⏱️ 4 min.

Cadillac zaczął Le Mans z wysokiego tonu. Ferrari i Toyota dostały jasny sygnał

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

10-06-2026 15:06
24H of Le Mans FIA WEC LMGT3

Pierwszy trening 24h Le Mans 2026 nie był jak dotąd polowaniem na najlepszy czas, ale Cadillac bardzo szybko pokazał tempo. W trakcie FP1 na czele meldował się Cadillac WTR nr 101 Jordana Taylora, a sesja przyniosła też kilka wyjazdów poza tor, neutralizacje i pierwsze sygnały problemów z balansem u rywali. Sesja FP1 potrwa do godziny 17:00. 

Cadillac wysłał sygnał już na początku tygodnia

Środowa sesja była pierwszym oficjalnym treningiem 94. edycji 24h Le Mans. Na torze pojawiły się 62 załogi z klas Hypercar, LMP2 i LMGT3, a głównym celem było dopracowanie ustawień po wcześniejszym dniu testowym.

Najmocniej w pierwszej części FP1 wyglądał Cadillac WTR nr 101, którym jechał Jordan Taylor. Amerykanin wskoczył na szczyt tabeli Hypercar, a później w czołówce pojawił się też Earl Bamber w Cadillacu nr 38 Hertz Team Jota.

To ważny sygnał, bo po dniu testowym najwięcej uwagi zbierał Aston Martin Valkyrie. Tom Gamble wcześniej uzyskał najlepszy czas testów, ale sam tonował znaczenie tego wyniku przed właściwymi sesjami na torze.

Ferrari, Toyota i Peugeot nie miały idealnego spokoju

Ferrari rozpoczęło trening z Antonio Fuoco w 499P nr 50, Alessandro Pier Guidim w nr 51 oraz Philem Hansonem w nr 83. Fuoco już na początku zaliczył przejazd prosto przez szykanę Dunlop po zablokowaniu przednich kół, gdy opony nie były jeszcze dogrzane.

Toyota oddała pierwsze przejazdy Kamuiemu Kobayashiemu i Sébastienowi Buemiemu. Buemi zgłaszał przez radio, że samochód mocno podskakuje przy dużej prędkości i przy zmianie biegów, a przyczepność nie wystarczała mu do skompensowania tego zjawiska.

Peugeot też nie brzmiał przez radio jak ekipa po sesji terapeutycznej z dobrym finałem. Stoffel Vandoorne oceniał, że w zakrętach Porsche balans jest lepszy niż wcześniej, ale poza tym fragmentem auto zachowuje się gorzej.

Genesis zaczęło właściwe Le Mans wśród Hypercarów

FP1 było także ważnym momentem dla Genesis Magma Racing. André Lotterer w samochodzie nr 17 i Daniel Juncadella w nr 19 rozpoczęli pierwszą sesję treningową marki w ramach tygodnia 24h Le Mans w klasie Hypercar.

W Aston Martinach pierwsze przejazdy wykonywali Alex Riberas w nr 009 i Tom Gamble w nr 007. W Alpine pracę zaczęli Antonio Félix da Costa oraz Frédéric Makowiecki, a w Peugeotach Loïc Duval i Stoffel Vandoorne.

Neutralizacje przypomniały, że Le Mans karze od razu

Sesja ruszyła z kilkuminutowym opóźnieniem po czerwonej fladze w Ferrari Challenge. Jako pierwsze na tor wyjechały dwa BMW M Hybrid V8, prowadzone przez Kevina Magnussena i Robina Frijnsa, a zieloną flagę pokazała Sarah Bovy.

Pierwszy poważniejszy przestój wywołał Theodor Jensen w Oreca 07 nr 37 zespołu CLX Motorsport. Auto utknęło w żwirze w Esses de la Forêt, co wymusiło Slow Zone i późniejszą krótką procedurę Full Course Yellow.

W tym samym rejonie problemy miał również George Kurtz w Oreca 07 nr 4 CrowdStrike Racing by APR. Harry King w Oreca 07 nr 9 Proton Competition obrócił się na wyjściu z Esses de la Forêt i lekko uderzył tylnym skrzydłem w barierę.

King wrócił do alei serwisowej z uszkodzeniem prawej tylnej części samochodu. Opona wyglądała na całą, więc problem bardziej wskazywał na zawieszenie niż na zwykłe przebicie.

LMP2 i LMGT3 też miały swoje historie

W LMP2 uwagę zwracał IDEC Sport, który świętuje 10. start w 24h Le Mans. Zespół przygotował specjalne malowanie z dominującą bielą i dwoma czerwonymi pasami, a Oreca 07 Paula Lafargue’a, Valerio Rinicelli i Joba van Uiterta meldowała się bardzo wysoko w klasie.

W LMGT3 dobrze wyglądał Lexus RC F zespołu Akkodis ASP. Jack Hawksworth uzyskał najlepszy czas w klasie w jednej fazie treningu, a drugi Lexus prowadzony przez Jose Marię Lopeza znajdował się w ścisłej czołówce.

Nie wszyscy mieli tak komfortowy początek. Logan Sargeant, były kierowca Williamsa w F1, miał trudny debiut w Le Mans, bo jego Ford Mustang GT3 zespołu Proton Competition długo stał w garażu i wykonał najmniej okrążeń w stawce LMGT3.

Zespoły nie odsłoniły wszystkich kart

FP1 zakończyło pierwszy etap właściwej pracy przed wyścigiem, ale nie dało jeszcze pełnej odpowiedzi na pytanie o realny układ sił. W długodystansowym Le Mans pojedyncze okrążenie jest tylko fragmentem układanki, bo równie ważne są stabilność auta, zużycie opon i tempo w różnych warunkach.

Cadillac ma jednak powód do zadowolenia, bo od początku był widoczny na szczycie tabeli i zmusił rywali do reakcji. Ferrari, Toyota, Aston Martin, Alpine i Peugeot nie muszą panikować, ale pierwsza odpowiedź padła z amerykańskiego obozu.

Wyniki do godziny 16

Najszybsze w klasie HY okazały się Cadillac WTR #101, Cadillac #38 Hertz i Alpine Endurance #35. W LMP2 na pojedynczym okrążeniu zdominowało IDEC SPORT #28 przed AO BY TF #99 i Crowdstrike Racing #4. W LMGT3 najlepsze tempo narzucił Lexus #78 Akkodis ASP Team przed BMW #32 Team WRT oraz Mercedesem #62 zespołu Team Qatar by Iron Lynx.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl