George Russell wykorzystał pole position i zwyciężył w sprincie podczas GP Holandii 2026. Brytyjczyk przez 24 okrążenia utrzymał za sobą rywali, natomiast największa zmiana w ścisłej czołówce nastąpiła pod koniec, gdy Charles Leclerc wyprzedził Lando Norrisa i zapewnił sobie drugie miejsce.
Russell obronił prowadzenie, Antonelli od razu ruszył do ataku
Russell rozpoczynał sprint z pierwszego pola po wygraniu piątkowej czasówki. Obok kierowcy Mercedesa ustawił się Norris, a z drugiego rzędu ruszali Leclerc oraz Oscar Piastri. Lider klasyfikacji generalnej Kimi Antonelli zajmował dopiero piątą pozycję. Start nie przyniósł zmiany na czele. Russell utrzymał pierwszą pozycję przed Norrisem, natomiast Antonelli szybko poradził sobie z Piastrim i przesunął się na czwarte miejsce. W ten sposób Włoch znalazł się bezpośrednio za Leclerkiem.
Problemy pojawiły się za to w Cadillacu Sergio Péreza. Meksykanin nie ruszył do sprintu razem z resztą stawki i dopiero później wyjechał z alei serwisowej, tracąc okrążenia do liderów.
Norris naciskał na Russella, ale Mercedes odjechał
Na początku Norris był w stanie utrzymywać się blisko prowadzącego Mercedesa. Na czwartym okrążeniu kierowca McLarena jechał tuż za Russellem, jednak Brytyjczyk stopniowo zaczął budować bezpieczniejszą przewagę. Kluczowe okazało się zarządzanie oponami. Około dziesiątego okrążenia Russell otrzymał od zespołu informację, że dobrze kontroluje ogumienie i może zwiększyć tempo. Od tego momentu przewaga lidera zaczęła rosnąć, a uwaga przeniosła się na walkę za jego plecami.
Antonelli po szybkim uporaniu się z Piastrim nie zdołał w podobnym tempie przejść Leclerca. Za czołową grupą Verstappen zaczął zbliżać się do Piastriego, natomiast Hamilton wywierał presję na Holendrze.
Leclerc na miękkich oponach dopadł Norrisa
Ferrari zdecydowało się wystawić Leclerca na miękkiej mieszance i z czasem ta strategia zaczęła przynosić efekty. Norris zgłaszał problemy z przyczepnością tylnej osi, a Monakijczyk coraz mocniej naciskał na kierowcę przed sobą.
Na 18. z 24 okrążeń Leclerc przeprowadził skuteczny atak po wewnętrznej i odebrał Norrisowi drugą pozycję. Brytyjczyk znalazł się następnie pod presją Antonellego, który do samego końca szukał możliwości awansu na podium.
Lider mistrzostw podjął jeszcze próbę ataku na ostatnim okrążeniu, ale Norris obronił trzecią lokatę. W końcowej fazie sprintu na tor zaczęły spadać krople deszczu, jednak opady pojawiły się zbyt późno, aby wpłynąć na kolejność.
Russell wygrywa sprint GP Holandii 2026
Russell bez większych problemów dowiózł prowadzenie do mety i zwyciężył w 24-okrążeniowym sprincie na Zandvoort. Drugie miejsce przypadło Leclercowi, a podium uzupełnił Norris. Antonelli ukończył rywalizację na czwartej pozycji, przed Piastrim, Verstappenem i Hamiltonem. Ostatni punkt zdobył Pierre Gasly, który finiszował na ósmym miejscu.
Dla Russella wynik ma dodatkowe znaczenie w kontekście klasyfikacji generalnej. Brytyjczyk przystępował do weekendu na Zandvoort na trzecim miejscu w tabeli, za Antonellim i Hamiltonem. Zwycięstwo w sprincie pozwoliło mu odrobić część strat do zespołowego partnera.
To jednak nie koniec sobotniej rywalizacji w Holandii. Kierowców czeka jeszcze sesja kwalifikacyjna, która ustali kolejność startową do niedzielnego wyścigu.






