MotoGuru.pl

Wszystkie generacje Porsche 911 Turbo w wyścigu na prostej

Nie jestem fanem wyścigów na prostej. Ale i tak uważam, że ten jeden warto obejrzeć. Ukazuje on bowiem postęp technologiczny, jaki poczyniono na przestrzeni 45 lat. I to na przykładzie firmy znanej z zaawansowanej i przemyślanej inżynierii – Porsche.

Nie ma co spekulować nad rozstrzygnięciem. Każda nowa generacja z założenia miała być lepsza od poprzedniej. Przynajmniej pod względem mechanicznym. Nie zawsze designerom udawało się przebić urok poprzednika, czego najlepszym dowodem jest generacja 996. Na szczęście na filmie promocyjnym Porsche poskąpiło nam widoku wariantu przedliftingowego, który to najbardziej upodobali sobie fani turpizmu. 

Porsche 911 (930) Turbo

Za kierownicą każdego z samochodów zasiedli utytułowani profesjonaliści. Pierwsze 911 (930) Turbo z 1975 roku poprowadził były kierowca Formuły 1 – Mark Webber. Swoją prawą stopą dyrygował stadem 260 rumaków, przy założeniu, że wszystkie przetrwały do dnia dzisiejszego. Według danych producenta, „dziewięćsetjedenastka” tej generacji była w stanie rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 5,4 sekundy i rozwinąć prędkość maksymalną 250 km/h. 

Ale zanim przejdziemy do kolejnej lekcji historii… pora na prawie 2-minutowy seans filmu, przy montowaniu którego wizja artystyczna wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Ale i tak kolejność i różnice czasowe na linii mety dają pogląd na to, jakie piętno odcisnęło 45 lat postępu technologicznego na branży motoryzacyjnej:

Porsche 911 (964) Turbo

Po generacji 930, przyszła pora na 964. Również w wydaniu Turbo. Produkowane w latach 1990-1994 auto napędzał 3,3-litrowy silnik turbodoładowany o mocy 320 KM i 450 Nm. W przypadku startu zatrzymanego, pierwsza setka pojawiała się na liczniku już po 5 sekundach. Na dostatecznie długiej prostej można było rozpędzić się do 273 km/h. Jako łącznik między kierownicą a pedałami zatrudniony został kierowca fabryczny Porsche – Dirk Werner.

Porsche 911 (993) Turbo

W 1995 roku Porsche zaprezentowało pierwszą 911 z dwoma turbinami. I to było także ostatnie Turbo chłodzone powietrzem. Produkcja trwała raptem 3 lata – od 1995 do 1998. Sercem auta był silnik 3.6 o mocy 408 KM i 540 Nm. W stosunku do poprzedniej generacji udało się poprawić osiągi o 0,5 s w przypadku sprintu do 100 km/h (4,5 s) i podnieść prędkość maksymalną o 17 km/h – do 290 km/h. A w wyścigu na prostej za kierownicą zasiadł znany z Formuły E Neel Jani.

Porsche 911 (996) Turbo

Po zamknięciu pięknego rozdziału o nazwie 993, przyszła pora na napisanie kolejnego, 6-letniego (1999-2005), utrzymanego w nurcie turpizmu. Model 996 oburzył wielu purystów nie tylko swoją stylistyką, ale także zastosowaniem chłodzenia cieczą. Inżynierowie po raz kolejny podnieśli poprzeczkę, windując maksymalną moc 3,6-litrowej jednostki do 420 KM. Osiągnęli przy tym pokaźne 563 Nm. W efekcie Porsche niebezpiecznie zbliżyło się do magicznej bariery 4 s w sprincie do 100 km/h. Z czasem przyspieszenia 4,2 s, brakło 0,3 s do pełni szczęścia. Za to inna granica została przekroczona – maksymalnej prędkości 300 km/h. I to z 10 km/h zapasu! W roli łącznika wcielił się Earl Bamber, były mistrz Porsche Supercup i Carrera Cup. 

Porsche 911 (997) Turbo

Thomas Preining, również były mistrz Porsche Carrera Cup, pogonił stado 500 KM w 997 Turbo. Auto produkowane w latach 2006-2012 korzystało z 3,8-litrowej jednostki o mocy 500 KM i 651 Nm. Sprint od 0 do 100 km/h w tym aucie trwał 3,4 sekundy, a prędkość maksymalna wynosiła 312 km/h. 

Porsche 911 (991) Turbo

Sercem produkowanego w latach 2012-2019 Porsche 991 Turbo był silnik 3.8 twin-turbo o mocy 540 KM i 660 Nm. Osiągi po raz kolejny zostały poprawione. Tym razem o 0,4 s (3 s do setki) i 5 km/h (315 km/h v-max). Za kierownicą Turbo tej generacji zasiadł Matt Campbell, piastujący stanowisko kierowcy fabrycznego Porsche.

Porsche 911 (992) Turbo

Najnowszy model miał do pary Olafa Mantheya, pierwszego mistrza w historii Porsche Carrera Cup. Obecnej generacji dziewięćsetjedenastka ma silnik 3.8 twin-turbo o mocy 580 KM i 750 Nm. Ze startu zatrzymanego pierwsze 100 km/h osiąga już po 2,8 s. I potrafi rozpędzić się do 320 km/h. 

Warto zwrócić uwagę na to, że w starciu nie wzięły udziału wszystkie generacje 911. W tamtych latach jeszcze nikt nie wpadł na to, że można stworzyć jeszcze szybszą wersję Turbo. A szkoda. 

Porsche 911 to samochód, który stanowi dowód na kunszt inżynieryjny niemieckiej marki ze Stuttgartu. Każdy kolejny „wypust” coraz to mocniej naginał prawa fizyki. A generacje od 997 w górę wręcz naśmiewają się z nich. W końcu koncepcja polegająca na umieszczeniu silnika nad tylną osią wydaje się być trefna. I to w cholerę!

A jednak w tym szaleństwie jest metoda. Najlepszym tego dowodem jest 911 (991) w najbardziej bezkompromisowej odmianie GT3 RS (spośród seryjnie produkowanych). Kevin Estre na torze Nurburgring Nordschleife za kierownicą fabrycznego modelu pokonał 20,6-kilometrową pętlę w imponującym czasie 6 minut i 56 sekund! Jasne, 911 GT2 RS jest efektywniejsza, ale… ma nadwyżkę mocy, w przeciwieństwie do wspomnianej wcześniej odmiany, dysponującej „skromnym” stadem 520 KM. Poniżej znajdziecie 7-minutowy materiał dowodowy, świadczący o geniuszu inżynieryjnym 911 GT3 RS: