Xiaomi SU7 samo ruszyło z miejsca bez właściciela wewnątrz! Uzasadnione obawy o bezpieczeństwo?

W Shandong w Chinach doszło do niepokojącego zdarzenia z udziałem elektrycznego sedana Xiaomi SU7. Samochód, pozostawiony na parkingu bez kierowcy, nagle aktywaował funkcję zdalnego parkowania i ruszył do przodu. Choć nikomu nic się nie stało, sprawa błyskawicznie podsyciła dyskusję o bezpieczeństwie inteligentnych funkcji w autach nowej generacji.
Według nagrania z monitoringu, udostępnionego przez właściciela, pojazd stał zaparkowany przed jego domem, kiedy przebywał on wewnątrz wraz z partnerką. W pewnym momencie auto samoczynnie aktywowało się i zaczęło poruszać się naprzód, co spowodowało, że kobieta krzyknęła z zaskoczenia, a właściciel wybiegł na zewnątrz, by interweniować.
Xiaomi umywa ręce?
Jak podał właściciel, natychmiast skontaktował się z działem obsługi klienta Xiaomi. Początkowo usłyszał, że winny mógł być przypadkowy sygnał z telefonu komórkowego, który miał uruchomić funkcję zdalnego startu pojazdu. Mężczyzna temu zaprzeczył, twierdząc, że w momencie zdarzenia nie korzystał ze smartfona, i opublikował pełne nagranie z monitoringu, by poprzeć swoje stanowisko. Niedługo później, jak wynikało z branżowych doniesień, dane systemowe wskazały, że w tym czasie z urządzenia Apple powiązanego z kontem właściciela wysłano polecenie w ramach funkcji Remote Parking Assist (RPA).
System ten pozwala kierowcy automatycznie wjeżdżać i wyjeżdżać samochodem z miejsc parkingowych za pomocą aplikacji na smartfonie. Eksperci zwrócili uwagę, że podobne rozwiązania – choć podnoszą wygodę – muszą być zabezpieczone przed sytuacjami, w których pojazd porusza się bez obecności człowieka w kabinie. Jak zauważył jeden z analityków branżowych:
Takie systemy powinny mieć dodatkowe blokady, aby uniemożliwić przypadkowe uruchomienie pojazdu. Brak pełnej przejrzystości w zakresie logów operacyjnych może podkopać zaufanie użytkowników.
Bez oficjalnego stanowiska
Właściciel poprosił Xiaomi o udostępnienie pełnych oryginalnych logów, zamiast jedynie fragmentarycznych danych. Do 3 października firma nie przedstawiła oficjalnego raportu z przeprowadzonego dochodzenia. Choć w zdarzeniu nikt nie ucierpiał i nie odnotowano strat materialnych, sprawa rozpaliła dyskusję o tym, czy obecne systemy bezpieczeństwa w inteligentnych pojazdach są wystarczająco solidne.
Całe zajście zyskało popularność w chińskich mediach społecznościowych pod hashtagiem „Xiaomi car suddenly drives off” (Xiaomi: samochód nagle rusza). W opinii wielu komentatorów, wydarzenie to przypomniało, że pogoń za nowoczesnymi funkcjami musi iść w parze z rygorystycznym podejściem do sprawdzania bezpieczeństwa.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Verstappen startuje w Nürburgringu 24h. Rywali z najwyższej półki jest cała kolejka

W Chinach rządzi hasło „lodówka, ekran i sofa”. Co oznacza?

Pomysł powrotu V8 do F1 zyskuje zwolenników. Coulthard mówi o zeroemisyjności

Volkswagen kończy karierę kompaktowego minivana. Pokonały go nowe przepisy



