⏱️ 3 min.

Dwa auta na zdjęciu z fotoradaru. Co z mandatem?

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

30-04-2026 09:04
fotoradar

Zdjęcie z fotoradaru, na którym widać dwa samochody, nie musi oznaczać końca sprawy dla kierowcy. W Polsce działają urządzenia TraffiStar SR520, które potrafią przypisać pomiar do konkretnego pasa ruchu i mocno ograniczają szanse na skuteczne odwołanie.

Dwa auta w kadrze nie kasują mandatu

Obecność dwóch pojazdów na fotografii z fotoradaru często wygląda jak gotowy argument do obrony. W praktyce taki kadr sam w sobie nie przesądza o błędzie pomiaru, bo urządzenia pracują w normalnym ruchu, gdzie samochody często jadą obok siebie.

Jeśli system uzna pomiar za niejednoznaczny, fotografia może w ogóle nie trafić do dalszej obsługi. W przypadku części urządzeń zdjęcie zawiera wtedy prędkość 0 km/h albo kod błędu, więc kierowca nie dostaje mandatu na zasadzie technicznego zgadywania.

Na zdjęciu są wskazówki dla kierowcy

Gdy fotografia zostaje wysłana, zwykle zawiera dane pozwalające sprawdzić, którego pojazdu dotyczy pomiar. Kluczowe bywa oznaczenie pasa ruchu, opisane jako lane, pas albo P. Pas numer 1 to ten położony najbliżej masztu urządzenia.

W nowszych fotoradarach pojawiają się też dodatkowe informacje, takie jak odległość pomiaru albo celownik wskazujący konkretny pojazd. Nie oznacza to, że każdy spór jest z góry przegrany. Błędy techniczne i proceduralne mogą się zdarzyć, a część kierowców próbuje wykorzystać wątpliwości dotyczące działania urządzeń radarowych przed sądem.

TraffiStar SR520 działa inaczej niż klasyczny radar

Najmniej miejsca na interpretację zostawia TraffiStar SR520. To urządzenie nie opiera się na falach radarowych, lecz na pętlach indukcyjnych zatopionych w jezdni. Na każdym pasie znajdują się dwa czujniki rozmieszczone w określonej odległości. System mierzy czas przejazdu między nimi i na tej podstawie oblicza średnią prędkość pojazdu.

Zasada przypomina odcinkowy pomiar prędkości, ale działa na krótszym fragmencie drogi. Dzięki przypisaniu pomiaru do konkretnego pasa ruchu urządzenie może wskazać winnego nawet wtedy, gdy w kadrze znajduje się więcej niż jeden samochód.

W Polsce zostało tylko osiem takich fotoradarów

TraffiStar SR520 to dziś rzadkość, ale wciąż istotna dla kierowców, szczególnie w Warszawie. CANARD ma takie urządzenia, zamontowane m.in. przy ul. Grójeckiej, ul. Ostrobramskiej i al. Niepodległości. Sprzęt trafił do CANARD po stołecznej straży miejskiej.

Urządzenia rejestrują przód pojazdu bez widocznego sygnalizatora, więc funkcja kontroli czerwonego światła nie jest już używana.

Nowych SR520 już się nie montuje

Paradoks polega na tym, że skuteczne urządzenia nie mają przyszłości w nowych instalacjach. Montaż SR520 wymaga ingerencji w nawierzchnię drogi, a to nie pasuje do aktualnych wytycznych CANARD. Dla kierowców oznacza to prostą rzecz: stary fotoradar nie zawsze jest słabszy od nowego.

W przypadku TraffiStar SR520 dwa auta na zdjęciu nie są automatycznym ratunkiem, tylko detalem, który system potrafi rozdzielić z mało przyjemną precyzją.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl