Cadillac przygotował na Grand Prix Stanów Zjednoczonych wyjątkowe malowanie swojego bolidu Formuły 1. Zamiast typowych wyścigowych grafik postawił na wzory inspirowane kowbojskimi koszulami, haftowanymi dżinsami i tradycjami Teksasu. Na karoserii ukryto nawet mapę toru w Austin, a specjalne stroje otrzymają również Valtteri Bottas i Sergio Pérez.
F1 w stylu westernowym
Amerykański zespół zaprezentował specjalne barwy przygotowane na Grand Prix Stanów Zjednoczonych, które odbędzie się na torze Circuit of The Americas w Austin. Projekt jest hołdem dla amerykańskiego Zachodu, ale zamiast oczywistych motywów z Dzikiego Zachodu wykorzystuje charakterystyczne detale tradycyjnego rzemiosła.
Najbardziej niezwykłym elementem malowania są grafiki imitujące haft wykonany bezpośrednio na karoserii bolidu. Projektanci inspirowali się ozdobnymi przeszyciami dżinsów, haftowanymi koszulami kowbojskimi oraz ornamentami spotykanymi na skórzanych siodłach. Efekt przypomina dekoracyjne wzory znane z odzieży westernowej, przeniesione na aerodynamiczne nadwozie samochodu wyścigowego.
Za koncepcję odpowiadał między innymi Vincent Traina, menedżer projektowania w studiu General Motors Performance, Motorsports and Accessories. Wychował się w Dallas i od dzieciństwa interesuje się Formułą 1. Jak przyznał w rozmowie z GM News, możliwość połączenia teksańskiej kultury z projektowaniem bolidu była dla niego szczególnym wydarzeniem zawodowym.

fot. Cadillac
Ukryte symbole Teksasu
Nowe malowanie zawiera kilka szczegółów, które łatwo przeoczyć podczas oglądania bolidu na torze. Projektanci umieścili na nim 50 gwiazd symbolizujących amerykańskie stany, a także kaktusy nawiązujące do krajobrazu Teksasu. Wśród dekoracji znalazła się również podkowa skierowana końcówkami do góry, tradycyjnie uznawana za symbol szczęścia.
Na karoserii ukryto ponadto haftowane przedstawienie panoramy Austin oraz mapę Circuit of The Americas. Dzięki temu projekt nawiązuje nie tylko do kultury amerykańskiego Zachodu, ale również do miasta i obiektu, na którym zostanie zaprezentowany podczas weekendu wyścigowego.
Motyw westernowy pojawi się także na kombinezonach kierowców. Valtteri Bottas i Sergio Pérez otrzymają specjalnie przygotowane stroje, których wzornictwo będzie odpowiadać dekoracjom samochodów.

fot. Cadillac
Trudniejszy projekt, niż wygląda
Prace rozpoczęły się latem od spotkania przedstawicieli zespołu Cadillaca z projektantami General Motors w Detroit. Całość opracowano w ciągu zaledwie kilku tygodni, przy współpracy specjalistów ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie znajduje się centrum techniczne zespołu.
Jednym z największych wyzwań było dopasowanie skomplikowanych wzorów do nadwozia bolidu. W Formule 1 niemal każda powierzchnia jest podporządkowana aerodynamice, dlatego projektanci nie mogli dowolnie rozmieszczać dekoracji. Musieli wykorzystać wyznaczone obszary karoserii, zachowując jej techniczne wymagania.
Jamie Thresher, starszy specjalista od wizualizacji komputerowych, przyznał w rozmowie z GM News, że spośród rozważanych koncepcji właśnie ta okazała się prawdopodobnie najtrudniejsza do wykonania:
Cyfrowe odwzorowanie każdego pojedynczego ściegu i zrobienie tego dobrze jest trudne. Kiedy zbliżały się pierwsze terminy, było to trochę przytłaczające. Ale gdy już zaczynasz pracę, pojawia się ekscytacja.
Ostateczny projekt miał wyglądać autentycznie, a nie przypominać karykaturę kowbojskiej estetyki. Traina wyjaśnił, że zespół podszedł do bolidu podobnie jak do projektowania wnętrza seryjnego Cadillaca: z naciskiem na staranność detali, uporządkowaną kolorystykę i eleganckie wykończenie.

fot. Cadillac
Trzecie specjalne malowanie
Teksańska stylistyka nie jest pierwszym eksperymentem Cadillaca z wyglądem bolidu w sezonie 2026. Zespół zaprezentował wcześniej dwa jednorazowe projekty: podczas Grand Prix Miami w maju oraz Grand Prix Wielkiej Brytanii na Silverstone w lipcu.
Każde z tych malowań przedstawiało inny aspekt amerykańskiej tożsamości. W Miami wykorzystano symbole Stanów Zjednoczonych, na Silverstone skupiono się na amerykańskiej kolorystyce, natomiast projekt na Austin odwołuje się do kultury i charakteru amerykańskiego Zachodu.
Cassidy Towriss, główna doradczyni ds. marki zespołu Cadillac F1, podkreśliła, że różnorodność amerykańskiej kultury daje projektantom możliwość przedstawiania tożsamości zespołu na wiele sposobów. W przypadku Austin zdecydowano się na motywy, które mają wyraźne historyczne i regionalne korzenie.
Cadillac buduje własny wizerunek
Specjalne malowanie wpisuje się w szerszą strategię wizerunkową Cadillaca w Formule 1. Amerykańska marka nie ogranicza się do umieszczania swojego logo na samochodzie, lecz stara się wykorzystywać kolejne wyścigi do podkreślania własnego pochodzenia i stylistycznej odrębności.
Dominic Najafi, dyrektor wykonawczy Global Cadillac, zwrócił uwagę, że projekt na Grand Prix Stanów Zjednoczonych łączy teksańskie tradycje rzemieślnicze z precyzją charakterystyczną dla współczesnego projektowania samochodów marki.
To interesujące podejście w sporcie, w którym wygląd bolidów jest zwykle podporządkowany identyfikacji sponsorów i zespołów. Cadillac wykorzystuje natomiast jednorazowe malowania do opowiadania historii swojej marki. Podczas weekendu w Austin przekaz będzie szczególnie czytelny: amerykański producent wystąpi przed własną publicznością w samochodzie ozdobionym symbolami kojarzonymi z lokalną kulturą.











