Ten Ghost to najbardziej skomplikowany projekt Bespoke w historii

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Rolls-Royce zaprezentował unikatowy projekt Ghost Savile Row, oparty na przedłużonej wersji modelu Ghost. Samochód, który zadebiutuje podczas Goodwood Festival of Speed 2026, stanowi manifest możliwości działu Bespoke oraz hołd dla tradycji brytyjskiego krawiectwa miarowego.

„Granat i biel” w wydaniu nadwoziowym

Zewnętrzna konfiguracja modelu to bezpośrednia interpretacja klasycznego męskiego zestawu: granatowego garnituru i białej koszuli. Nadwozie wykończono lakierami Midnight Sapphire oraz English White. Zamiast tradycyjnej, ręcznie malowanej linii coachline biegnącej przez całe auto, zastosowano dyskretny akcent Silver Featureline w górnej, białej sekcji karoserii.

Rolls-Royce ulepszył Spectre. Więcej mocy i dłuższy zasięg

Zdaniem producenta ma on przywodzić na myśl biżuterię lub spinki do mankietów. Całość dopełniają 22-calowe, dziewięcioramienne obręcze z centralnymi elementami lakierowanymi w kolorze nadwozia.

Rolls-Royce Ghost Savile Row

fot. Rollys-Royce

Detale Bespoke: Wyzwanie techniczne

Najbardziej złożonym elementem projektu jest haft ukryty za tylnym podłokietnikiem. Wzór, inspirowany grą świateł i cieni na dziedzińcu zakładu w Goodwood, wykonano z niezwykłą precyzją. Według zapewnień Rolls-Royce’a jest to najbardziej wymagający haft w historii marki: obejmuje 250 tys. ściegów i wymagał dziewięciu godzin pracy. Technika ściegu miała za zadanie imitować strukturę tkaniny, sprawiając wrażenie materiału trwale zintegrowanego ze skórą.

Ten Rolls-Royce Phantom przejechał 775 tys. km. Przegląd kosztuje ok. 3000 dolarów

To tutaj motoryzacja spotyka się z krawiectwem: o ile prawdziwe bespoke na Savile Row oznacza pracę na papierowym wykroju, o tyle w Goodwood jest to technologiczna próba odtworzenia splotu tkaniny na skórze. Choć dla purysty to estetyczne wyzwanie, efekt końcowy – imitacja osnowy i wątku wykonana nicią – robi techniczne wrażenie.

Rolls-Royce Ghost Savile Row

fot. Rollys-Royce

Wnętrze jako garnitur

Kabina modelu Ghost Savile Row to studium tekstur. Fotele wykończono skórą w odcieniach Navy Blue i Arctic White, uzupełniając je pionowymi przeszyciami Bespoke w kolorze Selby Grey. Jak podaje marka, jest to pierwszy przypadek zastosowania takiego ściegu, mającego naśladować garniturowy prążek. Wstawki na oparciach, przypominające białą poszetkę, składają się z ponad 16 600 ściegów wykonanych w dwóch kierunkach, co naśladuje splot osnowy i wątku.

Wnętrze wykończono fornirem Open Pore White Wood oraz Black Wood. Dbałość o detale objęła nawet elementy zazwyczaj pomijane: skórzanymi obszyciami pokryto manetkę kierunkowskazu, regulator głośności oraz pokrętła klimatyzacji.

Rolls-Royce pokazał Nightingale. Powstanie 100 egzemplarzy, cena z kosmosu

Poza seryjną produkcją

Model Ghost Savile Row nie zapowiada zmian w katalogu. To typowy projekt Bespoke, służący prezentacji kunsztu rzemieślników z Goodwood. Pod maską pracuje jednostka napędowa typowa dla wersji Ghost Extended Series II, zużywająca średnio ok. 15,3–15,7 l/100 km (WLTP).

Choć marka przypomina o swoich historycznych związkach z londyńskim Mayfair – gdzie w 1905 roku otwarto pierwszy salon – to prezentowany Ghost nie jest tylko lekcją historii, lecz dowodem na to, że granica między krawiectwem a inżynierią samochodową w segmencie aut ultra-luksusowych stała się dla Rolls-Royce’a polem do niekończących się eksperymentów.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl