Mercedes G580 EQ z dużym rabatem w USA

Mercedes-Benz Klasy G w wersji elektrycznej mierzy się z problemem: klienci nie są tak chętni na ten model, jak liczył producent. Efektem są rabaty sięgające 9500 dolarów, co w przeliczeniu na złotówki daje około 34 700 zł.
Mercedes rozdaje rabaty na G580 EQ
Dealerzy Mercedesa w USA otrzymali instrukcję, by na elektryczny model Klasy G 580 EQ można było przyznać do 9500 USD zniżki. To o 2000 dolarów więcej niż jeszcze miesiąc wcześniej.
Jest to kwota, za którą w Chinach można kupić całego elektrycznego BYD-a Seagull. Jednak dla klienta, który rozważa pojazd za 162 650 USD (około 600 tys. zł), taki rabat to raczej symboliczna zachęta niż realna oszczędność. Co więcej, spalinowe warianty, czyli tańszy G550 oraz kultowy AMG G63, nie objęto żadną promocją.
Leasing zamiast zakupu
Oferta zniżki nie dotyczy zakupu za gotówkę. Cała strategia opiera się na leasingu, gdzie promocyjne stopy procentowe (APR 4,3%) i rabat producenta obniżają miesięczną ratę za G580 EQ do 1869 USD (około 6830 zł). Co prawda, po uwzględnieniu 14 613 USD (około 53 400 zł) wpłaty początkowej, realny miesięczny koszt wychodzi na poziomie 2275 USD (około 8315 zł).
Mercedesowi zależy na tym, aby wyczyścić place u dealerów, zanim wygasną ulgi podatkowe dla pojazdów elektrycznych w USA. Leasing pozwala ominąć przeszkody związane z federalnymi dopłatami, z których G580 i tak nie mógłby skorzystać przy zakupie, głównie z powodu swojej wysokiej ceny i faktu, że jest to auto z importu.
Elektryczna Klasa G – nadal G, ale z ograniczeniami
Na papierze, parametry tego pojazdu wyglądają obiecująco. G580 EQ dysponuje mocą 588 KM i momentem obrotowym wystarczającym, by wykonać efektowny „tank turn” na Instagramie. Rzeczywistość szybko jednak sprowadza na ziemię. Auto waży aż 3085 kg, a mimo baterii o pojemności 116 kWh jego zasięg według norm EPA to zaledwie 385 km.
Mercedes zapowiada nową baterię na 2026 rok, która ma dodać około 160 km zasięgu, ale to dopiero pieśń przyszłości. Na ten moment nabywca musi pogodzić się z tym, że elektryczny terenowiec zużywa energię niczym smok.
Czy warto?
Rabat bliski pięciocyfrowej kwocie brzmi imponująco, ale w praktyce nie zmienia faktu, że G580 EQ jest o 13 000 USD droższy niż spalinowy G550. Jeśli ktoś ma na tyle zasobny portfel, że rozważa zakup elektrycznej Klasy G, 9500 USD nie zrobi mu wielkiej różnicy. Reszta klientów raczej zostanie przy wariancie benzynowym.
O autorze
Mateusz Struk
Najnowsze

Blokada na kole to nie zawsze mandat. Kierowcy często o tym nie wiedzą

Hyundai pokazał Ioniqa 3. Ma do 496 km zasięgu i odważną sylwetkę

F1 zmienia przepisy od Miami. Korekty energii, startów i jazdy w deszczu

Mercedes ostrzega FIA. ADUO ma pomagać gonić, a nie wywracać walkę o tytuł



