Russell przyznał, że Antonelli jest lepszy. „Zasługuje, by prowadzić”

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

George Russell otwarcie przyznał, że w sezonie 2026 Kimi Antonelli wykonuje lepszą pracę i zasłużenie prowadzi w klasyfikacji kierowców Formuły 1. Brytyjczyk traci do zespołowego partnera z Mercedesa 66 punktów, ale nie zamierza jeszcze rezygnować z walki o mistrzostwo.

Russell: Antonelli zasługuje na prowadzenie

Początek sezonu należał do Russella, jednak później układ sił wewnątrz Mercedesa wyraźnie się zmienił. Antonelli zanotował serię pięciu zwycięstw w Grand Prix i stopniowo zbudował 66-punktową przewagę nad zespołowym kolegą.

Taki układ daje Włochowi mocną pozycję w walce o tytuł i możliwość zostania najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1. Russell nie próbuje jednak przekonywać, że sytuacja wygląda dla niego lepiej, niż pokazuje tabela.

Brytyjczyk tak ocenił swoją sytuację przed Grand Prix Hiszpanii:

Nie próbuję się oszukiwać. Rzeczywistość jest taka, że mój zespołowy partner wykonał w tym roku lepszą pracę ode mnie. Miał trochę pecha, ale zasługuje na to, żeby prowadzić i w tej chwili zasługuje na miejsce, w którym się znajduje. Z mojej strony podchodzę do tego wyścig po wyścigu i będę próbował wygrać ich tak wiele, jak to możliwe. Jeśli chcę zdobyć to mistrzostwo, będę potrzebował trochę szczęścia i właśnie w takim miejscu jesteśmy. Podchodzę dość realistycznie do naszej obecnej sytuacji.

Antonelli wygrał po starcie z 19. miejsca

Szczególnie bolesnym ciosem dla Russella było Grand Prix Włoch. Antonelli rozpoczął wyścig dopiero z 19. pola, a mimo to przedarł się przez stawkę i sięgnął po zwycięstwo.

W trakcie rywalizacji kierowcy Mercedesa kilkukrotnie walczyli koło w koło. Ostatecznie Antonelli zepchnął Russella na drugą pozycję i jako pierwszy przekroczył linię mety.

Russell przekonuje jednak, że potrafi już wyciągać wnioski z podobnych sytuacji:

Miałem w tym roku sporo dobrej praktyki w przetwarzaniu takich rzeczy. Czuję się dobrze, z każdego weekendu wyciągałem pozytywy. Bardzo chciałbym wygrać wyścig na Monzy, chciałbym też kontynuować tę walkę z Kimim. Faktem jest, że w tej chwili wykonuje po prostu niesamowitą pracę i trzeba mu to oddać. Sam wprowadziłem kilka dobrych zmian i nadal chcę podążać tą drogą, żeby ponownie podjąć z nim walkę. Takie mam obecnie nastawienie.

Nowy tor może namieszać

Kolejną okazją do zmniejszenia straty będzie inauguracyjne Grand Prix Hiszpanii na torze Madring. Ponieważ obiekt jest zupełnie nowy dla całej stawki, zespoły i kierowcy rozpoczynają weekend z większą liczbą niewiadomych niż podczas wizyty na dobrze znanych torach.

Russell zwraca uwagę przede wszystkim na szybkie zakręty i agresywne krawężniki. Jego zdaniem na Madringu szczególnie istotne będzie stopniowe budowanie pewności za kierownicą.

Kierowca Mercedesa powiedział:

Poziom wszystkich w F1 jest wyjątkowo wysoki. To będzie tor, na którym potrzebna jest pewność siebie. Bardzo wymagający, z wieloma szybkimi zakrętami i agresywnymi krawężnikami. Na pewno będzie to ciekawe doświadczenie. Trzeba po prostu trzymać się z dala od ściany i stopniowo podnosić tempo. Każdy wyścig jest szansą. Ten tor należy do najbardziej ryzykownych obiektów w sezonie. Chcesz postawić wszystko na jedną kartę i walczyć o pole position oraz zwycięstwo, ale jeśli chodzi o moje podejście do tego wyścigu, zamierzam po prostu robić swoje jak zwykle.

66 punktów straty

Russell nie składa broni, ale sam przyznaje, że do odwrócenia losów mistrzostw może potrzebować również korzystnego zbiegu okoliczności. Przy obecnej przewadze Antonellego samo regularne zdobywanie punktów może nie wystarczyć.

Dla Brytyjczyka najważniejszym celem pozostają więc kolejne zwycięstwa i ograniczenie strat do zespołowego partnera. Grand Prix Hiszpanii będzie kolejnym bezpośrednim sprawdzianem tego, czy Russell rzeczywiście jest w stanie ponownie przejąć inicjatywę w wewnętrznej rywalizacji Mercedesa.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl