Volkswagen do 2030 roku chce zmniejszyć liczbę modeli nawet o połowę, a wariantów wyposażenia i napędów ograniczyć o 75%. Koncern zamierza skupić się na najbardziej dochodowych samochodach, co oznacza koniec części niszowych projektów. To samochody, które mogą zniknąć z rynku.
Volkswagen upraszcza gamę modeli
Plan restrukturyzacji Grupy Volkswagen zakłada redukcję kosztów poprzez ograniczenie liczby platform, architektur elektronicznych i oferowanych samochodów. Największą zmianą ma być zmniejszenie gamy modelowej nawet o 50% oraz ograniczenie liczby konfiguracji o 75%. Koncern chce pozbyć się aut, które sprzedają się słabo lub dublują inne modele w ramach grupy. Pierwsze zmiany już widać – z oferty Volkswagena zniknęły m.in. Touran i spalinowy Touareg, a T-Roc Cabriolet nie doczeka się następcy.
Wśród zagrożonych modeli wymienia się elektryczne ID.5, który przegrywa popularnością z bardziej praktycznym ID.4, oraz Taigo – SUV-a coupé znajdującego się między T-Crossem i T-Rocem.
Audi i Porsche też czekają cięcia
Redukcja gamy może dotknąć również Audi. Zakończyła ono już produkcję A1 i Q2, a jednocześnie rozwija duże SUV-y. Po premierze Q9 w ofercie może znaleźć się aż siedem rodzin SUV-ów, co stoi w sprzeczności z planem uproszczenia portfolio. Pod znakiem zapytania pozostaje m.in. przyszłość Q8 oraz elektrycznego Q4 e-tron.

fot. Audi
W Porsche najpewniejszą przyszłość mają 911, Cayenne i Macan. Niejasna pozostaje natomiast sytuacja elektrycznych następców modeli 718 Cayman i Boxster, a także Panamery i Taycana. Koncern może również ograniczyć liczbę wersji 911, pozostawiając te najbardziej popularne.
Cupra rośnie, Seat traci znaczenie
Największe zmiany mogą dotyczyć Seata. Marka, która przez lata była podstawą hiszpańskiego oddziału Volkswagena, coraz wyraźniej ustępuje miejsca Cuprze. W 2025 roku sprzedała ona 328,8 tys. samochodów, podczas gdy Seat dostarczył 257,4 tys. aut. Dodatkowo Seat nie ma obecnie w pełni elektrycznego modelu i opiera się głównie na starszych konstrukcjach.
Grupa Volkswagen ujawniła wielki plan zmian. Nawet połowa modeli może zniknąć z oferty
Volkswagen nie zapowiedział likwidacji marki, ale przy planowanym ograniczaniu liczby produktów przyszłość Seata może zostać ponownie przeanalizowana.
Koniec ery ogromnej liczby konfiguracji
Škoda wydaje się bezpieczniejsza dzięki dobrej sprzedaży i wyraźnej pozycji na rynku. W jej przypadku bardziej prawdopodobne jest ograniczenie liczby wersji silnikowych i wyposażenia niż likwidacja modeli. Volkswagen nie podał jeszcze oficjalnej listy samochodów przeznaczonych do wycofania. Najbardziej zagrożone są jednak auta niszowe, słabo sprzedające się oraz konkurujące z innymi modelami tego giganta.
Era Volkswagena, który próbował mieć samochód w każdej możliwej niszy, może powoli dobiegać końca. W przyszłości klienci otrzymają mniej modeli i mniej konfiguracji, ale za to bardziej opłacalnych.






