Strefa Czystego Transportu w Krakowie ma większe poparcie, niż mogłoby wynikać z temperatury politycznego sporu wokół niej. 71,9% ankietowanych mieszkańców uważa, że takie strefy są potrzebne, ale powinny być dobrze zaprojektowane. Badanie pokazuje jednocześnie, jakie zmiany mogłyby zwiększyć akceptację dla ograniczeń dotyczących samochodów.
72% krakowian popiera ideę SCT
Badanie przeprowadzone w sierpniu 2026 r. pokazuje, że zdecydowana większość mieszkańców Krakowa nie odrzuca samej idei Stref Czystego Transportu. 71,9% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że SCT są potrzebne, z zastrzeżeniem, że muszą zostać właściwie zaprojektowane.
Jeszcze bardziej wymowny jest wynik dotyczący osób, które nie popierają obecnego modelu krakowskiej strefy. Tylko 13,8% z tej grupy nie zaakceptowałoby SCT w żadnej formie. Oznacza to, że w znacznej części spór dotyczy szczegółowych zasad działania strefy, a nie samego pomysłu ograniczania emisji z transportu.
Ta zmiana najważniejsza
Ankietowanych zapytano również o rozwiązania, które mogłyby poprawić ich stosunek do SCT. Najczęściej wskazywano obniżenie cen biletów komunikacji publicznej. Takiej odpowiedzi udzieliło 41% badanych.
Na drugim miejscu znalazło się uzależnienie ograniczeń od rzeczywistej emisji danego samochodu, zamiast stosowania kryterium bazującego wyłącznie na jego wieku. Takie rozwiązanie wskazało 26% respondentów. Dla 21,6% ważny byłby natomiast dalszy rozwój transportu publicznego.
Zmniejszenia obszaru Strefy Czystego Transportu oczekiwałoby 16,3% uczestników badania. Wyniki sugerują więc, że dla mieszkańców istotne są nie tylko wymagania stawiane samochodom, lecz także dostępność alternatywy dla podróżowania autem.
Smog to istotny problem
W badaniu pytano również o najważniejsze problemy Krakowa. Zła jakość powietrza znalazła się na trzecim miejscu, za dostępem do ochrony zdrowia i niedostateczną liczbą miejsc parkingowych. Same zasady działania SCT uplasowały się dopiero na siódmej pozycji.
91,2% ankietowanych zgodziło się, że zanieczyszczone powietrze może powodować problemy zdrowotne. Niemal identyczny odsetek – 91,1% – uważa, że miasto powinno dbać o jego czystość.
64% badanych zgadza się również ze stwierdzeniem, że władze powinny walczyć z zanieczyszczeniem powietrza nawet wtedy, gdy wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami dla mieszkańców. Przeciwnego zdania było 27% respondentów.
Wśród osób źle oceniających jakość krakowskiego powietrza najczęściej wskazywanym źródłem problemu była gęsta zabudowa, którą wybrało 50,1% badanych. Spaliny samochodowe wskazało 48,7% respondentów z tej grupy.
SCT nie była główną przyczyną referendum
Badanie objęło również ocenę wydarzeń politycznych w Krakowie. 24 maja 2026 r. w referendum odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego, a jednym z dyskutowanych w kampanii tematów była właśnie Strefa Czystego Transportu.
Wśród osób głosujących za odwołaniem prezydenta najczęściej wymienianym powodem były podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, wskazane przez 39% badanych. Kolejne były zadłużenie miasta z wynikiem 35%, niezadowolenie z kierunku jego rozwoju – 31% oraz nepotyzm w miejskich spółkach – 30%. Na SCT wskazało 26% ankietowanych.
Z kolei 60,8% osób uczestniczących w referendum uznało, że przy podejmowaniu decyzji ważniejsza była dla nich ocena Aleksandra Miszalskiego jako prezydenta Krakowa. Dla 7,8% większe znaczenie miała sytuacja polityczna w kraju, a 31,5% oceniło oba czynniki jako podobnie istotne.
800 ankietowanych z Krakowa
Badanie zrealizowała pracownia Opinia24 w dniach od 6 do 19 sierpnia 2026 r. Wykorzystano metody CAWI i CATI w proporcji 65 do 35. Próba liczyła 800 mieszkańców Krakowa i była reprezentatywna pod względem płci, wieku oraz wykształcenia.
Opracowanie przygotowała Fundacja More in Common Polska dla Polityki Insight. Wyniki wskazują przede wszystkim na wyraźne rozróżnienie między stosunkiem mieszkańców do celu SCT a oceną konkretnych zasad jej funkcjonowania. Większość badanych chce działań na rzecz czystszego powietrza, ale jednocześnie oczekuje zmian w sposobie ich wdrażania.






