Tak może wyglądać nowa Kia Sportage 2028. Budzi skojarzenia z Toyotą RAV4

Jan Pacula

Jan Pacuła

Kia Sportage szykuje się do jednej z największych zmian stylistycznych w swojej historii. W internecie pojawiły się wizualizacje szóstej generacji popularnego SUV-a, przygotowane na podstawie zdjęć zamaskowanych prototypów. Jeśli przewidywania autora grafik się sprawdzą, nowy Sportage zerwie z dotychczasowym wyglądem i upodobni się nieco do Toyoty RAV4.

Nowa Kia Sportage na wizualizacjach

Obecna generacja Kii Sportage zadebiutowała w 2021 roku, a w 2024 roku przeszła modernizację. Koreański producent pracuje już jednak nad jej następcą. Samochód jest testowany na europejskich drogach, a zdjęcia prototypów pozwalają coraz dokładniej ocenić kierunek zmian stylistycznych.

Na tej podstawie twórca internetowy znany na Instagramie jako @gotchacars przygotował nieoficjalne wizualizacje nowego Sportage’a. Grafiki pokazują samochód bez kamuflażu, ale nie są materiałami producenta ani wyciekiem ostatecznego projektu. To autorska interpretacja wyglądu przyszłego modelu.

Największe zmiany widać z przodu. Charakterystyczne dla obecnego Sportage’a, mocno wygięte światła ustępują miejsca znacznie bardziej uporządkowanej kompozycji. Wizualizacje przedstawiają wąskie, pionowo poprowadzone elementy świetlne, masywną maskę oraz szeroki pas przedni z wyraźnie zaznaczonymi wlotami powietrza.

Całość wygląda bardziej terenowo niż dotychczasowy model. Kanciaste detale i wyraźne przetłoczenia nadają nadwoziu solidniejszy charakter. Stylistyka nawiązuje do nowszych samochodów marki, między innymi Kii Seltos i elektrycznego EV5. Można też dostrzec pewne podobieństwo do najnowszej Toyoty RAV4, szczególnie w proporcjach przedniej części nadwozia.

Co zdradziły zdjęcia prototypów?

Pierwsze fotografie testowe nowej generacji opublikował w lipcu 2026 roku między innymi serwis Carscoops. Zakamuflowany egzemplarz zauważono podczas jazd próbnych w Europie. Mimo osłon udało się rozpoznać kilka istotnych elementów konstrukcji.

Przede wszystkim nowy Sportage ma bardziej pionowy przód i prostsze linie nadwozia. Zmienia się również kształt słupka A, a linia bocznych szyb wydaje się mniej dynamiczna niż dotychczas. Dach zachowuje łagodne opadanie ku tyłowi, natomiast nadkola są wyraźniej zaakcentowane. Jeden z fotografowanych prototypów miał również dwukolorowe, 18-calowe obręcze.

Zdjęcia wskazują ponadto na zastosowanie rozdzielonych zespołów oświetlenia. Z przodu reflektory umieszczono przy zewnętrznych krawędziach szerokiego grilla, a poniżej widać dodatkowy wlot powietrza z miejscem na czujniki systemów wspomagania kierowcy.

Nieco więcej tajemnic skrywa tył. Według Carscoops nowe lampy mogą mieć dwuczęściową konstrukcję, a kierunkowskazy znalazły się wyjątkowo nisko, tuż nad zderzakiem. Nie wiadomo jednak, czy takie rozwiązanie trafi do produkcji. Niewykluczone, że część oświetlenia widocznego na prototypie ma charakter tymczasowy.

Wnętrze też się zmieni

Nieoficjalne grafiki koncentrują się na nadwoziu, ale fotografie egzemplarzy testowych dostarczyły już pierwszych informacji o kabinie. W prototypie zauważono elementy systemu multimedialnego Pleos Connect, rozwijanego przez koncern Hyundai Motor Group.

System ten może wykorzystywać ekrany o przekątnej 12,9, 14,6 lub 17 cali, choć nie wiadomo jeszcze, który wariant otrzyma Sportage. Spodziewany jest również cyfrowy zestaw wskaźników i uproszczony układ przycisków na desce rozdzielczej.

Ważną wskazówką pozostaje Hyundai Tucson, technicznie spokrewniony ze Sportage’em. Nowa generacja Hyundaia ma korzystać z nowoczesnej architektury kokpitu, z centralnym ekranem multimedialnym i wyświetlaczem kierowcy umieszczonym bliżej przedniej szyby. Podobnych rozwiązań można oczekiwać w Kii, choć dokładny projekt jej wnętrza pozostaje nieznany.

Benzyna i mocniejsze hybrydy

Duże zmiany stylistyczne nie muszą oznaczać rewolucji pod maską. Wszystko wskazuje na to, że kolejny Sportage nadal będzie oferowany z silnikami benzynowymi oraz napędami hybrydowymi HEV i plug-in hybrid PHEV.

Wskazówką jest gama napędowa nowego Hyundaia Tucsona. Według informacji przywoływanych przez Autoblog obejmuje ona silnik benzynowy 1.6 T-GDI o mocy 150 KM, klasyczną hybrydę rozwijającą 245 KM oraz hybrydę plug-in o mocy 292 KM. Benzynowa odmiana ma być dostępna z sześciobiegową skrzynią manualną lub siedmiobiegową przekładnią dwusprzęgłową w wersji mild hybrid, natomiast hybrydy z sześciobiegowym automatem.

Dla porównania obecny Sportage oferuje na polskim rynku benzynowe odmiany o mocy 150 lub 180 KM, hybrydę HEV rozwijającą 239 KM oraz wersję PHEV o mocy 288 KM. Jeśli nowy model przejmie rozwiązania Tucsona, wzrost mocy najmocniejszych wariantów będzie stosunkowo niewielki. Istotniejsze mogą okazać się zmiany wpływające na zużycie paliwa i sprawność całego układu.

Niepewna jest natomiast przyszłość diesla. Dotychczasowe doniesienia sugerują, że silnik wysokoprężny może zniknąć z oferty kolejnej generacji. Kia nie przedstawiła jednak jeszcze oficjalnej europejskiej gamy jednostek napędowych.

Kiedy premiera nowego Sportage’a?

Według nieoficjalnych informacji szósta generacja Kii Sportage może zadebiutować w drugiej połowie 2027 roku lub na początku 2028 roku. Carscoops już w lipcu wskazywał, że samochód może pojawić się jako model na rok 2028. Producent nie potwierdził dotąd dokładnego terminu prezentacji.

Nie znamy również cen ani szczegółowych danych technicznych europejskiej odmiany. Dla osób planujących zakup SUV-a segmentu C najciekawsza pozostaje jednak stylistyka. Wizualizacje @gotchacars pokazują, jak radykalnie może zmienić się jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli Kii.

Ostateczny wygląd samochodu poznamy dopiero podczas oficjalnej premiery. Zdjęcia prototypów potwierdzają jednak, że Sportage rzeczywiście zmierza w stronę bardziej kanciastej, masywnej sylwetki. To wystarczający powód, by traktować zaprezentowane grafiki jako interesującą zapowiedź, choć nie jako wierne odwzorowanie gotowego samochodu.

O autorze

Jan Pacula

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który dziś wiedzę z odcinków specjalnych przekłada na testy aut drogowych. Uwielbiam precyzję prowadzenia i tylnonapędową charakterystykę, ale moją drugą wielką miłością są klasyki, młodsze „graty” i motorsportowa historia. Regularnie odwiedzam międzynarodowe zloty oraz konkursy elegancji – z klimatycznym jeziorem Como na czele (Concorso d’Eleganza Villa d’Este). W moim prywatnym garażu marzeń pierwsze miejsce od lat zajmuje kultowy Ford Escort RS Cosworth.

© 2026 MotoGuru.pl