⏱️ 4 min.

Najszybsze auto 24h Nürburgring 2026 może zostać zdyskwalifikowane. Problem wyszedł na hamowni

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

29-05-2026 05:05
Lamborghini Huracan Abt 24h Nururgring

Drugie miejsce Abt-Lamborghini w 24h Nürburgring wisi na włosku. Podczas kontroli na hamowni Lamborghini Huracan GT3 Evo2 z numerem 84 miało wykazać moc odbiegającą od wartości referencyjnych przyjętych do Balance of Performance.

Największy ciężar tej sprawy nie leży w samym podium, lecz w procedurze BoP. W wyścigach GT3 Balance of Performance ma wyrównywać osiągi różnych konstrukcji, więc nawet pozornie niewielka nadwyżka mocy może zmieniać ocenę wyniku. W tle pojawia się około 20 KM różnicy, choć oficjalnie potwierdzona liczba nie została jeszcze podana.

Problem wyszedł po wyścigu, a wynik nadal jest tymczasowy

Po 24-godzinnym wyścigu na Nürburgringu komisarze techniczni zabezpieczyli wybrane auta klasy SP9. Do kontroli trafiły samochody najlepszych producentów: zwycięski Mercedes-AMG Winward z numerem 80, Abt-Lamborghini z numerem 84, Walkenhorst-Aston-Martin z numerem 34, Rowe-BMW z numerem 99, Porsche zespołu Lionspeed oraz HRT-Ford z numerem 67. Pięć aut przeszło badanie bez zastrzeżeń.

W przypadku Lamborghini kontrola nie odbyła się w pierwotnym terminie, bo pojawił się problem ze sprzęgłem potrzebnym do wykonania pomiaru. Samochód ponownie zaplombowano, zabezpieczono i przesunięto badanie o tydzień. Według materiału, wynik pomiaru Lamborghini nie zgadzał się z wartościami referencyjnymi ustalonymi przed wyścigiem.

Te wartości były jednym z fundamentów BoP, czyli mechanizmu równoważenia osiągów między różnymi markami. Raport komisarzy technicznych trafił już do komisarzy sportowych, a klasyfikacja pozostaje prowizoryczna.

Około 20 KM ponad limit to spora nadwyżka

W otoczeniu sprawy pojawia się informacja o odchyleniu rzędu 20 KM. Regulaminowa tolerancja ma wynosić 2%, co przy założeniu mocy około 500 KM oznaczałoby w przybliżeniu 10 KM. Jeżeli ten kierunek ustaleń zostanie potwierdzony, Lamborghini znalazłoby się wyraźnie poza zakresem tolerancji.

To istotne, bo Huracan GT3 Evo2 z numerem 84 był jednym z najmocniejszych punktów całego weekendu. Auto wywalczyło pole position, zajęło drugie miejsce w wyścigu, zwycięski czas okrążenia i zanotowało bardzo wysokie tempo. Takie połączenie samo w sobie nie jest dowodem naruszenia przepisów, ale przy nieprawidłowościach z hamowni robi się z tego już bardzo niewygodny zestaw faktów.

Prędkości maksymalnego Lamborghini wcześniej zwróciły uwagę

Jeszcze przed finałową decyzją analizowano dane z toru. Odpowiedzialne osoby miały zauważyć nietypowo wysokie prędkości maksymalne w relacji do założeń wynikających z ogranicznika przepływu powietrza. W tym kontekście pojawiły się oba Abt-Lamborghini oraz prywatne Lamborghini zespołu Konrad. Dla Abt-Lamborghini z numerem 84 wskazano średnią 275,2 km/h z 20% najwyższych prędkości w wybranym sektorze Döttinger Höhe.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez ABT Motorsport (@abtmotorsport)

Taki sposób liczenia ma ograniczać wpływ jazdy w cieniu aerodynamicznym. Dyskusję dodatkowo podgrzał fakt, że auto miało wcześniej osiągnąć niższą prędkość przy większym ograniczniku, czyli teoretycznie korzystniejszym ustawieniu dla mocy.

W piątek przed wyścigiem Lamborghini dostało korektę BoP na swoją niekorzyść. Mimo tego samochód nadal wyglądał bardzo mocno w danych z toru i zdobył pole position w Top Qualifying. To właśnie dlatego sprawa nie wygląda jak zwykła tabelka z hamowni, tylko jak pełny pakiet pytań o cały weekend Abt.

Dyskwalifikacja nie jest automatyczna

Abt nie traci podium w chwili publikacji samego raportu technicznego. Najpierw odbędzie się przesłuchanie, podczas którego zespół może przedstawić swoje stanowisko. Dopiero po tej procedurze komisarze sportowi mogą podjąć decyzję o ewentualnej dyskwalifikacji.

Jeżeli kara faktycznie zapadnie, zespół będzie miał 96 godzin na złożenie odwołania. Wtedy sprawa może trafić do sądu sportowego DMSB. To oznacza, że ostateczne rozstrzygnięcie może przeciągnąć się na tygodnie.

Sportowo Lamborghini było piekielnie szybkie

Tempo auta z numerem 84 pasuje do skali zamieszania. Lamborghini uzyskało najlepszy czas kwalifikacji, a w wyścigu zanotowało najszybsze okrążenie. W analizach kilku szybkich okrążeń samochód również wypadał bardzo mocno, a wysokie wartości pokazywał także siostrzany Huracan z numerem 130. To nie znaczy automatycznie, że zespół złamał przepisy.

O tym zdecydują komisarze, a nie internetowy kalkulator podejrzeń. Problem w tym, że przy różnicy około 20 KM druga pozycja na Nürburgringu zaczyna wyglądać jak trofeum stojące na bardzo cienkiej półce. Dla Abt stawką jest nie tylko wynik jednego wyścigu. Nürburgring 24h to impreza, w której prestiż liczy się prawie tak samo jak puchar, a czasem bardziej.

Jeżeli Lamborghini straci podium po badaniu hamowni, zostanie po nim etykieta, której nie da się łatwo zmyć nawet najlepszym tempem na torze.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl