Włamanie do systemu obsługującego opłaty za parkowanie w Szczecinie pozwoliło przestępcom kierować pieniądze kierowców na kontrolowane przez siebie rachunki. Śledczy ustalili, że w ten sposób oszukano 274 osoby, a sprawa okazała się częścią znacznie szerszego procederu obejmującego także przejmowanie kont w mediach społecznościowych.
Podmienili rachunki bankowe
Śledztwo rozpoczęło się 7 maja 2024 roku po zawiadomieniu złożonym przez prezesa szczecińskiej spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne. Według Prokuratury Regionalnej w Szczecinie grupa miała przełamywać zabezpieczenia systemów informatycznych, uzyskiwać dostęp do nieprzeznaczonych dla niej informacji i modyfikować dane.
Jednym z celów był serwer systemu pobierania opłat dodatkowych za nieopłacony postój w Strefie Płatnego Parkowania. Numery rachunków należących do legalnych odbiorców płatności były zastępowane kontami osób powiązanych z grupą. W efekcie kierowca mógł postępować zgodnie z otrzymanym zawiadomieniem, a mimo to pieniądze trafiały do przestępców.
Według ustaleń opublikowanych przez prokuraturę w 2025 roku w tym mechanizmie oszukano 274 osoby. Pierwsze doniesienia z kwietnia 2024 roku wskazywały, że zmienione numery rachunków mogły pojawiać się na zawiadomieniach wystawianych między 17 a 22 kwietnia.
Przejmowali też konta na Facebooku
Postępowanie ma dwa główne wątki. Poza atakiami na system związany ze Strefą Płatnego Parkowania śledczy badają również bezprawne zdobywanie loginów i haseł z baz danych.
Dane te miały umożliwiać uzyskiwanie dostępu do kont użytkowników Facebooka. Następnie przestępcy mieli podszywać się pod właścicieli profili i dokonywać oszustw pożyczkowych wobec ich znajomych, a wyłudzone środki kierować na rachunki bankowe wykorzystywane przez członków grupy.
Zatrzymano już 15. podejrzanego
Sprawa nadal jest prowadzona. W sierpniu 2026 roku funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali kolejnego mężczyznę, który jest już 15. podejrzanym w tym postępowaniu.
Na wniosek prokuratora sąd początkowo zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. Obecnie mężczyzna pozostaje na wolności po wpłaceniu 100 tys. zł poręczenia majątkowego i został objęty dozorem policji. Za zarzucane mu przestępstwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawa pokazuje nietypową odmianę cyberprzestępczości, w której atak na system informatyczny nie musi prowadzić do jego unieruchomienia. W tym przypadku kluczowa była zmiana danych wykorzystywanych przy rzeczywistych płatnościach, przez co z punktu widzenia kierowcy procedura mogła wyglądać zupełnie zwyczajnie.






