Najwięcej dzieje się w kabinie. Każda wersja HiAce ma teraz seryjnie:

  • 8-calowy ekran dotykowy w konsoli środkowej (nawigacja i obsługa Panoramic View Monitor),
  • 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników.

W wyższych odmianach dochodzą konkrety. Wariant Super GL dostaje seryjnie podgrzewane fotele z przodu, a bazowa wersja zyskuje nową funkcję blokady/stopera tylnych drzwi. Toyota HiAce ma 22 lata i dalej udaje, że to norma. Teraz dostała LED-y, ekrany i Safety Sense

Najważniejsze: aktualizacja bezpieczeństwa i nowsze systemy wsparcia

Jeśli szukać realnego sensu tej modernizacji, to jest on w elektronice. HiAce na 2026 rok dostaje najnowszy pakiet Toyota Safety Sense z bardziej zaawansowanymi funkcjami asystującymi kierowcy. Na liście są m.in.:

  • aktywny tempomat radarowy z kontrolą prędkości w zakrętach,
  • asystent zmiany pasa ruchu,
  • rozpoznawanie znaków drogowych,
  • ulepszony system przedzderzeniowy o szerszym zakresie wykrywania.

Technika bez rewolucji: rama drabinowa i te same silniki

Pod spodem Toyota nie udaje, że wymyśla HiAce od nowa. Zostaje rama drabinowa. Bez zmian są też jednostki napędowe:

  • 2,0-litrowy benzynowy: 160 KM, 182 Nm,
  • 2,8-litrowy diesel: 151 KM, 300 Nm.

W obu przypadkach przewidziano 6-biegowy automat oraz konfiguracje z napędem na tył lub 4×4. Czyli: modernizacja obsługi i bezpieczeństwa, a mechanika zostaje „sprawdzona i znana”.

Personalizacja po japońsku: GR Parts, Modellista i gotowe „style”

Toyota nadal oferuje szeroką listę akcesoriów oraz pakietów od Modellisty i GR Parts, zarówno na zewnątrz, jak i do środka. Producent promuje też zestawy nazwanych „stylów” dopasowanych do zastosowania:

  • Overland: pod aktywności terenowo-plenerowe,
  • Active Cruiser: pod sporty wodne i klimaty „morskie”,
  • Urban City: do codziennej jazdy,
  • Cool Luxury: pod dłuższe trasy autostradowe,
  • Craft Man: pod potrzeby ekip budowlanych.

Toyota HiAce ma 22 lata i dalej udaje, że to norma. Teraz dostała LED-y, ekrany i Safety Sense

Kiedy debiut i ile kosztuje HiAce 2026 w Japonii

Odświeżona Toyota HiAce startuje w Japonii 2 lutego 2026 roku i pozostaje w sprzedaży jako van, wagon oraz commuter. Cennik otwiera wersja benzynowa DX za 2 860 000 jenów (ok. 65 700 zł). Na szczycie jest diesel Super GL Dark Prime II za 4 683 800 jenów (ok. 107 600 zł). A co dalej? Toyota pokazała już kierunek rozwoju modelu w postaci w pełni elektrycznego konceptu zaprezentowanego podczas Japan Mobility Show 2025, ale terminu wersji seryjnej na razie nie podano.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl