Mercedes G-Class Cabrio od Expedition Motor Company – dłuższy, głośniejszy i droższy niż kiedykolwiek

Klasyczny Mercedes G-Class wrócił w spektakularnym stylu – tym razem jako wydłużony kabriolet. Expedition Motor Company stworzyło czteroosobową wersję legendarnego terenowca, która łączy surowy charakter dawnych G-Wagenów z luksusem i ceną rodem z segmentu superaut. Wartość tego projektu zaczyna się od 235 000 dolarów, czyli ponad 856 000 zł.
Nowe życie klasyka z G-Wagena
Expedition Motor Company (EMC) od lat specjalizuje się w odrestaurowywaniu i przerabianiu pierwszych generacji Mercedesa klasy G. Firma zyskała reputację dzięki perfekcyjnie dopracowanym restomodowym projektom, ale do tej pory skupiała się na krótszych wersjach nadwozia. Tym razem zrobiła wyjątek – po raz pierwszy w historii wydłużyła klasyczną ramę G-Wagena, tworząc model o znacznie dłuższym rozstawie osi. Efekt? Dwóch dodatkowych pasażerów może teraz wygodnie rozsiąść się z tyłu, ciesząc się wiatrem we włosach i słońcem nad głową. Samochód zachowuje terenowy charakter, ale zyskał zupełnie nowy wymiar rekreacyjnego stylu.
Technika: klasyczny diesel albo amerykańskie V8
Pod maską znajduje się dobrze znany silnik Mercedesa – OM606a, 3-litrowy turbodiesel o mocy 275 KM i momencie obrotowym 474 Nm. Ten sześciocylindrowy motor od lat uchodzi za niezniszczalny i znakomicie pasuje do terenowej filozofii G-Wagena. Jednak dla klientów szukających czegoś bardziej agresywnego EMC przygotowało alternatywę – amerykański silnik LS3 V8 z gamy General Motors. Ten ośmiocylindrowy potwór rozwija 430 KM, co zamienia klasycznego G w terenowego potwora o charakterze muscle cara. Jak zauważył przedstawiciel Expedition Motor Company:
Klienci coraz częściej szukają połączenia klasycznej formy z nowoczesną mocą. Nasze projekty pokazują, że legendarny G może być jednocześnie oldschoolowy i ekscytujący.
Detale, które robią różnicę
Z zewnątrz samochód wyróżnia się ciemnozielonym lakierem, czarnym orurowaniem z przodu i nowoczesnym oświetleniem LED. Całość prezentuje się jak połączenie wojskowego dziedzictwa G-Wagena z elegancją luksusowego SUV-a. Nowe 18-calowe felgi i stopnie boczne dopełniają surowego, ale dopracowanego wyglądu. Wnętrze to połączenie rzemieślniczej precyzji i nostalgii. Kabina otrzymała kubełkowe fotele obszyte brązową skórą, a całość utrzymano w minimalistycznym, lecz eleganckim stylu. Co ciekawe, przednia szyba nadal jest składana – to ukłon w stronę oryginalnych wojskowych wersji G-Wagena z lat 70.
Dla kogo jest ten samochód?
Dla kolekcjonerów, entuzjastów klasyków i tych, którzy chcą mieć coś, czego nie ma nikt inny. Cena 235 000 dolarów (ok. 856 000 zł) sprawia, że to propozycja raczej dla wybranych. Ale chętnych nie brakuje – EMC sprzedało już dziesiątki swoich przeróbek klasycznych G klas z lat 90., a każdy egzemplarz znajduje nabywcę szybciej, niż trwa jego budowa. Jak podkreśliła firma:
Nasi klienci wiedzą, że kupują coś wyjątkowego – samochód, który łączy terenową duszę z komfortem i stylem. Nie robimy kopii, tworzymy legendy na nowo.
Dłuższy, głośniejszy i droższy – ale wciąż prawdziwy G
Expedition Motor Company pokazało, że można wydłużyć G-Wagena, nie tracąc jego tożsamości. To wciąż solidny, kanciasty klasyk, który nie udaje nowoczesnego SUV-a, a jednocześnie potrafi zaoferować cztery wygodne miejsca i otwarte niebo nad głową. Czy warto? Dla kolekcjonerów – zdecydowanie tak. Bo choć cena przewyższa kosztem nowego AMG G 63, to autentyczność, kunszt wykonania i styl retro są dziś luksusem samym w sobie.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Volkswagen Taigo Pure za 77 390 zł. 115 KM i DSG w standardzie

Volkswagen przemianuje ID.3 na ID.3 Neo. Najważniejsze zmiany kryją się jednak w środku

Ferrari Amalfi Spider debiutuje. V8 zostało, dach zniknął

Orlen zamyka bramy przed autami z Chin. Chodzi o dane i infrastrukturę krytyczną

























