Robert Kubica nie gryzł się w język po wyścigu. „Potrafimy sobie utrudniać życie”

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Robert Kubica nie krył rozczarowania po wyścigu 6 Hours of Barcelona, w którym jego załoga AF Corse zajęła piąte miejsce. Polak uważa, że Ferrari nr 83 miało realną szansę na podium, ale straciło ją przez błędy i decyzje strategiczne. W rozmowie po zawodach padły również gorzkie słowa dotyczące funkcjonowania zespołu i jego własnej przyszłości.

Kubica wskazał, co poszło nie tak

W niedzielę 18 października Robert Kubica, Yifei Ye i Philip Hanson ukończyli przedostatnią rundę sezonu WEC na piątej pozycji. Ich Ferrari 499P z numerem 83 finiszowało zaledwie 0,542 sekundy za Cadillakiem nr 38, który zajął czwarte miejsce. Na podium stanęła natomiast fabryczna załoga Ferrari nr 50.

Sam wynik mógłby uchodzić za przyzwoity, szczególnie że w Barcelonie zdecydowanie dominowała Toyota. Kubica oceniał jednak wyścig zupełnie inaczej. W rozmowie po zawodach dał do zrozumienia, że jego ekipa nie wykorzystała możliwości, jakie pojawiły się w trakcie sześciogodzinnej rywalizacji.

Robert Kubica, pytany o rezultat i przebieg zawodów, stwierdził w rozmowie z portalem „Powrót Roberta”:

Wyścig mogliśmy spokojnie skończyć na czwartym miejscu, w ogóle nie męcząc się, nie walcząc, ale potrafimy sobie utrudniać życie, i tyle.

Polak zwrócił uwagę na początek rywalizacji, kiedy Ferrari nr 83 znajdowało się na drugiej pozycji, lecz później straciło dwa miejsca. Jego zdaniem można było uniknąć tych strat. Krytycznie odniósł się również do późniejszych decyzji podejmowanych podczas wyścigu.

Ferrari 499P FIA WEC Barcelona 2026

fot. Ferrari

Strategia AF Corse pod ostrzałem

Jednym z istotnych momentów okazał się ostatni postój Ferrari nr 83. Kubica został zapytany, dlaczego zespół zdecydował się na zjazd do alei serwisowej, mimo że samochód miał jeszcze zapas paliwa. Pojawiła się sugestia, że dłuższe pozostanie na torze mogło stworzyć szansę na wykorzystanie ewentualnego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa.

Wyjaśnienie Kubicy wskazuje, że decyzja była związana z zagrożeniem ze strony Alpine, któremu wcześniejszy przebieg rywalizacji otworzył możliwość zastosowania korzystnej strategii. AF Corse musiało więc reagować, by chronić swoją pozycję.

Polak zaznaczył jednak, że sytuacja nie pojawiła się przypadkowo. W jego ocenie zespół sam dopuścił do tego, że rywale mogli rozważać skuteczny wariant strategiczny. Przywołał także przykład siostrzanego Ferrari, które nie znalazło się w podobnym położeniu.

To ważne rozróżnienie. Kubica nie sprowadzał problemu do jednego, nieudanego pit stopu. Jego krytyka dotyczyła całego sposobu prowadzenia wyścigu, w tym wcześniejszych decyzji, które ograniczyły późniejsze możliwości strategiczne.

Ferrari 499P FIA WEC Barcelona 2026

fot. Ferrari

Podium było możliwe

Wyścig w Barcelonie rozpoczął się na mokrej nawierzchni, a trudne warunki i błędy części zawodników przetasowały stawkę. Toyota potrafiła wykorzystać sytuację najlepiej. Pierwsze miejsce zdobyła załoga nr 8 w składzie Sébastien Buemi, Brendon Hartley i Ryō Hirakawa, a drugie przypadło Toyocie nr 7.

Ferrari nr 83 nie dysponowało tempem pozwalającym na bezpośrednią walkę z japońskimi samochodami. Kubica nie próbował tego ukrywać. Przyznał, że strata do Toyoty była ogromna, a tempo rywali – bardzo mocne. Jednocześnie podkreślił, że przebieg zawodów stworzył jego załodze okazję do osiągnięcia znacznie lepszego rezultatu – podkreślił, że bez utrudniania sobie życia, ekipa mogła spokojnie dojechać na P3

Wypowiedź dobrze pokazuje różnicę między potencjałem samochodu a możliwym wynikiem. Kubica nie twierdził, że Ferrari nr 83 było trzecim najszybszym samochodem w Barcelonie. Uważał natomiast, że okoliczności wyścigu pozwalały zdobyć podium nawet bez tempa porównywalnego z Toyotą.

Jeszcze mocniejsze słowa o zespole

Najbardziej wymowna część rozmowy dotyczyła jednak przyszłości. Zapytany, co zmieniłby w funkcjonowaniu zespołu przed kolejnymi zawodami, Kubica zasugerował, że problemy nie są nowe. Co więcej, nie ma on możliwości samodzielnego ich rozwiązania.

Takie słowa sugerują narastającą frustrację. Kierowca nie wskazał konkretnych osób odpowiedzialnych za niepowodzenie, ale wyraźnie zaznaczył, że dostrzegane przez niego problemy powtarzają się od dłuższego czasu. Nie chodzi więc wyłącznie o jeden nieudany wyścig.

Jeszcze większe zainteresowanie może wzbudzić odpowiedź na pytanie o ewentualną dalszą współpracę z obecnym zespołem. Kubica nie zadeklarował chęci pozostania w AF Corse.

Przed Kubicą ostatni wyścig sezonu WEC 2026

Sezon zakończy się w dniach 6-8 listopada podczas 6 Hours of Monza. Dla Toyoty będzie to okazja do przypieczętowania dominacji, ponieważ dzięki podwójnemu zwycięstwu w Barcelonie japoński producent zapewnił już sobie mistrzostwo świata konstruktorów w kategorii Hypercar. Nadal nierozstrzygnięta pozostaje rywalizacja o tytuł kierowców.

Dla Kubicy i jego partnerów z Ferrari nr 83 finał w Monzy będzie ostatnią okazją w tym sezonie do poprawienia rezultatu. Polak przyznał, że przed startem w Barcelonie prawdopodobnie zaakceptowałby piąte miejsce bez wahania. Dopiero rozwój sytuacji na torze sprawił, że taki wynik zaczął oznaczać straconą szansę.

Rozczarowanie było wyraźne, ale na zakończenie rozmowy Kubica spojrzał na sprawę z dystansem. Zapytany, czego mu życzyć, wskazał przede wszystkim na zdrowie, zauważając, że w życiu istnieją znacznie poważniejsze problemy niż nieudany wyścig.

Nie zmienia to jednak wydźwięku całej rozmowy. Kubica pozostawił po sobie obraz kierowcy, który widzi możliwość osiągania lepszych wyników, lecz coraz mniej cierpliwie podchodzi do decyzji ograniczających potencjał jego załogi. Czy w Monzy AF Corse zdoła uniknąć podobnych problemów, okaże się podczas finału sezonu.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl