Isack Hadjar nie krył frustracji po drugim treningu przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Francuz stracił do Maxa Verstappena niemal sekundę, a swój bolid określił jako niemożliwy do prowadzenia. Red Bull przyznał, że zmiany ustawień RB22 przyniosły odwrotny skutek od zamierzonego.
Problemy na miękkich oponach
Hadjar zakończył piątkowy trening na torze Circuit of the Americas w Austin na dziewiątym miejscu. Jego strata do Verstappena, który uzyskał trzeci czas za Charlesem Leclerkiem i Kimim Antonellim, wyniosła aż 0,931 sekundy. Różnica między kierowcami Red Bulla była tym bardziej niepokojąca, że Francuz nie potrafił wykorzystać potencjału miękkiego ogumienia.
Problemy pojawiły się po zmianach ustawień samochodu wprowadzonych między pierwszą a drugą sesją. Hadjar przyznał, że podczas FP1 bolid zachowywał się przyzwoicie, a na średniej mieszance w FP2 również nie odczuwał większych trudności. Sytuacja zmieniła się dopiero po założeniu miękkich opon.
Jak relacjonował kierowca w wypowiedzi opublikowanej przez oficjalny serwis Formuły 1, samochód nagle stracił właściwości jezdne:
W FP1 było w porządku, a w FP2 na średnich oponach również czułem się dobrze, mimo że zmieniliśmy ustawienia samochodu. Ale na miękkich bolid kompletnie przestał mi odpowiadać. Bardzo trudno było go prowadzić.
Opony traciły przyczepność
Największym problemem Hadjara okazało się przegrzewanie przednich opon. Pierwszy sektor toru w Austin obejmuje serię szybkich zakrętów, które mocno obciążają ogumienie. Francuz był w stanie uzyskać tam konkurencyjny czas, ale później temperatura opon rosła na tyle, że samochód zaczynał tracić przyczepność.
W rezultacie na pozostałej części okrążenia Hadjar jechał wolniej niż wcześniej na średniej mieszance. Miękkie opony, które powinny zapewniać lepsze osiągi na pojedynczym szybkim okrążeniu, nie dawały mu oczekiwanej przewagi.
Francuz nie ukrywał zdumienia skalą problemu:
To po prostu katastrofa. Po pierwszym sektorze, w którym zyskiwałem najwięcej czasu, aż do końca okrążenia byłem wolniejszy niż na średnich oponach. Samochód był niemożliwy do prowadzenia, a przód kompletnie tracił przyczepność. Musimy sprawdzić, dlaczego opony tak mocno się zużywają już na jednym okrążeniu, bo to nie jest normalne.
Red Bull przyznaje się do błędu
Dyrektor techniczny Red Bulla – Pierre Waché – potwierdził, że zespół obrał niewłaściwy kierunek podczas modyfikowania ustawień samochodu Hadjara. Zapowiedział, że inżynierowie przeanalizują zmiany wprowadzone między FP1 a FP2 i spróbują je cofnąć.
Waché zaznaczył jednak, że konfiguracje bolidów obu kierowców nie różniły się radykalnie. W przypadku Hadjara nawet stosunkowo niewielkie zmiany wystarczyły, aby zaburzyć pracę ogumienia.
Według dyrektora technicznego charakterystyka toru w Austin dodatkowo potęguje ten problem. Jeżeli kierowca nadmiernie rozgrzeje opony w szybkich zakrętach pierwszego sektora, ich osiągi mogą spaść na tyle, że dalsza część okrążenia zostanie praktycznie spisana na niepowodzenie.
Nierówności utrudniają pracę
Przegrzewanie ogumienia nie jest jedynym wyzwaniem dla Red Bulla. Waché zwrócił również uwagę na nierówną nawierzchnię Circuit of the Americas, która utrudnia utrzymanie stabilności samochodu.
RB22 mocno podskakuje na wybojach, a stosowane przez zespół ustawienia zawieszenia nie pozwalają wystarczająco skutecznie wybierać nierówności. Jak wyjaśnił Waché, tegoroczna konfiguracja jest nieco mniej sztywna niż ubiegłoroczna, ale różnica nie jest duża.
Inżynierowie muszą więc znaleźć kompromis między zachowaniem samochodu w szybkich łukach, pracą opon a przyczepnością mechaniczną w wolniejszych fragmentach toru. Waché wskazał, że poprawa osiągów w wolnych zakrętach jest obecnie jednym z najważniejszych zadań zespołu.
Verstappen uniknął kłopotów
Co ciekawe, Verstappen nie doświadczył równie poważnych trudności z przyczepnością, choć jego piątek również nie przebiegł całkowicie bezproblemowo. Po usterce wykrytej podczas pierwszego treningu w jego samochodzie konieczna była wymiana elementów układu wspomagania kierownicy.
Holender zdołał jednak uzyskać trzeci czas drugiej sesji. Hadjar przyznał, że różnice w ustawieniach obu bolidów mogą pomóc zespołowi znaleźć rozwiązanie. Zwrócił uwagę, że przy podobnej prędkości jego opony osiągały znacznie wyższe temperatury.
Francuz liczy, że analiza danych z samochodu Verstappena pozwoli inżynierom przywrócić właściwy balans RB22. Jego celem jest przynajmniej powrót do poziomu osiągów z pierwszego piątkowego treningu.
Przed sobotnimi zajęciami Red Bull ma zatem dwa zadania: wyeliminować problem z przegrzewaniem przednich opon w bolidzie Hadjara oraz poprawić zachowanie samochodu na nierównościach i w wolnych zakrętach. Piątkowe wyniki pokazują, że potencjał RB22 pozwala walczyć w czołówce, ale niewłaściwy dobór ustawień może kosztować kierowcę znaczną część osiągów.






