W Warszawie przybędzie urządzeń kontrolujących prędkość. Zarząd Dróg Miejskich podpisał umowy na montaż sześciu fotoradarów oraz dwóch systemów odcinkowego pomiaru prędkości. Pierwsze instalacje mają pojawić się jeszcze w 2026 roku, a zmiany obejmą zarówno główne arterie stolicy, jak i miejsca, w których dotychczasowe kontrole punktowe zostaną zastąpione bardziej rozbudowanymi systemami.
Umowy już podpisane
Warszawski Zarząd Dróg Miejskich przeszedł od zapowiedzi do realizacji kolejnego etapu rozbudowy automatycznej kontroli prędkości. Jak poinformował 3 listopada TVN Warszawa, podpisano już umowy dotyczące nowych instalacji. To istotna zmiana względem września, kiedy miasto dopiero ogłaszało przetarg na montaż fotoradarów w sześciu lokalizacjach.
Inwestycja obejmuje dwa rodzaje urządzeń. Tradycyjne fotoradary będą kontrolować prędkość w konkretnych punktach, natomiast odcinkowe pomiary prędkości obejmą Most Poniatowskiego oraz tunel Wisłostrady. W obu przypadkach wykorzystane zostaną rozwiązania pozwalające kontrolować kierowców na dłuższym fragmencie drogi.
Co istotne, sześć nowych lokalizacji nie oznacza konieczności zakupu sześciu zupełnie nowych fotoradarów. Miasto zamierza ponownie wykorzystać urządzenia demontowane z miejsc, w których powstaną systemy odcinkowe. Jeden z takich fotoradarów został już wcześniej przeniesiony na skrzyżowanie ulic Grochowskiej i Zamienieckiej.
Sześć lokalizacji fotoradarów
Nowe punkty kontroli wybrano na podstawie analiz bezpieczeństwa i pomiarów prędkości. Urządzenia mają zostać rozmieszczone przede wszystkim na ruchliwych trasach, ale również tam, gdzie zagrożeni są piesi i rowerzyści.
Fotoradary zaplanowano w następujących miejscach:
- Aleja Wilanowska – na wysokości numeru 194, między ulicą Potoki a Doliną Służewiecką.
- Aleja „Solidarności” – w rejonie skrzyżowania z ulicą Szwedzką.
- Aleja Niepodległości – przy skrzyżowaniu z ulicą Woronicza.
- Ulica Wóycickiego – w pobliżu ulicy Pasterskiej, na odcinku w kierunku ulicy Jamki.
- Most Gdański – przy wschodnim przyczółku przeprawy.
- Aleja Armii Ludowej – w rejonie przystanków „Rozbrat” na Trasie Łazienkowskiej.
ZDM zapowiadał montaż urządzeń jeszcze przed końcem 2026 roku. Podpisanie umów przybliża realizację tego planu, choć nie oznacza, że wszystkie fotoradary już działają. Nie podano również dokładnych dat rozpoczęcia rejestrowania wykroczeń w poszczególnych lokalizacjach.
Most pod pełniejszą kontrolą
Jedną z najważniejszych zmian będzie uruchomienie odcinkowego pomiaru prędkości na Moście Poniatowskiego. Dotychczas ustawione tam fotoradary wzbudzały kontrowersje między innymi ze względu na wpływ na wygląd zabytkowej przeprawy. Zastąpienie ich innym systemem pozwoli przenieść dotychczasowe urządzenia na kolejne warszawskie ulice.
Nowa instalacja ma obejmować nie tylko zasadniczy odcinek mostu, lecz także jego wjazdy i zjazdy. To szczególnie istotne rozwiązanie, ponieważ system ma kontrolować również kierowców korzystających z połączeń z mostem, a nie wyłącznie tych przejeżdżających całą przeprawę.
W praktyce odcinkowy pomiar prędkości działa inaczej niż klasyczny fotoradar. Kamery rejestrują pojazd na początku i końcu kontrolowanego fragmentu, a następnie na podstawie czasu przejazdu obliczana jest średnia prędkość. Przekroczenie obowiązującego limitu może skutkować mandatem, nawet jeżeli kierowca zwolnił bezpośrednio przed jedną z kamer.
Tunel Wisłostrady z pomiarem
Drugi system zostanie zainstalowany w obu nawach tunelu Wisłostrady. Obowiązuje tam ograniczenie do 50 km/h, związane między innymi z parametrami konstrukcyjnymi obiektu. Dotychczasowe pomiary pokazały jednak, że część kierowców przekracza ten limit w bardzo dużym stopniu.
Według danych z 2018 roku 15% kierowców poruszało się tunelem z prędkością przekraczającą 86–88 km/h. Rekordowy pomiar wyniósł aż 174 km/h, czyli o 124 km/h więcej niż dopuszczalna prędkość.

fot. CANARD
Po uruchomieniu odcinkowego pomiaru kierowcy będą musieli utrzymywać odpowiednią średnią prędkość na kontrolowanym fragmencie. Dotychczasowy fotoradar w rejonie ulicy Karowej przestanie być w tym miejscu potrzebny i będzie mógł zostać wykorzystany gdzie indziej.
Prędkości nawet 156 km/h
O wyborze sześciu nowych lokalizacji zdecydowały konkretne wyniki pomiarów. Szczególnie niepokojące dane pochodzą z Alei „Solidarności” w pobliżu ulicy Szwedzkiej. ZDM odnotował tam pojazdy poruszające się z prędkością sięgającą 156 km/h, podczas gdy obowiązujące ograniczenie wynosi 60 km/h.
Niebezpieczne zachowania zarejestrowano również na Alei Wilanowskiej. Na odcinku między ulicą Potoki a Doliną Służewiecką około 15% kierowców przekraczało prędkość 80 km/h, mimo ograniczenia do 50 km/h. Oznacza to, że co najmniej co siódmy uczestnik pomiaru jechał o ponad 30 km/h szybciej, niż pozwalają przepisy.
Kolejnym przykładem jest Most Gdański, gdzie odnotowano prędkości dochodzące do 135 km/h. Szczególne zagrożenie wynika z charakterystyki przeprawy, na której jezdnia nie jest rozdzielona. Fotoradar działa już od kilku lat przy zachodnim przyczółku, a teraz kontrola zostanie rozszerzona również na stronę wschodnią.
Tragiczny bilans skrzyżowania
Nie wszystkie lokalizacje wytypowano wyłącznie z powodu rekordowych prędkości. Na skrzyżowaniu Alei Niepodległości i ulicy Woronicza w ciągu trzech lat doszło do wypadków, w których sześć osób zostało rannych, a jedna zginęła. Szczególnie problematyczne są tam manewry skrętu w lewo w ulicę Woronicza.
W tym przypadku montaż fotoradaru rekomendował również Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Docelowo skrzyżowanie ma zostać przebudowane, ale prace przewidziano dopiero na kolejne lata. Kontrola prędkości ma być wcześniejszym działaniem ograniczającym ryzyko kolejnych zdarzeń.
Inny charakter ma ulica Wóycickiego, gdzie o fotoradar występowali mieszkańcy i radni dzielnicowi. Z drogi korzystają nie tylko kierowcy samochodów, ale także piesi i rowerzyści. Z kolei na Alei Armii Ludowej problemem jest rozwijanie nadmiernych prędkości na szerokiej Trasie Łazienkowskiej, na której dochodziło już do poważnych wypadków.
Kto obsłuży nowe urządzenia?
Chociaż inwestycje finansuje Warszawa, samorząd nie będzie samodzielnie wystawiał mandatów na podstawie rejestrowanych wykroczeń. Za funkcjonowanie systemu automatycznej kontroli prędkości odpowiada Główny Inspektorat Transportu Drogowego, który wydaje również zgody na lokalizację urządzeń.
Miasto podkreśla, że nowe instalacje mają przede wszystkim ograniczyć liczbę niebezpiecznych zachowań i wypadków. ZDM wskazuje, że przy dużych prędkościach wydłuża się droga hamowania, a kierowca ma mniej czasu na reakcję. Szczególnie dotkliwe konsekwencje może to mieć w tunelach, na mostach i skrzyżowaniach.
Podpisane umowy oznaczają, że rozbudowa systemu kontroli prędkości w stolicy weszła w kolejny etap. Dla kierowców najważniejsze jest jednak rozróżnienie między planowanym montażem a uruchomieniem pomiarów. Na razie nie ogłoszono dokładnych terminów rozpoczęcia kontroli we wszystkich ośmiu lokalizacjach.






