Masy bolidów F1 2026 ujawnione. Red Bull i Aston Martin wyraźnie odstają

Sezon 2026 w Formule 1 przyniósł jedne z największych zmian regulaminowych od lat, a ujawnione masy bolidów dobrze pokazują, kto najlepiej odrobił pracę domową. Mercedes, Ferrari i Audi zeszły poniżej limitu, podczas gdy Red Bull i Aston Martin należą do najcięższych aut w stawce. Nie jest to detal, ponieważ w F1 kilogramy potrafią kosztować cenne ułamki sekundy.
Minimalna masa bolidu po wyścigu wynosi 768 kg. Zespoły mogą zbudować auto lżejsze i dołożyć balast pod podłogą, by lepiej rozłożyć masę oraz dopasować samochód do charakterystyki toru.
Nowe przepisy i nowy układ sił
Sezon 2026 stoi pod znakiem aktywniej pracującej aerodynamiki i nowej jednostki napędowej. Zmiany są tak duże, że układ sił wyraźnie różni się od poprzedniego roku, a Mercedes wyrósł na nowego lidera, z Ferrari bardzo blisko. Przerwa w kalendarzu po odwołaniu rund w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej dała czas, by przyjrzeć się technicznym różnicom między zespołami. Właśnie wtedy widać najlepiej, że masa nie jest suchą tabelką, tylko jednym z fundamentów tempa.
Kto jest najlżejszy, a kto dźwiga najwięcej
Na czele zestawienia znajdują się Mercedes, Ferrari i Audi. Wszystkie trzy zespoły mają bolidy poniżej limitu 768 kg, choć bez ujawnionych dokładnych wartości. McLaren mieści się dokładnie na limicie 768 kg. Dalej zaczynają się już auta cięższe od minimum, a różnice robią się wyraźniejsze.
- Haas – 769 kg
- Alpine – 770 kg
- Racing Bulls – 773 kg
- Cadillac – 775 kg
- Red Bull – 778 kg
- Aston Martin – 778 kg
Red Bull i Aston Martin z dużym problemem
Największe zaskoczenie budzi Red Bull, który waży 778 kg. To aż 10 kg ponad limit i jeden z najgorszych wyników w stawce, co może tłumaczyć słabszy początek sezonu oraz spadek Maxa Verstappena do środka pola. Taką samą masę ma Aston Martin. Zespół miał wejść w sezon jako czarny koń, ale na razie tkwi na końcu bez punktów, a problemy z jednostką Hondy i liczne awarie tylko pogłębiają kryzys.
Lekki bolid to wciąż realna przewaga
W Formule 1 zespoły nie schodzą poniżej limitu dla sportu. Lżejsza konstrukcja daje swobodę w rozłożeniu balastu, a to pomaga kierowcy i inżynierom lepiej ustawić auto pod konkretny tor. Dlatego brak dokładnej wagi Mercedesa, Ferrari i Audi mówi mniej niż sam fakt zejścia poniżej minimum. W świecie, w którym dziesiąte części sekundy decydują o kolejności, taki detal przestaje być detalem.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”



