Te silniki BMW są najbardziej awaryjne. 5 jednostek, których lepiej unikać

Choć BMW stworzyło wiele świetnych jednostek napędowych, tych pięciu silników lepiej unikać. Awaryjne rozrządy, kosztowne naprawy, skomplikowana konstrukcja i problemy eksploatacyjne sprawiły, że dziś uchodzą za konstrukcje, których lepiej unikać — nawet jeśli kuszą osiągami lub legendą modelu.
Pierwsze miejsce wśród najbardziej problematycznych jednostek zajmuje diesel N47. Ten silnik łączył oszczędność z dobrą dynamiką, ale jego największym problemem był układ rozrządu umieszczony z tyłu silnika, co bardzo komplikuje wymianę i podnosi jej koszt.
Poza tym N47 uchodzi za konstrukcję, w której awaria łańcucha rozrządu nie jest tylko ryzykiem, lecz realnym scenariuszem.
S85 V10 brzmiał wspaniale, ale potrafi boleśnie uderzyć po kieszeni
Na liście znalazł się też silnik S85 V10, czyli jednostka znana z BMW M5 E60. Ta jednostka napędowa ma wyścigowy rodowód i wyjątkowe brzmienie, ale jej słabym punktem są panewki korbowodowe, które modą doprowadzić do poważnej awarii.
S85 jest więc konstrukcją spektakularną, lecz wymagającą. Daje emocje, które trudno pomylić z czymkolwiek innym, ale utrzymanie tego silnika w dobrej kondycji wymagało dużych pieniędzy i jeszcze większej cierpliwości.
M47 i mały element, który potrafi zniszczyć cały silnik
W zestawieniu pojawia się również diesel M47 z problematycznymi klapami wirowymi w kolektorze dolotowym. Te niewielkie elementy mają poprawiać sprawność pracy silnika, ale w praktyce potrafią się urwać i trafić do komory spalania.
Taki scenariusz kończy się bardzo źle dla całej jednostki. Nic więc dziwnego, że wielu użytkowników uznaje usunięcie klap za najrozsądniejszy ruch, bo czasem prewencja bywa tańsza niż ambitna inżynieria.
N63 V8 ma dawać luksus i moc, ale… ma fatalną opinię
Na czarnej liście znajduje się także V8 N63, czyli silnik, który miał zapewniać łatwo dostępną moc w luksusowych modelach BMW. Zamiast tego słynie on z bardzo wysokiego zużycia oleju, problemów z uszczelniaczami zaworowymi i wysokich temperatur pracy.
Skala problemów okazuje się na tyle duża, że wokół tej jednostki narosła wyjątkowo zła reputacja. Silnik ten jest dla wielu właścicieli aut BMW synonimem kosztownej eksploatacji.
N73 jest zbyt skomplikowany
Piątkę zamyka V12 N73 z BMW serii 7 generacji E65. W teorii ten silnik miał być technologiczną koroną gamy, ale w praktyce okazuje się bardzo skomplikowaną i kosztowną w utrzymaniu konstrukcją, zwłaszcza pod względem elektroniki oraz obsługi serwisowej.
Zła reputacja ciągnie się za BMW
BMW nadal pozostaje jednym z producentów, którzy stworzyli wiele cenionych jednostek napędowych. Właśnie dlatego te pięć silników tak mocno odstaje od reszty, bo zamiast budować legendę marki, częściej opróżniało portfele właścicieli i wystawiało ich nerwy na próbę.
W praktyce nie są to silniki, które definiują całe BMW. Są jednak częścią historii marki i przypominają, że nawet najbardziej uznani producenci potrafią czasem bardzo wyraźnie przestrzelić.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Kubica dostał zimny prysznic w Le Mans. Ferrari #83 poza Hyperpole

Red Bull przyznał, że tempo Antonellego w Monako ich zaskoczyło

Ferrari zrzuca maskę przed Le Mans. „Nie jesteśmy faworytami”

Racing Bulls jedzie do Barcelony w piłkarskich barwach z okazji mundialu






