Subaru DriverFocus – kierowcy pokochali system uwagi. Nowe badanie IIHS

Subaru wprowadziło system monitorowania uwagi kierowcy DriverFocus, który miał pomóc ograniczyć wypadki związane ze zmęczeniem i rozproszeniem uwagi. Jak pokazało nowe badanie IIHS, rozwiązanie okazało się sukcesem – aż 9 na 10 właścicieli modeli Subaru korzystało z niego regularnie i uważało, że zwiększa on bezpieczeństwo jazdy.
Jak działa Subaru DriverFocus?
System wykorzystuje kamerę skierowaną na kierowcę, analizując jego oczy i kierunek spojrzenia. Ma to na celu wykrycie oznak senności lub nieuwagi. W odróżnieniu od prostszych systemów opartych wyłącznie na analizie toru jazdy czy ruchów kierownicy, rozwiązanie Subaru działa niezależnie od funkcji automatyzacji i sprawdza się także w codziennej jeździe. Eksperci IIHS zwrócili uwagę, że takie podejście może uratować wiele istnień. W 2023 roku w USA blisko 4 tysiące ofiar śmiertelnych na drogach było konsekwencją senności lub rozproszenia kierowcy. Prezes IIHS David Harkey podkreślił, że tak wysoki poziom akceptacji systemu stworzonego do utrzymywania uwagi na drodze był zaskakujący i bardzo obiecujący.

Kierowcy naprawdę go używali
W internetowej ankiecie przeprowadzonej wśród 3,5 tysiąca właścicieli Subaru wyposażonych w DriverFocus aż 87% przyznało, że korzystało z niego podczas większości lub wszystkich przejazdów. Co więcej, 70% badanych chciało, by ich następny samochód również miał taki system. 64% użytkowników uznało, że czują się dzięki niemu bezpieczniejszymi kierowcami. 63% stwierdziło, że pomaga im unikać rozpraszaczy. Oczywiście nie obyło się bez narzekań. Część osób wyłączała system, skarżąc się na zbyt częste lub irytujące ostrzeżenia. Inni mówili o „fałszywych alarmach”, np. podczas zmiany pasa bez kierunkowskazu albo obsługi radia czy klimatyzacji. Badaczka IIHS Aimee Cox zaznaczyła, że wiele zachowań, które kierowcy uznają za nieszkodliwe, faktycznie odciąga ich uwagę od drogi i zwiększa ryzyko wypadku.
Jak poprawić działanie systemów uwagi?
IIHS zauważyło, że kierowcy lepiej akceptują dyskretne sygnały haptyczne (np. wibracje kierownicy) niż dźwiękowe alarmy. W przypadku DriverFocus sugerowano, że warto rozwijać system ostrzeżeń wielopoziomowych: najpierw subtelne sygnały, a dopiero później dźwięki, jeśli zagrożenie się utrzymuje. Nie dziwi również, że system częściej zgłaszał rozproszenie niż senność. Widoczne objawy zmęczenia są rzadsze, ale znacznie bardziej niebezpieczne. Jedna trzecia ankietowanych otrzymała komunikat „czas na przerwę” w ciągu ostatnich 30 dni, a 12% faktycznie było wtedy blisko zaśnięcia za kierownicą. Cox zauważyła, że kierowcy często bardziej obawiają się senności niż rozpraszaczy, co może ułatwić popularyzację takich technologii.
Znaczenie dla rynku motoryzacyjnego
Systemy monitorowania uwagi kierowcy stają się coraz ważniejsze w ocenie bezpieczeństwa nowych aut. IIHS wymaga skutecznego mechanizmu kontroli uwagi jako warunku do uzyskania dobrej oceny w testach bezpieczeństwa przy półautomatycznych funkcjach jazdy. W praktyce oznacza to, że producenci, którzy nie wdrożą rozwiązań podobnych do DriverFocus, mogą być gorzej postrzegani w rankingach bezpieczeństwa. Subaru – nieco przewrotnie – stało się pionierem w dziedzinie, gdzie wielu innych producentów wciąż eksperymentuje z półśrodkami.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Assetto Corsa EVO 0.4, czyli nadmuchany balonik przez marketingowców. Ale…

Dacia odświeżyła Sandero, Stepwaya i Joggera. Więcej stylu, nowa hybryda i LPG z automatem

Le Mans Ultimate 1.2: ogromna aktualizacja, nowe funkcje i porządki na torze

Toyota Mirai 2026: lifting, którego nikt nie zauważył



