Lando Norris nie ukrywał niedosytu po trzecim miejscu w sprincie GP Holandii. Kierowca McLarena stracił w trakcie rywalizacji drugą pozycję na rzecz Charlesa Leclerca i po finiszu przyznał wprost, że obecne tempo zespołu jest niewystarczające.
Norris stracił drugie miejsce na 18. okrążeniu
Mistrz świata rozpoczynał sprint z drugiego pola po tym, jak w kwalifikacjach przegrał z George’em Russellem o zaledwie 0,041 s. Początkowo Norris utrzymywał się blisko kierowcy Mercedesa, jednak wraz z upływem kolejnych okrążeń jego tempo zaczęło spadać. Brytyjczyk meldował przez radio problemy z tyłem samochodu, a Charles Leclerc systematycznie zmniejszał stratę. Na 18. okrążeniu kierowca Ferrari zaatakował po wewnętrznej pierwszego zakrętu i odebrał Norrisowi drugą pozycję.
Końcówka również nie była dla kierowcy McLarena spokojna. Kimi Antonelli zbliżył się do Norrisa i próbował powalczyć o podium, ale ostatecznie nie znalazł sposobu na skuteczny atak i zakończył sprint na czwartym miejscu.
Norris: problemem nie były opony
Po zakończeniu rywalizacji Norris ocenił, że słabsze tempo nie wynikało z ogumienia. Jego zdaniem największym problemem pozostaje zachowanie samochodu w wolniejszych partiach toru.
Lando Norris tak podsumował sprint:
To nie jest zły wynik. Nie najlepszy – fajnie byłoby być dzisiaj trochę szybszym, ale Charles był po prostu za szybki. Nie sądzę, żeby chodziło o opony, po prostu brakowało nam tempa. Nie jesteśmy wystarczająco szybcy i mamy trochę pracy do wykonania. Jesteśmy bardzo dobrzy w szybkich zakrętach, ale samochód nie działa na takim poziomie, na jakim powinien w wolnych zakrętach. Niewiele możemy z tym zrobić. Myślę, że optymalizujemy wiele rzeczy. To nadal dobry wynik. Myślę, że nadal musimy być zadowoleni z postępów, które robimy, ale potrzebujemy więcej. Zobaczymy, co możemy zrobić, będziemy ciężko pracować. Zespół już ciężko pracuje, więc mam nadzieję, że możemy wykonać lepszą robotę.
Piastri również nie miał tempa
Problemy nie ograniczyły się do samochodu Norrisa. Oscar Piastri już na pierwszym okrążeniu stracił pozycję na rzecz Antonellego i spadł na piąte miejsce, z którego nie zdołał już awansować. Australijczyk nie był w stanie utrzymać tempa pierwszej czwórki i na mecie stracił do zwycięzcy, George’a Russella, ponad 10 sekund. Piastri przyznał, że zarówno jego start, jak i późniejsze osiągi McLarena pozostawiały sporo do poprawy.
Oscar Piastri powiedział po sprincie:
Start był trochę przeciętny. Charles zjechał znacznie bardziej do wewnętrznej, niż sądziłem, że pojedzie. Zostałem po prostu przyblokowany za nim. Ale wyglądało też na to, że tempo obu samochodów nie było najlepsze, więc mamy trochę pracy do wykonania.
McLaren ma nowy pakiet, ale musi znaleźć więcej osiągów
Weekend w Zandvoort jest dla McLarena kolejnym, podczas którego zespół wprowadził pakiet poprawek. Sam wynik sprintu pokazał jednak, że sama bliskość czołówki w kwalifikacjach nie przełożyła się na równie konkurencyjne tempo na dłuższym dystansie.
Szczególnie istotna okazała się pozycja na torze, ponieważ możliwości wyprzedzania były ograniczone. Przed kwalifikacjami McLaren musi więc spróbować znaleźć poprawę przede wszystkim w wolnych zakrętach, które Norris wskazał jako najsłabszy punkt obecnego ustawienia samochodu.






