Fanatec i Nissan wspólnie opracują kierownicę do simracingu

Tomasz Nowak
Tomasz Nowak

Fanatec i Nissan zapowiedzieli współpracę, której efektem ma być oficjalnie licencjonowana kierownica do simracingu. Na razie nie pokazano projektu, specyfikacji ani ceny, ale producenci sugerują, że nie chodzi wyłącznie o zwykłą obręcz z logo Nissana.

Nowa kierownica Fanatec z licencją Nissana

Fanatec rozszerza katalog oficjalnie licencjonowanego sprzętu do symulatorów jazdy. Tym razem niemiecki producent akcesoriów do simracingu nawiązał współpracę z Nissanem, a zapowiedziany produkt ma czerpać z motoryzacyjnego i sportowego dziedzictwa japońskiej marki.

Nowa kierownica ma powstawać z oficjalnym brandingiem Nissana. To istotne, bo w segmencie simracingu licencja producenta samochodów często oznacza nie tylko zgodę na użycie logo, ale też próbę odtworzenia konkretnego stylu, układu przycisków albo charakteru wnętrza auta.

Na razie bez projektu, ceny i danych technicznych

Najważniejszych konkretów nadal brakuje. Fanatec nie ujawnił jeszcze, czy kierownica będzie inspirowana samochodem drogowym, autem wyścigowym, konceptem, czy zupełnie nową interpretacją stylistyki Nissana. Firma zapowiada jednak, że szczegóły mają zostać przekazane w dalszej części 2026 roku. Dotyczy to zarówno wyglądu, jak i funkcji technicznych, dostępności oraz terminu wprowadzenia produktu na rynek.

Nie tylko znaczek na obręczy?

Według zapowiedzi Fanateca projekt ma koncentrować się na wykonaniu, ergonomii i wizualnej autentyczności. To sugeruje, że producent chce uniknąć najprostszego scenariusza, w którym na uniwersalnym kole pojawia się jedynie emblemat Nissana. W simracingu takie „licencjonowane naklejki” szybko zostałyby zauważone przez społeczność – a ta potrafi być bardziej bezlitosna niż stewardzi po starcie wyścigu.

Niewykluczone więc, że Fanatec pójdzie w stronę bardziej szczegółowej repliki lub produktu mocno zainspirowanego konkretnym samochodem. Marka wytwarzająca sprzęt simracingowy ma już doświadczenie w takich projektach, bo wcześniej oferowała m.in. licencjonowane kierownice związane z McLarenem, BMW czy Porsche.

Nissan ma kilka oczywistych źródeł inspiracji

W przypadku Nissana lista potencjalnych inspiracji jest szeroka. Najbardziej oczywiste skojarzenia prowadzą do linii Skyline GT-R, późniejszego R35 GT-R oraz sportowych modeli Z, w tym współczesnego Z generacji RZ34. Po stronie motorsportu w grę mogłyby wchodzić samochody z Super GT, program Formuły E albo Z GT4. To właśnie takie konstrukcje najłatwiej uzasadniałyby sportowy, funkcjonalny projekt kierownicy z przyciskami, przełącznikami i wyraźnym charakterem kokpitu wyścigowego.

Głos Nissana i Fanateca po ogłoszeniu współpracy

Yukika Sato, Senior Manager w Nissanie, tak skomentowała zapowiedź wspólnego projektu:

Cieszymy się, że możemy powitać Fanateca na pokładzie i jesteśmy podekscytowani współpracą przy tym nowym, interesującym rozszerzeniu licencjonowanej kategorii produktów Nissana. Od dawna mamy partnerów w świecie gier, których wspieramy, oraz zaangażowaną globalną społeczność fanów simracingu, dlatego jesteśmy przekonani, że ten licencjonowany produkt będzie mile widzianym dodatkiem.

Tobias Stelzer, wiceprezes i dyrektor generalny Fanateca, podkreślił z kolei dopasowanie Nissana do społeczności wirtualnych kierowców:

Jesteśmy podekscytowani współpracą z Nissanem przy oficjalnie licencjonowanych produktach. Nissan ma pełną pasji globalną społeczność fanów i silny związek z entuzjastami jazdy, co czyni tę markę naturalnym partnerem dla Fanateca i społeczności simracingu.

Co może oznaczać ta współpraca dla graczy?

Dla użytkowników symulatorów najważniejsze będą trzy kwestie: kompatybilność z bazami Fanateca, jakość wykonania oraz cena. Na tym etapie żadna z tych informacji nie została jeszcze podana, więc trudno oceniać, czy będzie to produkt bardziej dostępny, czy raczej sprzęt z wyższej półki. Jeżeli Fanatec faktycznie przygotuje kierownicę opartą na konkretnym modelu Nissana, może to być sprzęt skierowany nie tylko do graczy, ale też do kolekcjonerów i fanów japońskiej motoryzacji.

Największa niewiadoma: GT-R, Z, Super GT czy Formula E?

Najwięcej emocji budzi pytanie, jakiego Nissana wybierze Fanatec jako punkt odniesienia. GT-R byłby najbardziej rozpoznawalny, Z mocno pasuje do wizerunku klasycznego auta dla kierowcy, a Super GT lub Z GT4 dawałyby bardziej wyścigowy pretekst do stworzenia zaawansowanej kierownicy.

Formula E również jest możliwym tropem, bo Nissan jest obecny w tej serii. Z perspektywy fanów symulatorów bardziej oczywistym wyborem wydaje się jednak coś bliższego samochodom GT lub sportowym modelom drogowym. Ostatecznie wszystko zależy od tego, czy Fanatec chce zrobić efektowną replikę, czy szerzej dostępny produkt.

Na finalną ocenę trzeba poczekać

Na dziś wiadomo jedno: Fanatec i Nissan wspólnie pracują nad oficjalnie licencjonowaną kierownicą do simracingu, a więcej informacji ma pojawić się jeszcze w 2026 roku. Bez projektu, ceny i specyfikacji trudno mówić o przełomie, ale sama licencja daje spory potencjał. Jeśli producent dobrze wykorzysta historię Nissana, może powstać jedna z ciekawszych kierownic dla fanów japońskich samochodów sportowych. Jeśli skończy się na kosmetyce, społeczność simracingu raczej szybko wystawi rachunek.

O autorze

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl