Verstappen blisko czołówki w Austin, ale Red Bull ma problem. Holender wskazał największą trudność

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Max Verstappen zakończył drugi trening przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych na trzecim miejscu, tracąc zaledwie 0,189 sekundy do najszybszego Charlesa Leclerca. Holender nie ukrywa jednak, że Red Bull wciąż wymaga dopracowania, a szczególnym wyzwaniem okazuje się znalezienie odpowiednich ustawień samochodu na nierównym torze w Austin.

Trzech kierowców blisko siebie

Piątkowy wieczór na Circuit of the Americas przyniósł wyrównaną rywalizację w czołówce. Najlepszy czas drugiej sesji treningowej uzyskał Charles Leclerc, który przejechał okrążenie w 1:35,291. Kierowca Ferrari wyprzedził lidera mistrzostw Kimiego Antonellego o zaledwie 0,042 sekundy, natomiast Verstappen stracił do Monakijczyka niespełna dwie dziesiąte.

Co istotne, zawodnik Red Bulla przez pewien czas sam znajdował się na szczycie tabeli. Po zmianie opon na miękką mieszankę uzyskał wynik 1:35,480, wyprzedzając George’a Russella o około trzy dziesiąte sekundy. Dopiero późniejsze przejazdy Leclerca i Antonellego zepchnęły go na trzecią pozycję.

Za czołową trójką uplasował się Lewis Hamilton, który stracił do zespołowego partnera 0,615 sekundy. Piąte miejsce przypadło Russellowi, a szósty był Liam Lawson z Racing Bulls. Znacznie słabiej wypadli kierowcy McLarena: Lando Norris zakończył trening na siódmej pozycji, a Oscar Piastri na ósmej.

Verstappen wskazuje trudności

Pomimo niewielkiej straty do lidera Verstappen nie uważa, że jego samochód osiągnął już optymalne ustawienia. W wypowiedzi zwrócił uwagę na specyfikę amerykańskiego obiektu, który wymaga pogodzenia sprzecznych oczekiwań dotyczących zachowania bolidu.

Verstappen wyjaśnił po piątkowych jazdach:

Na tym torze nigdy nie jest łatwo znaleźć dobry kompromis między ustawieniami samochodu na wolne i szybkie zakręty. Nierówna nawierzchnia dodatkowo to utrudnia. Próbowaliśmy znaleźć odpowiedni rytm i balans samochodu, nad czym pracowaliśmy między pierwszym a drugim treningiem. Nadal mamy trochę pracy do wykonania, ale to nie był zły początek weekendu.

Problem, o którym mówi Holender, wynika z charakterystyki Circuit of the Americas. Szybkie sekwencje zakrętów wymagają stabilnego samochodu i precyzyjnej reakcji na ruchy kierownicą, podczas gdy wolniejsze fragmenty premiują dobrą przyczepność mechaniczną. Dodatkowo nierówności nawierzchni utrudniają utrzymanie przewidywalnego zachowania bolidu.

Red Bull musi więc znaleźć kompromis, który pozwoli Verstappenowi wykorzystać potencjał samochodu na całym okrążeniu, a nie tylko w wybranych sektorach. Trzecie miejsce w FP2 potwierdza konkurencyjne tempo na pojedynczym okrążeniu, ale nie rozstrzyga jeszcze kwestii osiągów w wyścigu.

McLaren poza ścisłą czołówką

Podczas gdy Ferrari, Mercedes i Red Bull walczyły o najlepsze czasy, kierowcy McLarena mieli trudniejszą sesję. Norris już podczas szybkiego okrążenia zmagał się z niestabilnym zachowaniem samochodu, który wyraźnie tracił przyczepność.

Ostatecznie Brytyjczyk stracił do Leclerca 1,082 sekundy. Piastri był od niego wolniejszy o kolejne 0,014 sekundy. Takie różnice są znaczące, choć wyniki treningu nie pozwalają jednoznacznie ocenić rzeczywistego układu sił. Zespoły mogą bowiem realizować odmienne programy, korzystać z różnych ilości paliwa i pracować nad innymi elementami ustawień.

Na uwagę zasługuje również dziewiąte miejsce Isacka Hadjara, drugiego kierowcy Red Bulla. Francuz stracił do Verstappena 0,931 sekundy, co pokazuje, jak duża różnica dzieliła obu zawodników zespołu w końcowej klasyfikacji.

Incydent bez konsekwencji

Trening nie obył się bez niebezpiecznych sytuacji. George Russell i Charles Leclerc byli bliscy kolizji, co zwróciło uwagę sędziów. Po przeanalizowaniu zdarzenia zdecydowano jednak, że nie ma podstaw do podejmowania dalszych działań.

W końcowej części sesji większość stawki skoncentrowała się na dłuższych przejazdach, służących przede wszystkim przygotowaniom do niedzielnego wyścigu. Verstappen również powrócił na tor na miękkich oponach, ale nie poprawił już swojego najlepszego wyniku.

W ostatnich minutach nie doszło do zmian na czołowych pozycjach. Leclerc utrzymał pierwsze miejsce, Antonelli pozostał drugi, a Verstappen zakończył piątkowe jazdy z trzecim czasem drugiego treningu.

Wyniki drugiego treningu

Najlepsza dziesiątka FP2 przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2026:

  1. Charles Leclerc (Ferrari) – 1:35,291
  2. Kimi Antonelli (Mercedes) – +0,042 s
  3. Max Verstappen (Red Bull) – +0,189 s
  4. Lewis Hamilton (Ferrari) – +0,615 s
  5. George Russell (Mercedes) – +0,744 s
  6. Liam Lawson (Racing Bulls) – +1,040 s
  7. Lando Norris (McLaren) – +1,082 s
  8. Oscar Piastri (McLaren) – +1,096 s
  9. Isack Hadjar (Red Bull) – +1,120 s
  10. Oliver Bearman (Haas) – +1,245 s

Verstappen przejechał w drugim treningu 24 okrążenia, podczas gdy Leclerc pokonał ich 30, a Antonelli – 25. Największy dystans spośród wszystkich kierowców zaliczył Franco Colapinto z Alpine, który ukończył 32 okrążenia.

Przed kolejnymi sesjami Red Bull ma zatem konkretny cel: poprawić balans samochodu bez utraty tempa, które pozwoliło Verstappenowi zbliżyć się do najszybszych kierowców. Różnica niespełna dwóch dziesiątych sekundy daje podstawy do walki o wysokie pozycje, ale równie istotne będzie tempo na długich przejazdach oraz zachowanie opon.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl