Lancia wróciła na szczyt WRC. Historyczne zwycięstwo po 33 latach

Lancia odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w rajdowych mistrzostwach świata od ponad 30 lat. Podczas Rally Croatia włoska marka wygrała w klasie WRC2, a jej auta były najszybsze na 13 z 20 odcinków specjalnych. To jeden z tych powrotów, które w motorsporcie naprawdę coś znaczą.
Sukces nie przyszedł w najwyższej klasie cyklu, lecz w WRC2. Za kierownicą zwycięskiego Ypsilona usiedli Yohan Rossel i Arnaud Dunand, którzy zakończyli rajd na pierwszym miejscu i zapisali na swoje konto sześć wygranych oesów.
Drugą załogę Lancii tworzyli Nikolay Gryazin i Konstantin Aleksandrov. Oni również pojechali bardzo mocno i ukończyli Rally Croatia na trzeciej pozycji, dokładając do dorobku zespołu siedem zwycięstw na odcinkach specjalnych.
Lancia zdominowała tempo rajdu
Łącznie auta włoskiej marki wygrały 13 z 20 prób rozegranych podczas rajdu. Taki wynik przełożył się nie tylko na triumf, ale też na prowadzenie zespołu Lancia Corse HF w klasyfikacji ekip WRC2 z dorobkiem 84 punktów.
Udany weekend zmienił także układ sił w klasyfikacji kierowców. Yohan Rossel awansował na trzecie miejsce, a Nikolay Gryazin zajmuje obecnie piątą pozycję w cyklu.
Powrót po latach
Dla Lancii to symboliczny moment, bo marka zniknęła z rajdowych samochodowych mistrzostw świata po sezonie 1992. W czasach swojej największej dominacji wywalczyła 10 tytułów mistrzowskich producentów i do dziś pozostaje pod tym względem rekordzistą WRC.
Powroty wielkich marek do sportu często mają bardziej wizerunkowy niż sportowy charakter. W przypadku Lancii wynik mówi sam za siebie..
Rajdowy Ypsilon to nie zwykłe miejskie auto
Obecna rajdowa Lancia bazuje na najnowszym Ypsilonie, ale została mocno dostosowana do regulaminu. Samochód korzysta z turbodoładowanego silnika 1,6 l, napędu na cztery koła i pięciobiegowej sekwencyjnej skrzyni biegów.
Po zawodach głos zabrał Yohan Rossel. Kierowca podkreślił, że po trudniejszym Monte Carlo właśnie w Chorwacji wszystko zadziałało tak, jak powinno.
To był fantastyczny rajd, dla nas i dla zespołu. Wiedzieliśmy, że ambicją Lancii w tym roku był mocny powrót do WRC. Po Monte Carlo było mi trudno, bo to nie był wynik, którego oczekiwałem, ale tutaj w Chorwacji, w drugiej rundzie, wszystko było idealne – od doboru opon po ustawienia auta. Przez cały czas mieliśmy sytuację pod kontrolą. Bardzo cieszę się z tego wyniku dla zespołu, dla siebie i dla wszystkich fanów Lancii.
Ten wynik nie oznacza jeszcze powrotu Lancii do walki o zwycięstwa w głównej klasie mistrzostw świata. Pokazuje jednak, że legenda włoskiej marki znów potrafi zamieniać sentyment w realne wyniki.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

GIOŚ cofa wykonanie decyzji. Tor Poznań może dalej działać

DSG potrafi zachwycić, ale jedna wersja psuje jej opinię. Oto, co warto wiedzieć przed zakupem

Silnik 1.4 TSI Volkswagena to dwa różne światy. Jeden warto rozważyć, drugi lepiej omijać

Najlepsze silniki do Passata B8. Które wybrać, a których unikać?





