Ford Racing potwierdził pełny fabryczny powrót do Rajdowych Mistrzostw Świata. Producent zwiększy swoje zaangażowanie w WRC w 2028 roku, a sezon później wystawi zupełnie nowy samochód zbudowany według regulaminu WRC27. Co istotne, program rajdowy ma mieć bezpośredni związek z rozwojem przyszłych europejskich modeli drogowych Forda.
Ford wraca jako producent fabryczny
Ford pozostawał obecny w najwyższej kategorii WRC dzięki współpracy z M-Sportem, ale jego ostatni pełny program fabryczny zakończył się w 2012 roku. Teraz sytuacja ma się zmienić. Od 2028 roku Ford Racing bezpośrednio zaangażuje się w program WRC realizowany wspólnie z M-Sportem.
Partnerstwo obu firm ma wyjątkowo długą historię, sięgającą 1997 roku. W kolejnych latach na rajdowych trasach pojawiały się m.in. Fordy Focus, Fiesta, a obecnie Puma Rally1. Powrót fabrycznego Forda będzie więc raczej znaczącym rozszerzeniem istniejącej współpracy niż budową całej struktury od podstaw.
Ford stanie się jednocześnie czwartym konstruktorem, który zadeklarował budowę samochodu według nowych przepisów WRC27. Wcześniej takie projekty zapowiedziały Toyota oraz niezależne zespoły Project Rally One i WRT Rally1 Spain.
Nowe auto w 2029 roku
Sam powrót fabrycznego zespołu nastąpi w 2028 roku, ale na zupełnie nową rajdówkę trzeba będzie poczekać sezon dłużej. Nowy Ford Rally1 ma zadebiutować w zawodach w 2029 roku i zostanie przygotowany zgodnie z regulaminem WRC27.
Przepisy te zaczną obowiązywać już w 2027 roku. Jednym z ich najważniejszych założeń jest ograniczenie kosztów: cena gotowego do startu samochodu WRC27 w specyfikacji asfaltowej została ograniczona do 345 tys. euro (ok. 1,51 mln zł). Regulamin ma również umożliwić łatwiejsze wejście do najwyższej kategorii zarówno producentom, jak i niezależnym konstruktorom.
Rajdówka powiązana z autem drogowym
Szczególnie interesujący jest jednak drugi element planu Forda. Nowy samochód WRC ma czerpać inspirację z jednego z nadchodzących europejskich modeli osobowych marki. Producent chce też wykorzystywać doświadczenia z rajdów podczas rozwoju kolejnej generacji samochodów drogowych oferowanych w Europie.
Ford zapowiada portfolio obejmujące modele elektryczne i hybrydowe, a wiedza zdobyta w WRC ma być wykorzystywana przy ich opracowywaniu. Jim Baumbick, prezes Ford Europe, wskazuje przy tym wyraźnie na właściwości jezdne przyszłych samochodów:
Rajdy są miejscem, w którym charakter Forda przechodzi najtrudniejszy test i gdzie kolejne pokolenia fanów wspólnie przeżywają emocje związane z obserwowaniem samochodu podejmującego pozornie niemożliwe wyzwania. Chcemy, aby nasza następna generacja europejskich pojazdów miała tego samego bezkompromisowego ducha. Była responsywna, budziła zaufanie i dawała satysfakcję z jazdy po drogach, którymi ludzie poruszają się każdego dnia.
To istotna deklaracja w kontekście europejskiej gamy Forda. Firma łączy bowiem powrót do fabrycznego programu WRC nie tylko z promocją marki, lecz także z rozwojem przyszłych samochodów drogowych.
Ford mocno inwestuje w motorsport
Powrót do WRC jest częścią znacznie większego programu wyścigowego. Ford wrócił w 2026 roku do Formuły 1, uczestniczy w Rajdowych Mistrzostwach Świata FIA, a w 2027 roku ma ponownie pojawić się w najwyższej kategorii Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA. Od 2028 roku producent będzie więc obecny w czterech mistrzostwach świata organizowanych pod egidą FIA.
Globalny dyrektor Ford Racing – Mark Rushbrook – przypomniał przy okazji ogłoszenia, że marka świętuje 125 lat swojej działalności w sporcie motorowym:
Świętując 125 lat Ford Racing, nasza 50-letnia historia w WRC wyróżnia się jako jeden z powodów do największej dumy, ponieważ miała bezpośredni związek z ciekawymi i dającymi frajdę samochodami, które dzięki niej powstały. Nie możemy się doczekać ponownej rywalizacji w rajdach w 2028 roku i kolejnych latach.
Dla WRC oznacza to powrót jednej z marek najmocniej kojarzonych z historią mistrzostw. Escort, Sierra, Focus, Fiesta i Puma tworzyły kolejne rozdziały rajdowej historii Forda. Od 2028 roku producent rozpocznie następny, a rok później dowiemy się, jaki samochód stanie się jego technicznym symbolem.






