Volkswagen Passat z 2008 roku, który przez 18 lat przejechał zaledwie 950 kilometrów, trafił na sprzedaż w Rosji. Właściciel żąda za niego równowartości około 98 tys. zł, czyli tyle, ile na tamtejszym rynku kosztuje fabryczna Łada Vesta SW Cross. Samochód wygląda niemal jak nowy, ale pod maską kryje się jeden z najsłabszych silników oferowanych w tej generacji.
Volkswagen Passat B6 po 18 latach ma tylko 950 km przebiegu
Na rosyjskim portalu Auto.ru pojawiło się ogłoszenie dotyczące Volkswagena Passata B6 z 2008 roku. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie wyjątkowo niski przebieg. Przez niemal dwie dekady samochód pokonał zaledwie 950 kilometrów, co daje średnio około 53 km rocznie.
Według sprzedającego sedan przez cały ten czas był przechowywany w ciepłym, wentylowanym pomieszczeniu. Nie wyjeżdżał na drogi zimą ani podczas opadów deszczu. Dzięki temu nadwozie miało zachować oryginalną powłokę lakierniczą bez uszkodzeń, a we wnętrzu podobno nadal można wyczuć charakterystyczny zapach nowego samochodu.
Właściciel wycenił Passata na 2,1 mln rubli (ok. 98 400 zł) i nie przewiduje negocjacji. Dla porównania, nowa Łada Vesta SW Cross z silnikiem 1.8 kosztuje w Rosji 2,067 mln rubli (ok. 96 800 zł).
Pod maską tylko 102 KM. Wyposażenie jednak całkiem przyzwoite
Choć stan zachowania Passata może zainteresować kolekcjonerów, jego konfiguracja nie należy do szczególnie poszukiwanych. Wyposażono go w podstawowy, wolnossący silnik benzynowy 1.6 MPI o mocy 102 KM, współpracujący z manualną skrzynią biegów.
To prosta konstrukcja, pozbawiona turbodoładowania i skomplikowanego układu bezpośredniego wtrysku paliwa. Jej atutem jest stosunkowo nieskomplikowana budowa, ale osiągi nie zachwycają, zwłaszcza w przypadku tak dużego sedana. Passat B6 występował również ze znacznie mocniejszymi jednostkami benzynowymi i wysokoprężnymi.
Wyposażenie oferowanego egzemplarza obejmuje między innymi:
- dwustrefową klimatyzację automatyczną,
- podgrzewaną przednią szybę,
- elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka,
- podgrzewane przednie fotele,
- system audio z łącznością Bluetooth,
- hamulce tarczowe przy wszystkich kołach.
Jak informuje Auto.ru, niedługo przed wystawieniem samochodu na sprzedaż wykonano przegląd serwisowy. Wymieniono olej silnikowy oraz oryginalne filtry. Sprzedający przedstawia więc auto jako egzemplarz gotowy do użytkowania, choć sam przegląd nie przesądza jeszcze o stanie wszystkich podzespołów.
950 km przebiegu nie oznacza, że samochód jest technicznie nowy
Tak niski przebieg w przypadku 18-letniego samochodu jest niewątpliwą rzadkością. Trzeba jednak pamiętać, że czas wpływa na kondycję pojazdu niezależnie od liczby przejechanych kilometrów. Dotyczy to przede wszystkim elementów gumowych, uszczelnień, przewodów, opon oraz niektórych części układu hamulcowego.
Wieloletni postój może również oznaczać konieczność dokładnego sprawdzenia układu paliwowego, chłodzenia i hamulców. Nawet jeśli nadwozie oraz wnętrze zachowały fabryczny wygląd, nie daje to gwarancji, że wszystkie mechanizmy będą działały bez zarzutu po rozpoczęciu regularnej eksploatacji.
Duże znaczenie ma sposób konserwacji samochodu podczas przechowywania. W ogłoszeniu wspomniano o odpowiednich warunkach garażowania, ale nie przedstawiono szczegółowej historii czynności wykonywanych przez wszystkie lata postoju. Dlatego ewentualny nabywca powinien zweryfikować zarówno deklarowany przebieg, jak i stan techniczny pojazdu.






