O 19:30 startują kwalifikacje do 24h Le Mans. Onboard z Ferrari Kubicy

Dziś o 19:30 uwagę kibiców 24h Le Mans przejmie sesja kwalifikacyjna HY przeznaczona dla najmocniejszych prototypów. Dla polskich fanów dodatkowym magnesem będzie Ferrari 499P Roberta Kubicy i onboard na żywo z kokpitu żółtego Ferrari 499P z numerem 83.
Wieczór z Ferrari 499P i walką o tempo
Kwalifikacje w Le Mans mają szczególny ciężar, bo na tym torze jedno czyste okrążenie potrafi ustawić narrację przed wyścigiem. Nie rozstrzyga ono doby rywalizacji, ale pokazuje, kto od początku ma tempo, pewność siebie i potencjał na sięgnięcie po najwyższe laury. W przypadku Ferrari 499P dochodzi jeszcze kontekst Roberta Kubicy. Polski kierowca od lat przyciąga uwagę nie tylko ze względu na przeszłośći w F1, lecz także stylem pracy za kierownicą.
Kubica jedzie w klasie, która skupia największe marki
Załoga AF Corse z numerem 83 startuje w klasie Hypercar, czyli w najważniejszej kategorii tegorocznego 24h Le Mans. Kubica dzieli Ferrari 499P z Yifei Ye i Philipem Hansonem, a samo Ferrari ma w najwyższej klasie trzy prototypy 499P. Onboard z auta numer 83 nie jest tylko ciekawostką dla polskich kibiców, lecz podglądem pracy jednej z najmocniejszych konstrukcji w stawce, która trzy razy z rzędu sięgała po zwycięstwo w 24h Le Mans.
Rywalizacja w Hypercarze zapowiada się szczególnie gęsto. W stawce są m.in. Toyota, Cadillac, BMW, Alpine, Peugeot, Aston Martin, Genesis i Ferrari, więc kwalifikacje będą czymś więcej niż szybkim przeglądem formy. To pierwszy moment, w którym kibice zobaczą, kto potrafi złożyć całe „kółko”.
Cadillac już pokazał, że Ferrari nie będzie miało spaceru
Pierwszy trening dał rywalom Ferrari jasny sygnał, bo mocne tempo pokazał Cadillac WTR, a wysoko meldował się również Cadillac Hertz Team Jota. Ferrari, Toyota i Peugeot nie miały idealnie spokojnego początku, więc wieczorna sesja kwalifikacyjna HY może szybko zweryfikować układ sił. W Le Mans nikt nie wygrywa w środę, ale środowy wieczór potrafi bardzo skutecznie popsuć humor poszczególnym ekipom.
Dodatkowy smaczek stanowi obsada znana z Formuły 1. W tegorocznym Le Mans jedzie 15 byłych kierowców F1, a Kubica jest w tej grupie jedynym zwycięzcą Grand Prix. To dobrze pokazuje, jak wysoki poziom zebrała klasa Hypercar i dlaczego onboard Ferrari z numerem 83 może być jednym z najciekawszych do oglądania.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Kubica dostał zimny prysznic w Le Mans. Ferrari #83 poza Hyperpole

Red Bull przyznał, że tempo Antonellego w Monako ich zaskoczyło

Ferrari zrzuca maskę przed Le Mans. „Nie jesteśmy faworytami”

Racing Bulls jedzie do Barcelony w piłkarskich barwach z okazji mundialu



