⏱️ 3 min.

F1 może zmieniać przepisy 2026 etapami. Miami to dopiero początek

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

15-04-2026 16:04
F1 Barcelona

Formuła 1 szykuje korekty przepisów na sezon 2026, ale nie musi skończyć się na jednym pakiecie zmian. Alan Permane z Racing Bulls uważa, że poprawki dotyczące zarządzania energią mogą być wdrażane stopniowo, bo kalendarz i format najbliższych weekendów mocno ograniczają pole do testów.

Miami nie daje zespołom komfortu

Pierwszy pakiet rozwiązań ma zostać omówiony na spotkaniu w poniedziałek, a potem poddany głosowaniu elektronicznemu. Zmiany mogą wejść w życie już od Grand Prix Miami na początku maja. Problem polega na tym, że Miami i Montreal to weekendy sprinterskie, więc zespoły dostaną tylko jedną, 60-minutową sesję treningową w piątek.

To mocno utrudnia sprawdzenie większych zmian w obszarze zarządzania energią. Sytuacji nie ułatwia też fakt, że w padoku spodziewane jest równoległe wdrażanie poprawek aerodynamicznych. W praktyce zespoły będą musiały pogodzić kilka nowych elementów naraz, a to zwykle nie sprzyja odważnym eksperymentom.

Stawką są bezpieczeństwo i widowisko

Rozmowy prowadzą FIA, 11 zespołów i przedstawiciele producentów jednostek napędowych. Jednym z głównych tematów pozostaje ograniczenie ryzyka związanego ze wzrostem różnic prędkości między samochodami. To reakcja po wypadku Olivera Bearmana w Japonii, w którym przeciążenie sięgnęło 50G.

Drugi ważny cel dotyczy kwalifikacji, które mają znów przypominać pełny atak, a nie ćwiczenie z kalkulatora energii. Nikolas Tombazis już wcześniej sugerował, że możliwy jest podział poprawek na dwa etapy. Permane idzie krok dalej i uważa, że zmian może być więcej, rozłożonych na kolejne rundy.

Montreal i Monako też nie są idealne

Szef Racing Bulls ocenia, że w Miami można byłoby sprawdzić prostsze i mniej ryzykowne rozwiązania, a kolejne dołożyć dopiero w Montrealu. Nawet wtedy pole manewru pozostanie ograniczone, bo sprintowy format nie wybacza długiego błądzenia. Monako z kolei słabo nadaje się do oceny takich korekt, ponieważ to tor o niskich prędkościach i ograniczonym czasie jazdy z pełnym gazem.

Właśnie dlatego Barcelona wygląda na znacznie lepsze miejsce do testowania trudniejszych zmian. To klasyczny weekend wyścigowy i dobrze znany obiekt, na którym obecna generacja aut jeździła już podczas przedsezonowego shakedownu. Austria także wypada korzystniej niż sprintowe rundy, zanim seria wróci do takiego formatu na Silverstone.

Nie wszystko wygląda groźnie, ale są pułapki

Permane studzi obawy, że korekty oprogramowania jednostek napędowych i przepisów sportowych wywołają ogromny chaos. Z jego perspektywy propozycje omawiane przez techniczną grupę roboczą nie wyglądają szczególnie groźnie. Podkreśla jednak, że wszystko poza sprawami bezpieczeństwa przejdzie jeszcze przez formalny proces uzgodnień w grupie roboczej producentów jednostek napędowych.

Największe ryzyko tkwi w niezamierzonych skutkach. Ograniczenie energii elektrycznej może wprawdzie zmniejszyć problem odzyskiwania energii na prostych, ale jednocześnie spowolni samochody. To oznaczałoby niższe prędkości wejścia w szybkie zakręty, a więc także mniejsze wyzwanie dla kierowców. A tego w F1 raczej nikt nie chce, bo sport nie potrzebuje aut, które w najtrudniejszych łukach robią się zbyt grzeczne.

Zmiany w Miami są bardzo możliwe, lecz raczej niepełne

Permane spodziewa się, że część poprawek zostanie wdrożona już przed Grand Prix Miami. Nie zakłada jednak, że od razu pojawi się cały pakiet wszystkich planowanych rozwiązań. Format weekendu sam narzuca ostrożność, więc bardziej realny wydaje się scenariusz stopniowego dokładania kolejnych elementów.

To oznacza, że regulamin 2026 może jeszcze przez kilka wyścigów pozostawać w ruchu. Dla kibiców brzmi to jak kolejna odsłona technicznej układanki, a dla zespołów jak bardzo kosztowna gra w poprawki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl