Kawałek kartonika z Kimim Antonellim sprzedany za 3,45 mln zł. Niewiele zabrakło do rekordu Hamiltona

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Kimi Antonelli robi furorę nie tylko na torach Formuły 1. Unikatowa karta kolekcjonerska z autografem kierowcy Mercedesa została sprzedana na aukcji za 878 400 dolarów, czyli około 3,45 mln zł. To jeden z najbardziej spektakularnych wyników na rynku pamiątek związanych z F1.

Miliony za autograf

Do niezwykłej transakcji doszło 18 października 2026 roku podczas aukcji zorganizowanej przez amerykański dom aukcyjny Goldin. Przedmiotem licytacji była karta 2025 Topps Chrome F1 Chrome Autographs SuperFractor #CAC-ANT, przedstawiająca Kimiego Antonellego w barwach Mercedesa. Jej wyjątkowość polega przede wszystkim na tym, że powstała tylko jedna taka karta na świecie.

Egzemplarz oznaczony numerem 1/1 zawiera autentyczny podpis włoskiego kierowcy wykonany niebieskim atramentem. Dodatkowo otrzymał ocenę PSA Gem Mint 10, czyli najwyższą możliwą notę przyznawaną przez organizację Professional Sports Authenticator, zajmującą się oceną stanu i autentyczności przedmiotów kolekcjonerskich.

O kartę rywalizowano wyjątkowo zaciekle. W trakcie aukcji złożono 34 oferty, a zwycięska wyniosła 720 tys. dolarów (ok. 2,83 mln zł). Po doliczeniu wynoszącej 22% prowizji domu aukcyjnego ostateczna kwota wzrosła do 878 400 dolarów (ok. 3,45 mln zł).

Hamilton wciąż przed Antonellim

Nowa transakcja plasuje kartę Antonellego w ścisłej czołówce najdroższych przedmiotów tego rodzaju związanych z Formułą 1. Dla porównania w maju 2022 roku karta Lewisa Hamiltona z serii 2020 Topps Chrome SuperFractor, również wyprodukowana w jednym egzemplarzu, osiągnęła na aukcji Goldin cenę 900 tys. dolarów (ok. 3,53 mln zł).

Oznacza to, że najnowsza karta Antonellego była tańsza od tamtego egzemplarza Hamiltona zaledwie o 21 600 dolarów (ok. 84,8 tys. zł). Nie jest to jednak bezwzględny rekord rynku kart F1. W grudniu 2024 roku inna unikatowa karta siedmiokrotnego mistrza świata, zawierająca jego autograf, została sprzedana za ponad milion dolarów.

Skalę zainteresowania Antonellim pokazuje również porównanie z kartami innych gwiazd. W sierpniu 2022 roku podpisany SuperFractor Maxa Verstappena z 2020 roku osiągnął cenę 534 tys. dolarów (ok. 2,10 mln zł). Z kolei za analogicznie rzadką kartę Charlesa Leclerca zapłacono w maju 2022 roku 264 tys. dolarów (ok. 1,04 mln zł).

Nie tylko jedna karta

Październikowa aukcja przyniosła znacznie więcej imponujących wyników. Goldin wystawił ponad 20 przedmiotów kolekcjonerskich związanych z Antonellim, a trzy kolejne karty przekroczyły granicę 100 tys. dolarów.

Za kartę 2025 Topps Dynasty F1 Autograph Patch Gold, zawierającą autograf i fragment materiału, zapłacono 219 600 dolarów (ok. 862 tys. zł). Egzemplarz 2025 Topps Chrome F1 Red Refractor, wyprodukowany w pięciu sztukach i oceniony na PSA 9, osiągnął 128 100 dolarów (ok. 503 tys. zł). Natomiast unikatowy Helix SuperFractor z oceną PSA 10 znalazł nabywcę za 122 610 dolarów (ok. 481 tys. zł).

Jeszcze ciekawszy jest przykład dwóch egzemplarzy Red Refractor z tej samej limitowanej serii. We wrześniu 2026 roku kartę z oceną PSA 10 sprzedano za 360 510 dolarów (ok. 1,41 mln zł). Miesiąc później inny egzemplarz, oceniony na PSA 9, osiągnął wspomniane 128 100 dolarów.

Różnica wyniosła aż 232 410 dolarów (ok. 912 tys. zł). Obie karty należą do serii ograniczonej do pięciu egzemplarzy, jednak wyższa ocena stanu zachowania zbiegła się ze znacznie wyższą ceną. Nie oznacza to, że cała różnica wynika wyłącznie z jednego punktu w skali PSA, ponieważ na wynik aukcji wpływają również zainteresowanie kupujących i przebieg licytacji.

Mistrzostwo napędza zainteresowanie

Tak wysokie kwoty nie są przypadkowe. Antonelli rozpoczął karierę w Formule 1 w 2025 roku, kiedy jako 18-latek zastąpił Lewisa Hamiltona w Mercedesie. Debiutancki sezon zakończył na siódmym miejscu w klasyfikacji kierowców, zdobywając 150 punktów. Mimo kilku bardzo dobrych występów nie uniknął błędów i trudniejszych okresów.

W 2026 roku jego sytuacja zmieniła się diametralnie. Włoch odniósł pierwsze zwycięstwo w Grand Prix Chin, a następnie wygrał w Japonii i objął prowadzenie w mistrzostwach świata. Przed letnią przerwą miał już na koncie sześć zwycięstw w wyścigach Grand Prix.

Antonelli prowadzi w mistrzostwach z dorobkiem 340 punktów, wyprzedzając zespołowego partnera George’a Russella o 102 punkty. Do zakończenia sezonu pozostawało wówczas sześć rund. Tak duża przewaga sprawiała, że Włoch był zdecydowanym faworytem do zdobycia swojego pierwszego tytułu mistrza świata.

Dla kolekcjonerów ma to szczególne znaczenie. Karty debiutanckie kierowców, określane jako rookie cards, często cieszą się największym zainteresowaniem, ponieważ dokumentują początek ich kariery na najwyższym poziomie. Jeżeli zawodnik osiąga później sukcesy, popyt na najrzadsze egzemplarze może dodatkowo wzrosnąć.

Rynek wielkich pieniędzy

Topps jest oficjalnym partnerem Formuły 1 w zakresie kart kolekcjonerskich od 2020 roku, a współpraca została przedłużona w 2024 roku. Firma, należąca do Fanatics, produkuje zarówno popularne serie dostępne dla szerokiego grona kibiców, jak i wyjątkowo rzadkie egzemplarze przeznaczone dla najbardziej wymagających kolekcjonerów.

Wartość tych ostatnich zależy od kilku czynników: liczby wyprodukowanych sztuk, obecności autografu, oceny stanu zachowania, popularności zawodnika oraz historii konkretnego egzemplarza. Karty oznaczone 1/1 są szczególnie pożądane, ponieważ nie istnieje drugi identyczny egzemplarz z tej samej edycji.

Przypadek Antonellego pokazuje, jak szybko sukcesy sportowe mogą przełożyć się na zainteresowanie rynkiem pamiątek. Jeszcze w kwietniu 2026 roku rekordowa karta Włocha kosztowała 201 910 dolarów (ok. 792 tys. zł). Pół roku później za inny, wyjątkowo rzadki egzemplarz zapłacono ponad czterokrotnie więcej. Nie jest to jednak bezpośredni pomiar wzrostu wartości tej samej karty, lecz porównanie dwóch różnych przedmiotów kolekcjonerskich.

Ostatecznie to przyszłe osiągnięcia Antonellego oraz zainteresowanie kolekcjonerów zdecydują, czy podobne kwoty utrzymają się w kolejnych latach. Na razie 20-letni kierowca Mercedesa może pochwalić się czymś niezwykłym: jego autograf na niewielkiej karcie osiągnął cenę, za którą można kupić kilka luksusowych samochodów sportowych.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl