Antonelli jechał po podium. Mercedes ma obawy o niezawodność

Kimi Antonelli był blisko drugiego miejsca w Grand Prix Barcelony-Catalunya, ale późna awaria mechaniczna przerwała jego wyścig tuż po wyprzedzeniu George’a Russella. Kierowca Mercedesa stracił podium na trzy okrążenia przed metą, a zwycięstwo odniósł Lewis Hamilton w Ferrari.
Mercedes stracił wynik w najgorszym momencie
Antonelli jechał w końcówce wyścigu szybciej niż Russell i dopadł zespołowego partnera w zakręcie nr 1. Manewr dawał mu drugie miejsce oraz szansę na obronę przed Hamiltonem, który korzystał z innej strategii Ferrari. Chwilę później samochód Włocha zatrzymał się na torze. Dla 19-latka oznaczało to pierwsze wycofanie w sezonie i koniec serii pięciu zwycięstw w Grand Prix.
Antonelli: czuję pustkę
Po wyścigu Antonelli nie ukrywał rozczarowania. Kierowca Mercedesa podkreślił, że tempo samochodu było dobre, zwłaszcza w drugiej i trzeciej części rywalizacji. Antonelli powiedział:
Czuję teraz pewną pustkę, ale tak już bywa. Wyścigi takie są, raz coś przychodzi, raz odchodzi. Tempo było dziś dobre. W pierwszym przejeździe trochę się męczyłem, ale w drugim i trzecim miałem sporo szybkości. Szkoda, bo zostały około trzy okrążenia i byłem już prawie na finiszu.
Awaria była dla Mercedesa tym boleśniejsza, że Antonelli dopiero co odzyskał pozycję na torze. W normalnym wyścigu takie momenty budują narrację o młodym kierowcy, który przełamuje opór zespołowego kolegi. Tym razem tę narrację brutalnie przerwała awaria.
Hamilton wykorzystał strategię i VSC
Mercedes postawił w Barcelonie na strategię dwóch postojów. Ferrari wybrało dla Hamiltona trzy postoje, bo warunki były gorące, a siedmiokrotny mistrz świata dysponował bardzo dobrym tempem. Kluczowy okazał się krótki okres wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. Hamilton zjechał wtedy do alei serwisowej i wrócił na tor jako lider, co znacząco zmieniło układ walki z Mercedesami.
Antonelli przyznał, że wcześniejsze wyprzedzenie Russella mogło zmienić przebieg końcówki. Jego zdaniem tempo Mercedesa było na tyle dobre, że walka z Hamiltonem mogła być realna.
Młody kierowca widzi też własny błąd
Antonelli pogratulował Hamiltonowi pierwszego zwycięstwa dla Ferrari. Jednocześnie zaznaczył, że sam nie wykonał w sobotę idealnej pracy, co utrudniło mu niedzielny wyścig. Włoch pozostaje jednak przed Hamiltonem w klasyfikacji kierowców. Po Grand Prix Barcelony ma nad nim 41 punktów przewagi, choć wynik z Hiszpanii mógł poprzednią różnicę utrzymać z niewielką stratą.
Kolejna runda odbędzie się w Austrii. Dla Antonellego będzie to okazja, by szybko zamknąć temat awarii z Barcelony, zanim frustracja zacznie żyć własnym życiem w padoku.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Toto Wolff tłumaczy odrodzenie Hamiltona. Padł żart o partnerce

Oto klasyfikacja F1 kierowców i zespołów po rundzie w Barcelonie

Hamilton wreszcie wygrał dla Ferrari. Rozstrzygnięcie przy VSC

Antonelli z DNF 4 okr. przed końcem. Jechał fenomenalnie



