Bortoleto gra z Verstappenem i wypytuje o Red Bulla. Chce zbudować potęgę Audi

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Max Verstappen i Gabriel Bortoleto są rywalami w Formule 1, ale poza torem łączy ich przyjaźń. Podczas wspólnych sesji w grach komputerowych Holender dzieli się doświadczeniami z budowania mistrzowskiego zespołu Red Bulla. Brazylijczyk chce wykorzystać tę wiedzę, aby w przyszłości walczyć o tytuły z Audi.

Verstappen o kulisach sukcesów Red Bulla

Gabriel Bortoleto znalazł nietypowy sposób na zdobywanie wiedzy od jednego z najlepszych kierowców Formuły 1. Jak ujawnił w rozmowie z Roberto Chinchero z „Autosportu”, regularnie rozmawia z Maxem Verstappenem o funkcjonowaniu Red Bulla. Co ciekawe, część tych dyskusji odbywa się podczas wspólnego grania przez internet.

Obaj kierowcy od dawna dzielą zainteresowanie wyścigami wirtualnymi. Ich znajomość wykracza jednak poza simracing. Bortoleto wykorzystuje kontakt z czterokrotnym mistrzem świata, aby dowiedzieć się, jak wyglądało przekształcanie Red Bulla w zespół zdolny do regularnego zdobywania zwycięstw i mistrzostw.

Brazylijczyka interesują nie tylko kwestie związane z prowadzeniem bolidu. Pyta również o współpracę kierowców z inżynierami, funkcjonowanie zespołu i sposób radzenia sobie z trudnościami, kiedy samochód nie pozwala jeszcze na walkę o najwyższe cele.

Verstappen ma w tej dziedzinie doświadczenie, które Bortoleto dopiero zdobywa. Holender dołączył do Red Bulla w 2016 roku, ale na pierwszy tytuł mistrza świata czekał do 2021 roku. W tym czasie uczestniczył w rozwoju zespołu, który stopniowo odzyskiwał pozycję pozwalającą na walkę o mistrzostwo.

Bortoleto dostrzega podobieństwo między tamtym etapem kariery Verstappena a swoją obecną sytuacją w Audi. Niemiecki producent dopiero rozpoczyna działalność jako pełnoprawny zespół fabryczny F1, po przejęciu ekipy Saubera. Brazylijczyk chciałby przejść z nim całą drogę od walki o punkty do zwycięstw, zamiast szukać szybkiego awansu do mocniejszej stajni.

Antonelli i Hadjar zdobywają podia

Sytuacja 22-letniego Brazylijczyka jest tym trudniejsza, że jego dawni rywale z juniorskich serii wyścigowych osiągają już sukcesy w Formule 1. Kimi Antonelli prowadzi w klasyfikacji kierowców sezonu 2026 i wygrywa wyścigi dla Mercedesa. Isack Hadjar również stanął na podium, reprezentując Red Bulla.

Tymczasem Bortoleto zajmuje 15. miejsce w mistrzostwach, a Audi plasuje się na ósmej pozycji w klasyfikacji konstruktorów. Różnica w wynikach jest wyraźna, choć niekoniecznie odzwierciedla rzeczywiste umiejętności poszczególnych zawodników.

Brazylijczyk przypomina, że jeszcze niedawno skutecznie rywalizował z obydwoma kierowcami. W 2023 roku zdobył mistrzostwo Formuły 3, a sezon później sięgnął po tytuł w Formule 2. W obu przypadkach triumfował już w debiutanckim sezonie.

W mistrzostwach F2 w 2024 roku pokonał Hadjara, natomiast Antonelli zakończył rywalizację na szóstej pozycji. Bortoleto uważa więc, że ocenianie potencjału całej trójki wyłącznie przez pryzmat obecnych rezultatów w F1 byłoby przedwczesne.

Przyznaje jednocześnie, że obserwowanie sukcesów dawnych konkurentów nie jest łatwe. Po latach regularnego wygrywania musiał przyzwyczaić się do sytuacji, w której zdobycie punktów stanowi sukces, a o postępach świadczą również wyniki kwalifikacji czy tempo względem zespołowego partnera.

Audi ma ambitny plan

Debiutancki sezon Audi jako fabrycznego zespołu F1 nie przebiega bez problemów. Niemiecka marka rozwija własną jednostkę napędową i zaplecze techniczne, ale na razie nie jest w stanie dorównać czołowym ekipom. Dodatkowym utrudnieniem są problemy z niezawodnością oraz niekorzystne okoliczności podczas niektórych wyścigów.

Mimo tego Bortoleto nie traktuje Audi jako przystanku w drodze do bardziej konkurencyjnego samochodu. Chce uczestniczyć w rozwoju projektu i w przyszłości walczyć o zwycięstwa właśnie w jego barwach. Wierzy, że zmiany regulaminowe w Formule 1 stwarzają możliwości przetasowania układu sił.

Ważnym punktem odniesienia pozostaje dla niego Nico Hülkenberg. Doświadczony Niemiec pozwala młodszemu koledze oceniać własne osiągi na tle kierowcy, który spędził w Formule 1 wiele sezonów. Bortoleto pokazywał już konkurencyjne tempo względem partnera, choć nie zawsze był w stanie przekuć je na punkty.

Rozmowy z Verstappenem mają pomóc Brazylijczykowi zrozumieć, czego wymaga wieloletni rozwój zespołu. Nie oznacza to jednak, że kierowca Red Bulla przekazuje mu poufne rozwiązania techniczne. Z ujawnionych informacji wynika, że chodzi przede wszystkim o doświadczenia związane z organizacją pracy, rozwojem samochodu i współpracą wewnątrz ekipy.

Były szef Ferrari a Bortoleto

Verstappen nie jest jedyną doświadczoną postacią, z której wiedzy korzysta Brazylijczyk. Dużą rolę odgrywa również Mattia Binotto, kierujący projektem Audi w Formule 1.

Włoch przez wiele lat pracował w Ferrari, gdzie zajmował stanowiska techniczne i kierownicze, a następnie został szefem zespołu. Dzięki temu zna zarówno inżynieryjną, jak i organizacyjną stronę rywalizacji na najwyższym poziomie.

Bortoleto przyznaje, że z Binotto nawiązał znacznie bliższą relację, niż początkowo się spodziewał. Rozmawiają nie tylko o pracy i wyścigach, lecz także o sprawach osobistych. Brazylijczyk uważa takie wsparcie za szczególnie cenne w trudniejszym okresie kariery.

Obaj mentorzy oferują mu odmienne spojrzenie na ten sam problem. Binotto zna mechanizmy zarządzania i rozwijania zespołu, natomiast Verstappen może opowiedzieć, jak cały proces wygląda z perspektywy kierowcy, który ostatecznie sięgnął po mistrzostwo świata.

Od ostatniego miejsca do zwycięstwa

Determinacja Brazylijczyka nie pojawiła się dopiero po awansie do Formuły 1. W czasach juniorskich nie chciał nawet rozważać alternatywnego planu zawodowego. Sugestie, aby przygotował się na ewentualne niepowodzenie w wyścigach, przyjmował z dużą niechęcią.

Jednym z najważniejszych momentów jego kariery był wyścig Formuły 2 na Monzy w 2024 roku. Bortoleto przebił się z końca stawki i wygrał główny wyścig weekendu, znacząco wzmacniając swoją pozycję w walce o mistrzostwo z Hadjarem.

Niedługo później zapewnił sobie tytuł, a następnie otrzymał wiadomość o angażu w Sauberze na sezon 2025. Początkowo spodziewał się, że szansa na debiut w F1 pojawi się dopiero rok później. Informacja przekazana przez menedżera była więc dla niego zaskoczeniem.

Bortoleto przebywał wówczas w Mediolanie. Radosną wiadomością podzielił się z rodziną w Brazylii podczas emocjonalnej rozmowy wideo. Rodzice i brat przez lata wspierali jego karierę, godząc się na liczne wyrzeczenia i długie rozłąki związane ze startami w Europie.

Dziś przed Brazylijczykiem stoi inne wyzwanie. Nie musi już udowadniać, że potrafi wygrywać w seriach juniorskich. Musi natomiast pomóc Audi zbudować samochód, który pozwoli mu rywalizować z najlepszymi. Przykład Verstappena pokazuje, że cierpliwość może się opłacić, ale nie daje gwarancji sukcesu. Najbliższą okazją do oceny postępów niemieckiego zespołu będzie Grand Prix Stanów Zjednoczonych w Austin, zaplanowane na 23-25 października.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl