Haas przygotował specjalne malowanie bolidów na Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2026. Amerykański zespół ponownie nawiązał do legendarnej Godzilli, ale tym razem postawił na znacznie odważniejszą kolorystykę. Nowy wygląd samochodów VF-26 jest związany z nadchodzącą premierą filmu „Godzilla Minus Zero”.
Godzilla ponownie na bolidach Haasa
Haas zaprezentował wyjątkową wersję malowania swoich bolidów na nadchodzący weekend wyścigowy w Austin. Oliver Bearman i Esteban Ocon wystartują na torze Circuit of The Americas w samochodach ozdobionych grafikami inspirowanymi Godzillą, jednym z najbardziej rozpoznawalnych potworów w historii kina.
Projekt nosi nazwę „Godzilla Minus Zero” i powstał w związku z nadchodzącą premierą filmu o tym samym tytule. W przeciwieństwie do wcześniejszego malowania, które zachowywało charakterystyczne dla Haasa połączenie bieli, czerni i czerwieni, nowa wersja wykorzystuje również jasnoniebieskie akcenty oraz wyraziste wzory.
Zmiany nadają bolidom VF-26 znacznie bardziej widowiskowy wygląd. To jednorazowa odsłona przygotowana specjalnie na Grand Prix Stanów Zjednoczonych, a nie zapowiedź trwałej zmiany identyfikacji wizualnej zespołu.

fot. Haas
Haas i Godzilla współpracują od sezonu 2026
Motyw japońskiego potwora nie pojawia się w Formule 1 po raz pierwszy. Na początku 2026 roku Haas nawiązał całosezonową współpracę z TOHO CO., LTD., japońskim przedsiębiorstwem rozrywkowym stojącym za marką Godzilla.
Pierwszym wyraźnym efektem tego partnerstwa było specjalne malowanie przygotowane na Grand Prix Japonii. Wówczas zespół zdecydował się na znacznie bardziej zachowawczą stylistykę, wykorzystując przede wszystkim swoje standardowe barwy. Projekt na Austin idzie o krok dalej, mocniej eksponując filmowe inspiracje.
Współpraca z TOHO obejmuje nie tylko wygląd samochodów. Podczas amerykańskiego weekendu wyścigowego Haas zaplanował również dodatkowe działania związane z Godzillą, choć w opublikowanej zapowiedzi nie przedstawiono ich szczegółowego programu.

fot. Haas
GP USA to jeden z trzech domowych wyścigów Haasa
Wybór Austin na prezentację kolejnego specjalnego malowania nie jest przypadkowy. Haas jest amerykańskim zespołem, a kalendarz Formuły 1 obejmuje obecnie trzy rundy rozgrywane w Stanach Zjednoczonych: Miami, Austin oraz Las Vegas.
Grand Prix Stanów Zjednoczonych na Circuit of The Americas jest więc dla ekipy jedną z najważniejszych okazji do zaprezentowania się przed rodzimą publicznością. Wykorzystanie rozpoznawalnej na całym świecie postaci filmowej pozwala jednocześnie zwrócić uwagę na współpracę z japońskim partnerem.
Za kierownicami obu specjalnie ozdobionych bolidów zasiądą Oliver Bearman i Esteban Ocon. Dla Francuza będzie to jeden z ostatnich występów w Austin w barwach Haasa, ponieważ po sezonie 2026 straci miejsce w zespole.
Camara w miejsce Ocona
Od sezonu 2027 miejsce Estebana Ocona w amerykańskiej ekipie zajmie Rafael Câmara, junior Ferrari i zawodnik walczący o mistrzostwo Formuły 2. Tym samym Haas przygotowuje się nie tylko do kolejnego domowego Grand Prix, lecz również do zmian w swoim składzie kierowców.
Na razie jednak uwaga zespołu skupia się na weekendzie w Teksasie. Nowe malowanie VF-26 będzie można zobaczyć na torze podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych, a po zakończeniu tej rundy samochody mają wrócić do standardowej kolorystyki.
Dla kibiców to kolejna okazja, by zobaczyć, jak Formuła 1 łączy sport z popkulturą. Haas wykorzystuje przy tym partnerstwo z TOHO w dwóch różnych odsłonach sezonu, pokazując, że nawet ten sam motyw może posłużyć do stworzenia zupełnie odmiennych projektów graficznych.













